Przypomnijmy, że szlaki miałyby być gotowe w połowie października tego roku. A wcześniej (wiosną) wykonawca musiałby przedstawić końcowy projekt inwestycji i wyciąć dość dużą liczbę drzew, które kolidują z planowanymi trasami. Czemu władzom Piaseczna, Góry Kalwarii i Konstancina-Jeziorny aż tak się spieszy? Ponieważ na budowę dróg dla cyklistów otrzymały łącznie 10,5 mln zł unijnych dotacji. Urząd Marszałkowski, który rozdziela te fundusze, nakazał gminom rozliczenie się z nich do końca listopada tego roku.- Nie składamy broni. W poniedziałek poprosimy wicemarszałka Wiesława Mariusza Raboszuka o zgodę na wydłużenie terminu realizacji tej inwestycji do września przyszłego roku - informuje burmistrz Lis. - Jeśli mamy ją wykonać, nie mamy innego wyjścia. Dodam, że to nie tylko nasz problem. Wiele gmin boryka się z trudnościami związanymi z wydaniem funduszy unijnych.
Włodarze gmin liczą, że władzom Mazowsza też zależy na tym, aby region nie stracił dofinansowania.
W sumie mieszkańcy powiatu (i turyści) mają otrzymać do dyspozycji 16 nowych i powiązanych ze sobą tras rowerowych, które dodatkowo będą połączone ze szlakami biegnącymi w kierunku Warszawy czy Lesznowoli. Na blisko 87 km dróg dla cyklistów, niemal 19 km ma powstać zupełnie od nowa, pozostałe będą wydzielone i oznakowane z już istniejących jezdni. Ponadto przy trasach zostaną zamontowane 282 stojaki na rowery oraz 19 stacji do samodzielnej naprawy jednośladów.
Celem przedsięwzięcia jest zachęcenie mieszkańców do częstszego pozostawienia auta w garażu i wybrania bicyklu. Ma to służyć m.in. czystości powietrza. Filozofia budowy nowych dróg rowerowych jest taka, aby znacząco ułatwiły dojazd do pracy, szkoły, stacji kolejowej czy urzędu gminy.Na zdjęciu: Droga rowerowa na fragmencie ul. Chyliczkowskiej w Piasecznie
0 0
Jako namiętny rowerzysta czynny też w gminnym stowarzyszeniu rowerowym mam nadzieję,że te pieniądze przepadną. Wolę jeździć ulicą niż drogami rowerowym bo co to za przyjemność dzwonić co chwila na bezmyślnych pieszych,przeciskać się przy zaparkowanych autach,ale najbardziej nieprzyjemna jest jazda po "falującej" ścieżce. Proszę spróbować np. na ul.Wilanowskiej czy Julianowskiej, co kilka kilkanaście metrów(co brama) ścieżka opada i podnosi się...Chciałbym żeby projektujący te drogi miał przez całe życie taki dojazd do domu :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz