Koszmar na Krakowskiej. Pieszy zginął na przejściu

TARCZYN Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Grzędy. Volkswagen jadący od strony Warszawy na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił przechodnia. Mężczyzna zginął na miejscu

– Nie znamy jeszcze tożsamości ofiary – mówi kom. Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Na miejscu jest policja i straż pożarna OSP Kotorydz. Zwłoki zabitego mężczyzny przykryto czarną folią. Dalsze postępowanie będzie prowadzone pod nadzorem prokuratury. Od strony Warszawy ruch jest spowolniony ale droga jest przejezdna.
Wysiadamy z samochodu i próbujemy przejść przez ulicę. Samochody od Tarczyna jadą z dużą prędkością. Mijają nas z głośnym szumem nie zwracając uwagi na zebrę. Po drugiej stronie jezdni czeka kobieta. Po kilku minutach jeden z kierowców zwalnia. Kobieta wychodzi na jezdnię, jednak kierowca ciężarówki jadący za autem, które się zatrzymało przed pasami reaguje zbyt wolno. Wciska hamulec i ciężarówka zaczyna tańczyć na mokrym asfalcie.
– Boże, zaraz tu będzie drugi wypadek! – krzyczy kobieta i biegiem pokonuje resztę przejścia. Na szczęście kierowca ciężarówki zdołał opanować auto i nie dochodzi do wypadku. Przechodzimy przez jezdnię z duszą na ramieniu. Jej drugą połowę udaje nam się pokonać dzięki uprzejmości strażaków, którzy zatrzymują ruch.
Gdy chwilę później wracamy do samochodu pokonanie pasów znów jest nerwowe. Jeden z kierowców za późno reaguje na sygnał strażaka i prawie wjeżdża na pasy. Jadący w stronę Warszawy chcą się zatrzymać i kulturalnie przepuścić, ale zerkają we wsteczne lusterka i rezygnują. Ruch spory, jezdnia śliska, lepiej nie ryzykować…
Przejście w Grzędach jest bardzo niebezpieczne, niby oświetlone i oznaczone, niby pulsuje pomarańczowe światło, ale przechodząc przez ulicę trzeba dużo zimnej krwi i odwagi. Chciałoby się rzecz, zróbmy z tym coś zanim dojdzie do tragedii. Tyle, że jest już za późno. W tej chwili ruch został wstrzymany, policyjni technicy robią zdjęcia. Zaczął padać większy deszcz i zerwał się gwałtowny wiatr. Szarpie folię, którą przykryto ofiarę wypadku. Ten obraz jest zbyt wstrząsający by go fotografować.

Adam Braciszewski

6 KOMENTARZE

  1. Tak to jest jak się nie patrzy a wchodzi na trasę ekspresową samochody jadące 100km /h nie wyhamują się czeka jak przejadą samochody to się idzie a nie pcha pod koła komuś

    • Na łeb Ci chyba stary wszedl i sie zesrał. Gdzie tam masz ekspresowke? Tam sie zwalnia do 70 km /h i nikt by nie ginał pod kolami.

  2. Człowieku ciesz się ze tobie nikt nie zginął . Powiedz lepiej ze pasy powinny świecić pulsacyjne jak ktoś jest na nich i nie dochodziło by do tragedii .niejednokrotnie sam się zatrzymuje i patrzę czy drugi obok nie pedzi żeby kogoś nie mieć na sumieniu ze go puściłem . Współczuje rodzinie bez względu czy ktoś się pchał czy nie . Widać ze ta osoba co to pisała wsiada w auto i tylko z niego korzysta nie chodzi i nie próbuje przejść , moze inaczej walczy żeby przejść na druga stronę

  3. w Grzedach od dłuższego czasu miały być światła ale zawsze COŚ. w końcu zdecydowali, ze światła zostaną zrobione, zaczęto pracę nad nimi po koniec roku 2017, mamy koniec stycznia 2018 roku i do tej pory świateł jak nie było tak nie ma. Kolejna rzeczą jest to, ze piesi nie czekają aż będzie wolne, żeby na spokojnie przejść tylko wchodzą na pasy bo szum w mediach spowodował, ze oni mają pierwszeństwo a nie pomyślą, ze samochody mogą najzwyczajniej nie widzieć pieszego. Jest to również trasa szybkiego ruchu, więc prędkość nie jest jak w terenie zabudowany także i droga hamowania jest dłuższa. Kolejna rzecz- kierowcy. Jedni zatrzymują się aby przepuścić a drudzy nie widzą i pezejezdzaja nawet z niezwolniona prędkością, byłam świadkiem jak kierowca zatrzymał się na prawym pasie, na lewym w ostatniej chwili wyhamowal ale juz samochód za Nim nie zdążył i doszło do kolizji. w Grzedach, żeby przejść przez pasy w godzinach szczytu trzeba czekać 10-15 minut, czasem i dłużej. Z przejechaniem również jest problem. Również górka powoduje mylny punkt widzenia samochodu.

  4. co znaczy się nie patrzy?? Próbowałeś tam kiedyś przejść? Zza tej góry ledwo dostrzegasz samochody jadące od strony Tarczyna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię