Szast-prast! Pół roku i naprawione…

PIASECZNO Pół roku zajęło gminie uporanie się z usterką, którą spowodowała burza na placu zabaw w Pilawie. Dzieci znów mogą korzystać z urządzeń. Muszą jednak pamiętać by się ciepło ubrać, a łopatkę do piasku lepiej zabrać metalową. Plastikowa może sobie w czasie mrozów nie poradzić

W pierwszej połowie czerwca podczas burzy jedno z drzew na placu zabaw w Pilawie przewróciło się uszkadzając część wyposażenia. Teren zamknięto – początkowo mieszkańcy myśleli, że na kilka dni, później, że to kwestia tygodni. Niestety skończyły się wakacje, minęły pogodne jesienne dni, a plac zabaw wciąż pozostał zamknięty.
Urzędnicy tłumaczyli nam, że szkodę wyrządzoną przez drzewo zgłoszono do firmy ubezpieczeniowej.
– Ubezpieczyciel po dokonaniu wizji lokalnej i otrzymaniu od Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno wszystkich niezbędnych dokumentów ustala z producentem urządzeń (w które wyposażony jest plac zbaw – przyp. red) zakres wymiany oraz kosztorysy naprawy. Po otrzymaniu zatwierdzonych przez ubezpieczyciela kosztorysów zlecimy wykonawcy naprawę urządzeń – informował nas w lipcu Grzegorz Chrabałowski z Wydziału Utrzymania Terenów Publicznych.
– Umowa z firmą ubezpieczeniową powinna być tak skonstruowana by nie dopuścić do tego typu sytuacji – denerwowali się mieszkańcy. – Przecież te przepychanki z ubezpieczycielem mogą trwać w nieskończoność.

I rzeczywiście. Kilka dni później urząd poinformował, że sprawa wciąż jest w toku, bo firma ubezpieczeniowa zażądała… dodatkowej dokumentacji.

I tak papierologia trwała miesiącami, a plac zabaw otwarto dopiero teraz – gdy aura i wcześniej zapadające ciemności niespecjalnie sprzyjają harcom na świeżym powietrzu. Najmłodsi mieszkańcy muszę trzymać kciuki by wiosną przyszłego roku burze omijały ich miejscowość. Kolejne powalone drzewa czy połamane gałęzie mogą sprawić, że nie pobawią się na swoim placu zabaw… przed osiągnięciem pełnoletności.

Adam Braciszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię