GÓRA KALWARIA Koniec sporu o pamiątkę po żołnierzach Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego poległych po 1945 roku w boju ze zbrojnym podziemiem. Rada miejska w środę zdecydowała, że tablica zostanie zdjęta z ratusza i przekazana Instytutowi Pamięci Narodowej


Grono mieszkańców miasta od kilku lat domagało się usunięcia tablicy z tak eksponowanego miejsca. Władze jednak zwlekały tłumacząc, że ratusz jest zabytkiem i na wszelkie ingerencje w jego mury muszą być zaakceptowane przez konserwatora. Innym razem zapowiadały szerokie konsultacje z mieszkańcami na ten temat.

Tablica KBW
Tablica KBW

Sytuacja zmieniła się w minionym roku, ponieważ sejm uchwalił ustawę nakazującą usuwanie z przestrzeni publicznej wszelkich pamiątek po bohaterach czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Gmina korespondowała w tej sprawie z Instytutem Pamięci Narodowej i jego prezes Jarosław Szarek nie pozostawił wątpliwości, że tablica powinna być usunięta. Jednocześnie wyraził gotowość przejęcia jej do magazynu Instytutu jako „pozostałości po propagandzie okresu komunizmu”. W swoim piśmie Szarek nazwał sformowany pod koniec 1944 roku KBW „krajowym odpowiednikiem sowieckich Wojsk Wewnętrznych NKWD”, formacją „współodpowiedzialną za najbardziej krwawe przejawy masowego terroru i represji wymierzonych w obywateli RP”.

Z kolei Mazowiecki Urząd Konserwatora Zabytków zezwolił na demontaż tablicy i dał na to czas do końca grudnia 2017 roku. W marcu do władz napisało również miejscowe Stowarzyszenie Rodzin „Pamięć i Tożsamość”. „Dla nas niepojęte jest, dlaczego minęło tyle lat i nikt z władz nie dopilnował, by ta haniebna tablica upamiętniająca komunistycznych ciemiężców znalazła się we właściwym dla niej miejscu” .
W środę nie wszyscy radni poparli uchwałę o demontażu tablicy zawieszonej 52 lata temu. Czworo z nich wstrzymało się od głosu.

Piotr Chmielewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię