Piaseczno teatrem stoi

PIASECZNO Czasy, gdy mieszkańcy podwarszawskich miejscowości musieli udawać się do stolicy, żeby obejrzeć sztukę teatralną to przeszłość. Do piaseczyńskiego Domu Kultury regularnie przyjeżdżają bowiem aktorzy, niejako wychodząc z teatrem do publiczności

To świetnie rozwiązanie – uważa pani Małgorzata, mieszkanka Piaseczna, która regularnie przychodzi na spotkania z teatrem w DK. – Cieszę się, że nie dość, że sztuki są grane blisko domu, to jeszcze można kupić bilet w atrakcyjnej cenie – dodaje.
I choć ośrodkowa scena nie należy do szczególnie dużych, to panujące warunki pozwalają z powodzeniem wystawiać mniejsze, bardziej kameralne przedstawienia.
Szczególnie świetnie sprawdzają się monodramy. W styczniu ze spektaklem „Supermenka” przyjechała do Piaseczna Jowita Budnik – znakomita aktorka znana, między innymi, z filmów „Plac Zbawiciela” czy „Nikifor”. Jej słodko-gorzka opowieść o życiu współczesnej kobiety momentami wzbudzała salwy śmiechu, ale może nawet częściej skłaniała do refleksji. Wśród licznej widowni, jak można się było spodziewać, zdecydowanie przeważały tego wieczoru panie, z których zapewne niejedna mogła w treści sztuki odnaleźć odbicie fragmentów własnego życia. Jowita Budnik zaprezentowała szerokie spektrum swojego aktorskiego warsztatu – płakała, krzyczała, uwodziła, śpiewała i tańczyła. Publiczność zgotowała jej na koniec owację na stojąco.
Wicedyrektor Centrum Kultury w Piasecznie Katarzyna Biernadska-Hernik przyznaje, że teatr stanowi ważną część miejscowej oferty kulturalnej.
Zainteresowanie przedstawieniami w DK jest bardzo duże – zauważa. – Przyjeżdżają do nas znani i lubiani aktorzy. Mamy tu pewne ograniczenia, ale na całe szczęście sama sala jest dość teatralna i oddaje klimat teatru. Nie ukrywam jednak, że z utęsknieniem czekam na nowy budynek i nową salę ośrodka.
Teatr, w nieco innej formie, będzie miał również swoje miejsce w Piasecznie po sezonie jesienno-zimowym. Na wiosnę odbędzie się kolejna, trzecia już edycja OFF-Spring Festival. – W tym roku scena będzie stała na rynku tylko na większe imprezy typu Housepital – zapowiada Biernadska-Hernik. – Bardziej będziemy chcieli wykorzystywać zrewitalizowany Skwer Kisiela przed urzędem gminy.

Grzegorz Tylec

1 KOMENTARZ

  1. To fajnie, ze juz nie trzeba bedzie jechac do Warszawy, zeby obejrzec „sztuke” o emocjonalnych rozterkach trojkata gejowskiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię