Burmistrzowi znowu grozi referendum w sprawie odwołania

9

GÓRA KALWARIA Burmistrz Arkadiusz Strzyżewski nie ma łatwego życia. Równo rok temu rada miejska nie udzieliła mu wotum zaufania oraz nie podjęła uchwały absolutoryjnej. W tym roku było podobnie, jednak tu skutki mogą być poważniejsze, bo radni mogą teraz podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Arkadiusza Strzyżewskiego ze stanowiska


Problemy burmistrza zaczęły się od rozłamu, poprzedzonego tarciami i niesnaskami, w klubie radnych „Razem zmieńmy Górę”. Zaowocowało to tym, że Arkadiusz Strzyżewski stracił poparcie większości miejskich rajców. Po ubiegłorocznej sesji absolutoryjnej burmistrz zdymisjonował swoją zastępczynię Danutę Rechnię. Po kolejnych trzech miesiącach, we wrześniu ubiegłego roku, gruchnęła wieść, że grupa niezadowolonych mieszkańców chce doprowadzić do referendum w sprawie odwołania burmistrza ze stanowiska przed końcem kadencji.
– Chcemy odwołać burmistrza ponieważ nie dba on o dobro mieszkańców i podejmuje decyzje, świadczące o braku wiedzy oraz umiejętności zarządzania – argumentowała Ewa Piotrowska, mieszkanka Łubnej i pełnomocniczka komitetu przygotowującego referendum. Aby do niego doprowadzić, do 8 listopada mieszkańcy musieli zebrać około 2100 podpisów (10 proc. osób uprawnionych do głosowania). Finalnie zabrakło im 300. Swoją porażkę tłumaczyli wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami związanymi z pandemią.
W normalnej sytuacji te podpisy na pewno byśmy zebrali – przekonywała Ewa Piotrowska.
Teraz wydaje się, że temat referendum w sprawie odwołania Arkadiusza Strzyżewskiego może powrócić. Przepisy mówią, że jeśli burmistrz dwa razy pod rząd nie otrzyma wotum zaufania, radni mogą podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum (nie są wymagane podpisy mieszkańców). Czy tak się stanie – dowiemy się w ciągu kilku najbliższych tygodni.

CZYTAJ TAKŻE:  Piękne złote i diamentowe gody. Miłość wypełniła salę

TW

9 KOMENTARZE

  1. Podpisy były przede wszystkim źle zbierane. Nigdzie nie było informacji gdzie można się podpisać. Nikt nie informował i nikt o tym nie wiedział. Aby to się udało trzeba nagłośnić zbiórkę podpisów żeby ludzie wiedzieli gdzie się udać aby taki podpis złożyć.

    • Jak nie było informacji ? Na piasecznonews oraz gorakalwarianet były artykuły . Rozumiem ze dopiero wyszedłeś ze śpiączki ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię