PIŁKA NOŻNA Po zakończeniu sezonu 2016/2017 Sparta Jazgarzew zorganizowała na swoim obiekcie w Wólce Kozodawskiej piknik rodzinny z okazji 25-lecia klubu. Impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem okolicznych mieszkańców


Organizatorzy pikniku zadbali o to żeby na miejscu nie było czasu na nudę. W trakcie oficjalnego otwarcia nie zabrakło pysznego, jubileuszowego tortu, a wokół stadionu skupione były stoiska gastronomiczne, gry i zabawy prowadzone przez harcerzy ZHP oraz pamiątki klubowe. Na imprezie zabraknąć nie mogło również strażaków z OSP Jazgarzew, ale główne atrakcje związane były – jak można było oczekiwać – z piłką nożną. Najpierw swoje umiejętności zaprezentowali młodzi adepci futbolu, którzy na co dzień trenują w Sparcie, a następnie seniorzy, wśród których nie zabrakło i kilku oldboyów.
Wynik pokazowego meczu z Perłą Złotokłos (2:2) nie był tego dnia najważniejszy – liczyła się przede wszystkim dobra zabawa w sportowej atmosferze. Bramki dla gospodarzy zdobyli Filip Lubański i Tomasz Odoliński, a dla gości – Cezary Kur i Mateusz Orzeszak.
– Sparto, z okazji 25-lecia Perła życzy Ci jeszcze więcej tak udanych sezonów jak miniony! – powiedział Rafał Tchórzewski, prezes Perły Złotokłos, z którą już wkrótce drużyna z Jazgarzewa będzie rywalizować w czwartej lidze.
O oprawę muzyczną pikniku zadbali Jacek Gołębiewski (autor hymnu Sparty), Natalia i Ola Zaręba oraz zespół D.M.D, a wszyscy chętni mogli obejrzeć film „Baraż” – krótkometrażowe dzieło w reżyserii i do scenariusza Tomasza Gąssowskiego, które było kręcone, między innymi, na obiektach Sparty. Triki piłkarskie zaprezentowali z kolei przedstawiciele Krzysztof Golonka Freestyle Team w składzie Martyna Gaworek i Dawid Pajor. Podczas pikniku zbierane były również pieniądze na renowację bocznego boiska oraz na rehabilitację wnuczka prezesa klubu z Jazgarzewa – Witolda Faliszewskiego.
– Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w przygotowaniu tego pikniku – mówi Tomasz Mrowiński, jeden z organizatorów imprezy.

Grzegorz Tylec

Zawsze chcemy być jak najwyżej

Z Witoldem Faliszewskim, obecnym prezesem, a wcześniej również trenerem i piłkarzem Sparty Jazgarzew, rozmawia Grzegorz Tylec

Jak wyglądały początki klubu z Jazgarzewa?

Była tu taka grupa, która go zawiązała. Pierwszym prezesem był Piotrek Parol, który przyleciał tu na tą imprezę specjalnie ze Stanów Zjednoczonych. Dwadzieścia pięć lat temu zaczynaliśmy od niczego, jeżdżąc na mecze starem i grając, jako goście, czy to w Żabieńcu czy w Głoskowie.

A czym Sparta może się pochwalić obecnie?

Dziś mamy już swój stadion. I choć to tylko użytkowany przez nas gminny ośrodek, to sam obiekt zbudowany był w dużej mierze z własnych środków i własnym sumptem. Ogólnie rok mieliśmy bardzo udany. Druga drużyna wywalczyła awans do ligi okręgowej, a pierwsza zajęła siódme miejsce w czwartej lidze. Szczególnie godny odnotowania był udział w finale Mazowieckiego Pucharu Polski, który – przy odrobinie szczęścia – mógł się zakończyć inaczej. Uważam, że niewiele brakowało i nie byliśmy drużyną aż tak odstającą od przeciwników (Sparta uległa w finale Świtowi Dwór Mazowiecki 1:2).

Czy są w Jazgarzewie możliwości organizacyjno-finansowe żeby w przyszłości grać wyżej niż w czwartej lidze?

To co się opowiada, a to co się później realizuje, to są dwie różne sprawy. Widzieliśmy to kilka lat temu na przykładzie Piaseczna. Nasze sportowe ambicje z pewnością nie ograniczają się jednak wyłącznie do czwartej ligi – zawsze chcemy być jak najwyżej.

Pomimo dobrych wyników dużą wagę przykładacie również do szkolenia młodych piłkarzy…

Aktualnie mamy sześć grup młodzieżowych. W pierwszym zespole gra u nas kilku wychowanków, a druga drużyna oparta jest na nich w dużej mierze. Uważam jednak, że w piłce seniorskiej kluby mogą wprawdzie próbować grać samymi wychowankami, ale przeważnie źle na tym wychodzą i trwa to krótko.

Jak chciałby pan widzieć ten klub za kolejne 25 lat?

Za 25 lat to ja go nie zobaczę. Nie da rady – nie przy dzisiejszym tempie życia. A jak chciałbym go widzieć? Tak jak dzisiaj – z uśmiechniętymi dzieciakami, wesołą atmosferą i mocno zaangażowanymi rodzicami. Wierzę, że to właśnie oni są w stanie przez najbliższe 25 lat pociągnąć Spartę. Życzę drużynie również kolejnych takich meczów jak z Legią Warszawa czy Stalą Mielec, a liczna grupa osób obecnych na pikniku świadczy o tym, że jest tu zapotrzebowanie na tego typu klub.

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię