Ulica Okulickiego w ślimaczym tempie

PIASECZNO – Nie wiem kto jest odpowiedzialny za terminowość tej inwestycji, ale w takim tempie pewnie potrwa ona jeszcze kilka lat – napisał do nas Czytelnik Roman.

Od symbolicznego wbicia łopaty 30 czerwca rozpoczęto przebudowę drogi wojewódzkiej 721 na odcinku od ulicy Mleczarskiej do ulicy Julianowskiej z wyłączeniem skrzyżowania przy Laminie. Realizację inwestycji zapowiedziano w ciągu… 27 miesięcy. Widocznie uznano, że mocno uczęszczany odcinek drogi wojewódzkiej nie jest na tyle newralgiczny by zminimalizować czas jego przebudowy. Od rozpoczęcia pierwszego etapu inwestycji (1,5-kilometrowy odcinek od skrzyżowania dróg 721 i 79 do ulicy Julianowskiej) jutro minie dokładnie 6 miesięcy i póki co nie widać spektakularnych efektów prowadzonych prac.

Przebudowę drogi rozpoczęto z niezwykłą dynamiką. Niestety tempo spadło gdy przestały rozbłyskiwać flesze aparatów fotograficznych


– Cieszymy się, że możemy zacząć realizację tej jakże ważnej inwestycji – mówił w czerwcu Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego podczas uroczystości symbolicznego wbicia łopaty. – Mam nadzieję, że modernizowany odcinek zostanie wykonany rzetelnie, w terminie i sprawnie. Mieszkańcom i kierowcom życzę cierpliwości, a lokalnym władzom obiecuję, że to nie jest nasze ostatnie słowo – powiedział marszałek. Wówczas brzmiało to jak obietnica, dziś brzmi jak groźba.
– Obserwuję jak wyglądają tam prace i jestem troszkę niemiło zaskoczony, że prace trwają tam tylko w pierwszej zmianie – napisał do nas Czytelnik Roman. – Około godz. 18.00 nie ma tam już nikogo. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za terminowość tej inwestycji, ale w takim tempie pewnie potrwa ona jeszcze kilka lat – spekuluje kierowca. I rzeczywiście nie jest w błędzie, nawet jeśli terminy zostaną dotrzymane to czeka nas jeszcze 21 miesięcy utrudnień.
– Nasuwa mi się tu kilka pytań. Dlaczego prace nie trwają całodobowo co z pewnością przyspieszyłoby termin zakończenia remontu niezależnie jak on jest skomplikowany? – pyta nasz Czytelnik. – Pamiętać też należy, że jest grudzień i oby śnieg i mróz nie „zaskoczyły” inwestora bo pewnie remont się jeszcze przedłuży o parę miesięcy – dodaje mężczyzna. – W wolnej chwili proszę zerknąć na ten wspaniały remont – poleca.
Sprawdziliśmy wczoraj wieczorem. Ulica Okulickiego prezentuje się jak krajobraz po bitwie. Takiej, w której zginęli wszyscy żołnierze. Tylko wiatr hula, samochody toczą się po dołach wypełnionych deszczówką, a co odważniejsi piesi brną poboczem zapadając się w błocie.

Adam Braciszewski

9 KOMENTARZE

  1. żeby pracować na 2, 3 zmiany to trzeba więcej wydać na pracownika. W przetargu zapewne kokosów nie ugrali więc trzeba robić swoim tempem.

  2. do Wojtek / jak nic z tego nie wynika !? Za rok wybory ! / droga ta powinna być zrobiona co najmniej 10 lat temu !// a jak NIE bo nie ma środków to nie powinno pozwalać się budować w TAKICH ILOŚCIACH ! /Dojazd do pracy i domu to dramat dla wielu ludzi // Dziś czy to Chyliczkowska czy obwodnica , Żabieniec wszystkie te inwestycje powinny być zrobione DAWNO ! (ze względu na ilość pozwoleń na budowę) /Jeżeli już tak jest – jak jest to powinno budowć się przynajmniej na 2zm +soboty Niedzielę //

  3. Teraz to trzeba by renegocjować kontrakt (potrzeba czasu i pieniędzy), albo go zerwać i powtórzyć procedurę od nowa (co nie daj Boże). Z tego co pamiętam, a pisały o tym różne portale – termin zakończenia robót to 27 miesięcy od startu, a część od Julianowskiej do Puławskiej ma być wcześniej: II poł. 2018 r. Stąd – wygląda to na „płacz nad rozlanym mlekiem”. Chociaż codziennie korzystam z tego połączenia i też mi się nie podoba to co tam teraz jest, to w tej chwili na zmiany jest za późno (każda zmiana opóźni wykonanie), a i województwo (właściciel ulicy) pieniędzy nie ma.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię