„Bukaciak” skazany prawomocnie na 25 lat więzienia

0

KONSTANCIN-JEZIORNA Sąd apelacyjny nie zgodził się na złagodzenie kary Rafałowi B. ps. „Bukaciak”. 44-letni gangster spędzi w więzieniu 25 lat. Po 15 może ubiegać się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie


Grupa przestępcza, którą kierował Rafał B., trzęsła do 2013 roku południem Warszawy oraz gminami Konstancin-Jeziorna, Góra Kalwaria i Piaseczno. Gang, będący odłamem grupy mokotowskiej, specjalizował się w przestępstwach najcięższego kalibru, jak przemyt i handel narkotykami, wymuszenia rozbójnicze, czerpanie korzyści z nierządu, rozboje, porwania, zabójstwa. Przestępcy słynęli ze swojej bezwzględności. Sam „Bukaciak”, który dziś ma prawie 44 lata, spędził w więzieniu ponad połowę życia, a czyny których się dopuszczał, z czasem stawały się coraz bardziej brutalne.

Wpadł w połowie 2013 roku

Swoją przedostatnią odsiadkę za wymuszenia i rozboje Rafał B. zakończył latem 2010 roku. Po wyjściu na wolność założył warsztat samochodowy pod Konstancinem-Jeziorną i przez chwilę wydawało się, że skończył z przestępczym procederem. Były to jednak tylko pozory. W 2013 roku wraz z dwoma innymi gangsterami trafił do aresztu po próbie kolejnego wymuszenia rozbójniczego na innym przestępcy odsiadującym wówczas wyrok. Kilka tygodni później w garażu na jednym z konstancińskich osiedli antyterroryści zlikwidowali należący do gangu arsenał, składający się z 26 sztuk broni oraz materiałów wybuchowych. Był to jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, a od tej chwili nad „Bukaciakiem” zaczęły zbierać się czarne chmury. Nie pogrążyły go jednak ofiary gangu, które bały się zeznawać, a jeden z najbliższych współpracowników – Łukasz A. ps. „Łuki”. To on w 2014 roku wskazał śledczym tajemnicze groby w Dębówce nad Wisłą (gm. Konstancin-Jeziorna). Spoczywali w nich Grzegorz Z. ps. „Pająk”, który został porwany w 2002 roku z dyskoteki w Chynowie i uśmiercony łopatą oraz Grzegorz P. ps. „Pekin” – ostatni raz widziany 19 marca 2012 roku (w jego głowie śledczy znaleźli dwie kule). O zabicie gangsterów został oskarżony „Bukaciak”. Rafał B. usłyszał w sumie aż 22 zarzuty i – w obawie przed dożywociem – zaczął współpracować z organami ścigania.

15 lat to za mało

W grudniu 2017 roku „Bukaciak” został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Zarówno obrońca gangstera, jak i prokurator z Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wystąpili do sądu apelacyjnego o nadzwyczajne złagodzenie kary do 15 lat więzienia z uwagi na współpracę „Bukaciaka” z organami ścigania. 11 marca, tuż przed ogłoszeniem wyroku, prokuratura rozmyśliła się jednak, i chciała wycofać prośbę o niższy wyrok dla gangstera. Nie wpłynęło to jednak na tok postępowania. Wyrok Sąd Apelacyjny w Warszawie ogłosił w czwartek 14 marca, podtrzymując karę 25 lat więzienia i zaliczając na jej poczet okres od września 2013 roku, kiedy to przestępca trafił do aresztu. Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek podkreśliła, że 25 lat wiezienia zamiast dożywocia jest i tak wynagrodzeniem „Bukaciakowi” współpracy z organami ścigania (jego współpraca z prokuraturą została oceniona jako „ostrożna” i „zapobiegliwa”), a kara 15 lat pozbawienia wolności byłaby „nie do pogodzenia z zasadami sprawiedliwości”. Wyrok jest prawomocny. Po 15 latach Rafał B. może ubiegać się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie.

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię