Dawid Kupiec z Warszawy został pierwszym Szaradziarskim Mistrzem Piaseczna

PIASECZNO Słowa z gwary warszawskiej, rebusy, układanki, krzyżówki – uczestnicy I Szaradziarskich Mistrzostw Piaseczna, które odbyły się w sobotę w Zalesiu Dolnym nie mieli łatwego zadania. Pomimo to poradzili sobie znakomicie. Impreza prawdopodobnie będzie kontynuowana


 

W turnieju wzięli udział zarówno mężczyźni, jak i kobiety z różnych rejonów Polski. Połączyła ich pasja rozwiązywania krzyżówek

W turnieju wzięło udział 27 uczestników (9 pań i 18 panów) z całej Polski.
– I to jest już nasz wielki sukces – mówi Sylwia Chojnacka-Tuzimek z biblioteki publicznej, która była organizatorem wydarzenia. W sobotnie przedpołudnie w filii biblioteki w Zalesiu Dolnym rozegrano trzy rundy zawodów. Najpierw była rozgrzewka, polegająca na tym, że zawodnicy musieli przetłumaczyć 20 słów z gwary warszawskiej. Wśród nich znalazły się: iwany, jojczyć, bałanda, uchol czy urka. Później rozpoczęła się już pierwsza runda na punkty. Każdy z uczestników otrzymał krzyżówkę w postaci książeczki, na której rozwiązanie miał 80 minut. Były tam różnego rodzaju zadania, także w postaci grafów i anagramów. Autorem zadań był Józef Piotr Wrona z Lubelskiego Klubu Szaradzistów.
– Non stop rozwiązuję krzyżówki, zbiór trzystu szarad starcza mi na jakieś dwa, trzy dni – dzieliła się w przerwie swoimi spostrzeżeniami pani Jadwiga, jedna z uczestniczek. – Mimo to uważam, że zadania jakie dla nas przygotowano są trudne. Najprostsze były dla mnie hasła dotyczące dzielnic Warszawy.
Po chwili odbyła się druga runda zawodów, która polegała na… dalszym rozwiązywaniu krzyżówek. Potem nastąpiła przerwa, podczas której podsumowano wyniki. Pierwsze miejsce zajął Dawid Kupiec z Warszawy, który otrzymał za zwycięstwo okazały puchar. Nagrodzono też najlepszego zawodnika z gminy Piaseczno, którym okazał się Stanisław Wójtowicz z Prac Dużych. Specjalne wyróżnienie otrzymał natomiast Józef Górecki, który przyjechał do Zalesia aż z… Legnicy.
– Wszystko udało się znakomicie, a uczestnicy imprezy wyjeżdżali z Piaseczna zadowoleni – podsumowuje Sylwia Chojnacka-Tuzimek. – Myślę, że impreza będzie kontynuowana, bo mamy ku temu warunki lokalowe, a i organizacja turnieju nie nastręcza większych problemów.

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię