GÓRA KALWARIA Hotel na opłatkach Góry Kalwarii stał się „Mekką brydżystów” – jak sami mówią wielbiciele tej gry karcianej


W sobotę i niedzielę brydżyści głównie z Warszawy i Radomia zjechali do 3F Centrum Rozrywki i Wypoczynku na Mariankach, aby rozegrać pierwsze w historii gminy Mistrzostwa Góry Kalwarii w Brydżu Sportowym pod patronatem burmistrza, a także zawody z cyklu Grand Prix Mazowsza. W sobotę do stołów zasiadło 31 par, a w niedzielę aż 43. Zwodnicy byli w najróżniejszym wieku – od kilkunastu do 90.

– Brydżyści to jest specyficzna społeczność. Skupia wszystkie zawody, opcje polityczne i środowiska – przyznaje Jan Maria Chodorowski, arcymistrz międzynarodowy i wespół z żoną wicemistrz Europy. Romans pana Jana z brydżem trwa od 60 lat. – I uważam że jeszcze nie umiem grać, całe życie człowiek się uczy, liczy się doświadczenie i ogranie – przekonuje. – Brydż wydłuża życie, to jest stwierdzone naukowo. Powoduje, że mózg tworzy nowe połączenia nerwowe i  to m.in. odsuwa Alzheimera – nie może nachwalić się gry arcymistrz, współorganizator zawodów.

Biorący udział w weekendowych turniejach przyznawali, że w Górze Kalwarii znaleźli „przyjazne miejsce dla brydża”. Od dwóch lat w hotelu na Mariankach, co kilka miesięcy, są organizowane wczasy brydżowe (w ich trakcie można m.in. poznać grę „od zera”) . Zasady tej gry logicznej, której korzenie sięgają XVI wieku, nie są uważane za łatwe i dlatego wciąż trzeba się uczyć i nabierać doświadczenia. – Brydżyści są wymagający, nie są łatwymi klientami, ale jednocześnie lubią rodzinną atmosferę – przyznaje Marta Matysiak, menadżerka obiektu.

Ponieważ Góra Kalwaria stała się „Mekką” dla amatorów tej gry, powstał pomysł, aby zorganizować pierwsze zawody brydżowe. W niedzielę, dzięki wsparciu gminy i sponsora Jarosława Jaska najlepsza para mogła wygrać 1000 zł, więcej niż na większości zawodów z cyklu Grand Prix.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię