Przedszkola kontra gmina. Czy jest szansa na kompromis?

PIASECZNO Dziś w sali konferencyjnej urzędu miasta odbyło się spotkanie urzędników z właścicielami przedszkoli w sprawie wypłacanych dotacji . – Mam nadzieję, że uda nam się wyjaśnić wszystkie państwa wątpliwości – zapowiedziała wiceburmistrz Hanna Kułakowska-Michalak. Czy tak się stało?

Właściciele przedszkoli uważają, że urząd zaniża dotacje dla przedszkolaków, które uczęszczają do placówek, które nie są prowadzone przez gminę. Urzędnicy starali się wyjaśnić w jaki sposób naliczane są dotacje.
– Jest to nieuczciwe, zrobiliście nas w balona – oceniła Krystyna Otręba, właścicielka przedszkola „Bajka”. – Nie wliczacie rzeczywistych kosztów utrzymywania swoich przedszkoli.
– Nie rozumiem skąd te podejrzenia? Wyliczamy dotację zgodnie z przepisami prawa – broniła się wiceburmistrz Hanna Kułakowska-Michalak. – Nie prowadzimy żadnej kreatywnej księgowości, nie szukamy oszczędności. Utrzymujemy wysoki standard w naszych przedszkolach.
Właściciele przedszkoli mieli pretensje, że na stronie internetowej urząd opublikował zawyżone kwoty dotacji przekazywanych przedszkolom. Urzędnicy tłumaczyli, że tak się stało na skutek błędu popełnionego przez program, które je wylicza.
– Specjalnie to zrobiliście, żeby jeszcze bardziej zamieszać w kociołku! – oskarżał Michał Otręba ze Stowarzyszenia Niepokonani 2012. – Jeśli to jest błąd, o którym wiecie to dlaczego szybko tego nie sprostowaliście na stronie internetowej?
– Jeszcze dziś zamieścimy sprostowanie i przeprosiny – obiecała wiceburmistrz Hanna Kułakowska-Michalak.
– Jak to jest, że wy robicie podwyżki nauczycielom, a nie podnosicie nam dotacji? – dopytywała jedna z właścicielek przedszkola.
– Mamy zawsze tych pieniędzy w budżecie nieco więcej i w ten sposób je wykorzystujemy – odpowiedziała wiceburmistrz.
– Wasze dotacje są wyliczane na podstawie wydatków planowanych – podkreśliła Elżbieta Gorzkowska z wydziału edukacji.
– Dlaczego w dotacji nie uwzględniono remontu przedszkoli przy ul. Kauna, przedszkola przy ul. Sierakowskiego, przedszkola przy ul. Nefrytowej oraz placówki przy ul. Nadarzyńskiej? – dopytywała Krystyna Otręba.
Urzędnicy bronią się, że w przedszkolach nie są prowadzone remonty lecz inwestycje. A koszty inwestycji nie są brane pod uwagę przy wyliczaniu dotacji.
Anna Bednarska, naczelnik wydziału inwestycji szczegółowo omówiła różnice pomiędzy „inwestycjami” a „remontami”.
Mecenas reprezentujący przedszkola omówił definicję remontu, określoną przez prawo budowlane.
– Zgadzam się z panem, ale nas obowiązuje ustawa o rachunkowości – skomentowała naczelnik Anna Bednarska.
– To spotkanie nic nic wniosło! Nie rozwiązaliśmy żadnych problemów – skwitowała Krystyna Otręba. – Jesteśmy rozgoryczeni. Zabraliście nam pieniądze, a wmawiacie nam, że jesteśmy głupi.
– Oskarżacie nas o zaniżanie dotacji, mówicie o „trudnej sytuacji”, ale my tak naprawdę nie wiemy jaka jest wasza sytuacja, bo do tej pory jej nie opisaliście – powiedziała wiceburmistrz Kułakowska-Michalak.
Zapytaliśmy czy gmina ma możliwości prawne większego wsparcia przedszkoli?
– Najpierw muszę poznać zapotrzebowania przedszkoli, a dopiero później będziemy mogli zastanowić się czy możemy je spełnić – odpowiedziała wiceburmistrz. – W tej sprawie nie zależy już wszystko od kierownictwa, ale od radnych, którzy decydują o wydatkowaniu środków finansowych.
– Sądy rozstrzygną kto ma rację – odparła na zakończenie spotkania Krystyna Otręba. – Szkoda naszego czasu na takie spotkania.
– Małymi krokami idziemy do przodu, nie zgadzam się, że to spotkanie nic nie wniosło – posumowała wiceburmistrz.
– Spraw z przeszłości nie przekładajmy na dzisiejszą sytuację – apelowała Katarzyna Wypych, przewodnicząca komisji oświaty i kultury w radzie miejskiej. – Niech zaszłości sprzed lat rozstrzygają sądu, my chcemy z państwem prowadzić dialog i poznać wasze bieżące problemy.
– Gdybyście wypłacali dotacje zgodnie z prawem to byśmy nie mieli żadnych problemów – skwitowała Krystyna Otręba.

Adam Braciszewski

1 KOMENTARZ

  1. Dopóki dopóty rządzi niestety to niemieckie PO w Piasecznie, to będą same problemy i afery. PiS wcale by nie było lepsze, tu źle i tam nie dobrze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię