GÓRA KALWARIA Zarządca ul. Pijarskiej zaczął stawiać pachołki wzdłuż jezdni i tłumaczy, że tego oczekiwały władze gminy. – Nic podobnego – zaprzecza wiceburmistrz Marek Rutowicz


O tym, że na odcinku Pijarskiej od ul. Kościuszki do Mickiewicza pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) od kilku dni montują słupki oddzielające chodnik od jezdni dowiedzieliśmy się od właścicieli firm znajdujących się w tym punkcie miasta. Po prawej stronie Pijarskiej (patrząc w stronę Warszawy) jest blisko dziesięć punktów handlowych i usługowych.

Miało być lepiej, a tu niespodzianka

– Nie wiem, kto w ogóle wpadł na ten pomysł. Słupki utrudnią parkowanie samochodów zaopatrzenia i klientów, przy tym wcale nie poprawią bezpieczeństwa – komentuje Magdalena Mendel, właścicielka kwiaciarni przy Pijarskiej. Nasza rozmówczyni jest kompletnie zdziwiona działaniami GDDKiA. – Jeszcze niedawno urzędnik gminy zbierał nasze podpisy pod apelem do zarządcy drogi, aby usunął znak zakazujący parkowania na szerokim poboczu Pijarskiej, aby było to legalne. A tu niespodzianka, bo sytuacja zdecydowanie się pogorszyła – mówi kwiaciarka.

Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału GDDKiA na nasze pytanie, kto był inicjatorem montażu słupków odpowiedziała: – Zrobiliśmy to na wniosek Urzędu Miasta i Gminy Góra Kalwaria. Powodem jest poprawa bezpieczeństwa użytkowników z uwagi na to, iż wcześniej samochody notorycznie parkowały na chodniku oraz niszczyły teren zielony.

Jak ustaliliśmy, wśród zatrzymujących się na nieistniejącym „terenie zielonym” miały być również ciężarówki. – Tiry stawały sporadycznie, na kilka minut, bo po drugiej stronie ulicy jest sklep nocny – twierdzi Magdalena Mendel.

Burmistrz: To niezrozumiałe

Wiceburmistrz Marek Rutowicz przekonuje, że gmina nie ma nic wspólnego z montażem słupków, nigdy o to nie zabiegała. – Wystąpiliśmy do rejonu GDDKiA w Grójcu o uporządkowanie pobocza przy Pijarskiej w zakresie likwidacji dziur, kolein i generalnie poprawy jego estetyki – przekonuje. – Zwróciliśmy się do zastępcy dyrektora oddziału GDDKiA o wstrzymanie prac na Pijarskiej do czasu uzgodnienia stanowisk – dodaje zastępca burmistrza. Dotarliśmy do pisma, jakie ratusz wysłał tydzień temu do drogowców. „Montowanie słupków drogowych w centrum miasta bez uzgodnienia z Urzędem uważamy za co najmniej niezrozumiałe. Jesteśmy pewni, że ograniczenie dostępu do posesji, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, w żaden sposób nie przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym na drodze nr 79” – czytamy w nim.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że cała ul. Pijarska w 2019 roku (po otwarciu obwodnicy) zostanie gruntownie przebudowana. Słupki są zatem rozwiązaniem tymczasowym. Zdaniem właścicielki kwiaciarni przy Pijarskiej GDDKiA zamiast „wyrzucać pieniądze na wątpliwej urody słupki” powinna naprawić chodnik po tej samej stronie ulicy. – Obecnie jest bardzo nierówny i starsi ludzie oraz osoby z wózkami nie radzą sobie z jego pokonaniem – zauważa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię