Dziki ryją jak szalone

 

POWIAT O problemie dzików, które dokuczają mieszkańcom powiatu piaseczyńskiego, pisaliśmy już wielokrotnie. W ostatnim czasie uaktywniły się one zwłaszcza w Zalesiu Dolnym i Złotokłosie


Małgorzata Gos pokazuje zryty przez dziki trawnik

– Dziki zryły mi trawnik i kort tenisowy – skarży się Małgorzata Gos, mieszkanka Henrykowa Urocza. – Wpadły tu pod osłoną nocy, przedostały się pod siatką. Zachowują się jak udomowione, niczego się nie boją.

Trawnik zryty przez dziki wygląda jak przeorany. – Zadzwoniłam do koła łowieckiego, ale poinformowali mnie, że nie przysługuje mi odszkodowanie, bo to nie teren rolny. Wygląda więc na to, że będę musiała naprawić szkody na własny koszt – dodaje Małgorzata Gos. Janusz Glinicki, prezes Koła Łowieckiego „Zalesie” twierdzi, że koło odpowiada tylko za straty rolnicze.
– Dziki zryły trawnik bo wyczuły pewnie chrabąszcza majowego – mówi. – Jedyne co mogę w takim przypadku poradzić, to wykonanie ogrodzenia na podmurówce. Pod zwykłą siatką dzik może się przecisnąć. W ostatnich latach zwyczaje dzików bardzo się zmieniły. Zabraliśmy im lasy i pola, więc przeniosły się na tereny zamieszkałe przez ludzi. Mają tu spokój i dużo pożywienia, dlatego dobrze się tu czują.

TW

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię