Co dalej z historycznym centrum miasta? Trzy oficyny grożą zawaleniem

3

PIASECZNO Zabezpieczono stare, zdewastowane budynki przy ul. Warszawskiej nieopodal pl. Piłsudskiego. Jakiś czas temu gmina wystąpiła o ich rozbiórkę, na co jednak nie chce zgodzić się konserwator zabytków


W ostatnim czasie przy ul. Warszawskiej kilkukrotnie wybuchały pożary. Wcześniej kamienice zostały wykwaterowane, a gmina wystąpiła do konserwatora o zgodę na ich rozbiórkę. Konserwator nie zgodził się jednak na wyburzenie zrujnowanych oficyn ze względu na ich wartość historyczną. Gmina oprotestowała więc tę decyzję w ministerstwie kultury. Skutek był taki, że minister cofnął decyzję konserwatora do ponownego rozpatrzenia. Teraz gmina czeka na ponowną opinię konserwatora, który niedawno wizytował rejon Warszawskiej.
– Liczymy, że otrzymamy zgodę na rozbiórkę oficyn i komórek, które nie mają wiele wspólnego z zabytkową substancją miasta – mówi burmistrz Daniel Putkiewicz. – Uważam, że front oficyn warto zachować, ale nie wiadomo czy to się uda. Być może trzeba będzie budynki rozebrać, a potem odtworzyć, umiejętnie łącząc stare elementy z nowymi. Zależy nam na zachowaniu historycznej tożsamości tego układu i na pewno te oficyny w jakiejś formie zostaną zachowane.

TW

3 KOMENTARZE

  1. No nie wiem…
    Jak na Piaseczno, to niby jakiś tam zabytek. 100 – 150 lat temu w tej prowincjonalnej mieścinie dominowała zabudowa drewniana, więc każda murowana chałupa z tamtych czasów, która się ostała, nabiera cech szacownego zabytku, który należy chronić. Tyle, że chałupy widoczne na zdjęciu trudno raczej uznać za przykłady ciekawej architektury. Gdyby sobie to stało gdzieś na uboczu – to OK, niech sobie stoi, można nawet odremontować, żeby współcześni mogli zobaczyć, jak to kiedyś wyglądały piaseczyńskie “kamienice”. Gdyby to było częścią większego zabytkowego “zespołu”, jakiejś piaseczyńskiej “Starówki” – to też OK, takie zespoły trzeba chronić, a nowe “centrum” można zbudować gdzie indziej. Ale w tym przypadku mamy już obecnie taką sytuację, że stare budynki są pomieszane z nowymi, więc trudno mówić o jakimś “zabytkowym zespole”. Więc chociaż sam z racji wieku przywiązany do staroci, to jednak mam wątpliwości, czy ratowanie za wszelką cen tych akurat chałup ma sens.

  2. Podpalali i będą podpalać, im mniej zostanie z powrotnej tkanki, tym łatwiej będzie mocodawcy podpalaczy przepchnąć projekt czegoś z większą powierzchnią. Jak widać po wypowiedziach władze też są już za rozbiórką. Warto więc zrobić inwentaryzacje, skan laserowy i odprawić ostatnie namaszczenie dla tych obiektów, bo wyrok na nie musiał zapaść już kilka lat temu.

    A wystarczyłoby parę kamerek dla ochrony, koszt zakupu i obsługi byłby niższy niż jedna akcja strażaków.

  3. Przecież to są rozlatujące się rudery bez wyrazu. Kwalifikowanie tych chałup do kategorii zabytków to – oględnie mówiąc – nieporozumienie. W centrum szybko rozbudowującego się Piaseczna nie powinno być miejsca na te zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców skorupy. Przecież tam jest duże natężenie ruchu pieszego i samochodowego. Powinno się to usunąć bez zbędnej zwłoki i postawić w to miejsce nowoczesne budynki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię