Dom babci spłonął! Wnuczka apeluje o pomoc

0

TARCZYN Mieszkanka Gminy Tarczyn Zofia Domaniewicz w wyniku pożaru straciła dom nad głową. Jej wnuczka chcąc uzyskać wsparcie w odbudowie domu zwraca się do ludzi dobrej woli o pomoc.

– Zwracamy się z prośbą o pomoc finansową w każdej, nawet najmniejszej kwocie, dla naszej babci Zofii, gdyż 6 kwietnia straciła cały swój dobytek na skutek pożaru w jej domu, w miejscowości Stefanówka – napisała w liście jej wnuczka. – Babcia ma 81 lat, urodziła się i mieszkała w tym domu całe swoje życie. Niedawno przeszła operację kolana, którą odkładała przez wiele lat, nie myśląc o sobie, bo opiekowała się chorym synem, który niestety w ubiegłym roku zmarł.
W sobotę, wraz z bratem, córką i znajomym przebywały na posesji, na której wybuchł pożar – opowiada wnuczka poszkodowanej. – Zapalił się gaz, ulatniający się z butli gazowej, przy próbie jej podłączenia przez znajomego. W domu w tym czasie przebywała chodząca o kulach babcia i jej znajomy, ledwo udało się jej uciec z płonącego budynku, ma tylko powierzchowne oparzenia. Niestety znajomy doznał rozleglejszych oparzeń i przebywa w szpitalu, ponieważ on był najbliżej źródła ognia. W jednej chwili ogień zaczął niszczyć cały dobytek naszej babci. Najpierw sąsiedzi, potem straż pożarna próbowali uratować dom, ale niestety nie udało się i wszystko co miała, spłonęło. Babcia wyszła z domu tak, jak stała, nie ma nic. Dom nadaje się jedynie do rozbiórki. W rozmowie z babcią, następnego dnia po pożarze usłyszeliśmy, że „nie ma własnego miejsca na ziemi”, a tak się cieszyła na powrót do domu, po półrocznej nieobecności związanej z operacja i potem rehabilitacją, z której wróciła do domu 4 kwietnia. Strasznie tęskniła za swoim ogródkiem, zwierzątkami i świeżym powietrzem, bo całe życie mieszkała na wsi. Jej radość z powrotu do domu trwała tylko jeden dzień.
Po powrocie ze szpitala planowała zamieszkać z 80-cio letnim bratem w swoim domu, żeby mogli sobie nawzajem pomagać. Brat mieszka na tej samej posesji, w sąsiednim zniszczonym budynku, który nie nadaje się do zamieszkiwania. W ubiegłym roku, przed operacją, jak i po niej, babcią opiekowała się córka, która miała tam zamieszkać, żeby pomagać w codziennych czynnościach zarówno babci jak i jej bratu.

To już drugi pożar domu, jaki przeżyła babcia, w latach 60-tych również straciła dach nad głową z przyczyn losowych i musiała budować wszystko na nowo.

Pragniemy aby mogła wrócić do domu i cieszyć się nim jeszcze przez wiele lat, bo teraz jedyne o czym marzy to własny kąt.

Bardzo chcemy odbudować jej domek, żeby na stare lata mogła godnie odpoczywać, bo na to zasługuje, przez swoje wspaniałe serce. Zawsze każdemu pomagała, jak tylko mogła i mamy nadzieję, że jej dobre serce, jakim się dzieliła z innymi przez całe życie zostanie teraz nagrodzone dzięki pomocy finansowej, o którą bardzo prosimy – apeluje wnuczka. – Dziękujemy z całego serca za każdą najdrobniejszą wpłatę dla naszej ukochanej babci Zosi.

Pomocy można udzielić za pośrednictwem strony pomagam.pl

O pożarze pisaliśmy 6 kwietnia: 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię