Absolutorium dla starosty. Nie obyło się bez dyskusji!

POWIAT Przed chwilą rada powiatu udzieliła absolutorium za wykonaniu ubiegłorocznego budżetu staroście Wojciechowi Ołdakowskiemu oraz zarządowi powiatu

Dochody powiatu zostały zrealizowane w 98 procentach, plan wydatków zrealizowano w 94 procentach. Wykonanie budżetu powiatowego pozytywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa.
– Jeśli RIO zaakceptowała realizacją tego budżetu to pewnie z powodu braku wiedzy – skomentowała radna Maria Bernacka-Rheims. – Skandalem jest wynajęcie koszar w Górze Kalwarii za takie pieniądze.
Radna skrytykowała też politykę zatrudnienia w starostwie. – Pozbawianie wielu pracowników godności, zwalnianie ludzi w wieku emerytalnym – wymieniała radna. – Bardzo droga obsługa prawna. Miało być taniej a jest drożej, nie uzyskałam odpowiedzi na moją interpelację więc nie wiem jakie są efekty pracy kancelarii prawnej. Ignorowanie wniosków rady, ignorowanie radnych – zarzucała Maria Bernacka-Rheims. Skrytykowała też odwołanie z zarządu Katarzyny Paprockiej, która zajmowała się oświatą.
– Lekceważycie mieszkańców! – oskarżała radna. – Choćby w sprawie ul. Chyliczkowskiej. Całość działań tej władzy oceniam negatywnie. Tak źle nie było od 20 lat – oceniła radna.- Co roku RIO podkreśla, że ocenia finanse, a to rada ocenia gospodarność zarządu – podkreśliła radna Katarzyna Obłąkowska. – Ja oceniam zarząd pozytywnie. Uważam, że te cztery lata to był bardzo dobry czas. Wydaje mi się, że zarząd i rady poradziły sobie świetnie.
– Ja wiem, że pani przez cztery lata zachwycała się pracą tego zarządu. Nie wiem dlaczego, bo uważałam panią za osobę inteligentną – powiedziała radna Maria Bernacka-Rheims.
Na sali podniósł się gwar niezadowolonych radnych.
– Nie możesz tak mówić! – oburzył się radny Waldemar Kosakowski. |
– Chciałam przeprosić panią Katarzynę. Nadal uważam ją za osobę inteligentną i dlatego nie rozumiem jej opinii – wtrąciła kilka minut później radna Bernacka-Rheims.
– Najliczniej odzywają się osoby krytykujące – powiedział starosta Wojciech Ołdakowski. –
– Cieszę, że udało się dużo zmieniać. Poruszyła pani temat koszar – starosta zwrócił się do radnej Bernackiej-Rheims. – Wcześniej płaciliśmy za nie 30 tys. podatku i mieliśmy ruinę w centrum miasta, teraz mamy ok .100 tys. dochodów i nie mamy ruiny – podkreślił starosta Ołdakowski.
– Dziwię się, bo koszary są w rejeście zabytków i można było wystąpić o zwolnienie z podatku – odparła radna Bernacka-Rheims. – Takiej arogancji, takiego lekceważenia ludzi i radnych nie było przez 20 lat. I takiego szastania pieniędzmi.
Radni domagali się też informacji o restrukturyzacji zatrudnienia, którą starosta obiecał przygotować kilka miesięcy temu.
– Zobowiązywał się pan, że przygotuje nam pan tę informację a nic nie otrzymaliśmy – zauważył radny Sebastian Januszko. Józef Zalewski zaproponował kwadrans przerwy, podczas której starosta będzie mógł się przygotować i udzielić informacji. Starosta jednak obiecał, że na następną sesję przygotuje informacje dla radnych.
Dyskusję przerwał radny Michał Grzesło stawiając formalny wniosek o jej zakończenie.
– Do tej beczki dziegciu muszę dodać łyżeczkę miodu – dodała radna Maria Mioduszewska i zwróciła uwagę na postęp inwestycji realizowanych przez powiat.
Za udzieleniem absolutorium zarządowi zagłosowało 18 radnych, 3 przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.
– Nie jesteśmy w stanie przekonać wszystkich – powiedział Wojciech Ołdakowski. – Trudno. Mam nadzieję, że może kiedyś dojdziemy do porozumienia i staniemy po tej samej stronie. Starosta podziękował zarządowi, naczelnikom wydziałów i wszystkim pracownikom starostwa. Głosowanie zakończono gromkimi brawami.

Adam Braciszewski

3 KOMENTARZE

  1. Może nasi włodarze nie spełniają wszystkich pokładanych w nich oczekiwań i każdy z mieszkańców coś by zmienił ale w końcu coś pozytywnego się dzieje.
    Koszary zamiast kosztów- teraz są miejscem pracy-nie tylko czynsz się liczy- na czym się skupiła p.Bernacka, także podatki od wynagrodzenia tych osób.
    I może już dosyć wałkowania tematu p.Paprockiej, jak czuje się pokrzywdzona to chyba z takimi znajomościami i poplecznikami może iść do Sądu. Wystarczy porozmawiać z Jej podwładnymi i mniej znaczącymi petentami by JEDNOZNACZNIE dojść do wniosku ,że decyzja Jej odwołania była słuszna.

  2. Popieram komentarz mieszkańca Piaseczna. Nareszcie coś pozytywnego się dzieje, to jest widoczne pod każdym względem. Szuka się dziury w całym , bo zbliżają sie wybory – normalka i zawsze te same osoby są niezadowolone wiadomo dlaczego.

  3. Pani Maria B-R to już chyba wszędzie była. W tej kadencji zaczęła od PO, później “Nasza Gmina – Nasz Powiat” i kończy u Kukiza. No, niestety są takie osoby, że nie ważne dla nich po czyjej drabinie, byle do góry. Aby stołek złapać. To wstrętne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię