Dotkliwe decyzje i bierni radni w tle

11

Władze Gminy Piaseczno chcą uchodzić za wsłuchujące się w głos mieszkańców. Stąd pojawiające się co jakiś czas tzw. „konsultacje społeczne”.

Dotyczą one zazwyczaj spraw wizerunkowych, takich jak np. zagospodarowanie parków, skwerów itp. Tymczasem w sprawach istotnych, decydujących o jakości codziennego życia i związanych bezpośrednio z naszym miejscem zamieszkania żadne konsultacje nie są prowadzone. Tak jest np. z decyzjami dotyczącymi nowej organizacji ruchu na ulicach Piaseczna.

Ciche zmiany komunikacyjne

Ostatnio na tapecie jest centrum miasta, ulica Żeromskiego i najstarsza część miasta, tzw. Kradziejów. Zdecydowano, że teraz mieszkańcy ul. Żeromskiego mają przyjąć na siebie skutki problemów komunikacyjnych, wynikających z intensywnej zabudowy wielorodzinnej w zachodniej części miasta. Ulica Żeromskiego z drogi lokalnej ma stać się ulicą zbiorczą. Co ciekawe, nikt nie informował o tym otwarcie, a takie rozwiązanie, jako chwilowe, uzasadniano remontem ulicy Dworcowej. Temu też miała służyć zmiana pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu ul. Kościuszki i Nadarzyńskiej. Skutkiem tej zmiany jest permanentnie zakorkowana ulica Kościuszki. Teraz okazuje się, że był to jedynie pretekst do wprowadzenia szerszego planu, łącznie z budową świateł na drodze krajowej 79, które nawet gdy powstaną, to po przebudowie DK79, powinny być zlikwidowane, ze względu na obowiązujące przepisy.

Więcej samochodów pod oknami

O tym wszystkim mieszkańcy dowiadują się nie od burmistrza, nie od radnych, z których niemal połowa to reprezentanci tej części miasta w Radzie Miejskiej, ale z prasy lokalnej. Katońska władza zdaje się mówić: „My tak zdecydowaliśmy, może się to wam nie podobać, ale my wiemy lepiej. Tak ma być i koniec. Kropka”. Radni najwyraźniej zapomnieli kogo zobowiązali się reprezentować, nabrali wody w usta i milczą.
Samorząd ma służyć mieszkańcom, a decyzje władz samorządowych nie powinny wpływać na pogorszenie jakości życia. Nie można wprowadzać rozwiązań, które ułatwiają życie jednym a pogarszają czy rujnują innym. Co dla mieszkańców oznacza nadanie ul. Żeromskiego charakteru drogi zbiorczej? Oznacza przede wszystkim odczuwalny spadek jakości życia poprzez spotęgowanie istniejących już uciążliwości i zagrożeń takich jak: zanieczyszczenie środowiska, pogorszenie bezpieczeństwa, zwiększenie hałasu w wyniku intensywnego ruchu samochodowego. Hałas na tej ulicy już teraz jest szczególnie dokuczliwy z uwagi na brak jakichkolwiek barier akustycznych i skutecznych spowalniaczy ruchu. Uciążliwości potęgują małe powierzchnie działek, a co za tym idzie położenie domów blisko granicy jezdni. Mieszkanie w takich warunkach wiąże się z dużym dyskomfortem. Mieszkańcy niczym sobie na takie traktowanie nie zasłużyli, zwłaszcza, że są tu od zawsze.

CZYTAJ TAKŻE:  "Drogówka" śledzi z góry

Ciche kroki do wyłączenia z ruchu ul. Kościuszki?

Wygląda na to, że te decyzje zapadają w zaciszu gabinetów bez uwzględniania istniejących realiów, w wyniku jeżdżenia palcem po mapie. Trudno też dostrzec na co stawiają władze gminy w rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych. Z jednej strony widzimy coraz większe pieniądze przeznaczane na transport publiczny i ścieżki rowerowe, ale z drugiej nie mniejsze wydatki na szukanie i realizowanie kosztownych rozwiązań pod nowe organizacje ruchu dla samochodowego transportu indywidualnego. Nie mówi się o tym otwarcie, ale wszystko wskazuje na to, że przedłużenie ulicy Czajewicza do Kościelnej to nie alternatywa dla ul. Kościuszki a przygotowanie do jej całkowitego zamknięcia dla ruchu samochodowego.

CZYTAJ TAKŻE:  Zaginiona szczęśliwie odnaleziona

Duże koszty kosztem mieszkańców

Nikt nie kwestionuje potrzeby poprawy bezpieczeństwa i usprawnienia ruchu miejskiego. Należy jednak pamiętać, że zarówno dobre jak i złe zmiany kosztują, tyle że zmiany złe kosztują dużo więcej. A pieniędzy w budżecie brakuje. Budżet Gminy nie jest zrównoważony. Deficyt wynosi 114 060 082 zł i zostanie sfinansowany z przychodów z emisji papierów wartościowych. Obligacje gminne trzeba będzie kiedyś wykupić i nie zrobią tego z własnej kieszeni radni czy burmistrzowie. Zrobią to pod przymusem, bo w podatkach, mieszkańcy gminy w tym również mieszkańcy ulicy Żeromskiego, którym właśnie za ich pieniądze funduje się coraz gorsze warunki życia.
Skuteczne rozwiązanie problemów komunikacyjnych miasta Piaseczna nie leży w niekończących się zmianach na drogach lokalnych, ale w przepustowości DK79. Dopóki ta droga krajowa nie zostanie zmodernizowana, korki będą rozsadzać miasto i żadne nowe rewolucyjne pomysły ich nie zlikwidują.

Zbigniew Mucha
radny piaseczyńskiej rady miejskiej w latach (1998-2018)

11 KOMENTARZE

  1. Jak tyle lat samochody pędziły pod okami “innych” zostawiając tam tony spalin to było dobrze i mieszkańcy Kradziejowa nie protestowali, ale teraz jak się zmieniło to wielkie święte oburzenie…..
    W czym mieszkańcy Kradziejowa (a właściwie ulicy Żeromskiego – bo to tej ulicy głownie dotyczy) są lepssi od pozostałych mieszkańców Piaseczna??
    Na tym równość polega, że raz jedni, raz inni, a nie zawsze Ci sami……

  2. Podstawowym problemem są partie, które startują w wyborach lokalnych. Każda partia ma swoich towarzyszy, którym musi zapewnić synekury. Tu nie liczą się kompetencje a wyłącznie układy. Mimo upadku komuny w dalszym ciągu mamy do czynienia z nomenklaturą. Taki nasz poprzedni Burmistrz raczej niczym się nie wykazał ale towarzysze zapewnili mi kolejna posadkę w Powiecie. Każdy działacz musi się wykazać przed centralą. Jak mamy trynd utrudniania życia kierowcom to go realizujemy. Przykłady takiego działania to wielomiesięczne remonty, brak koordynacji itd. itd. Decydenci czują się bezkarni bo ich elektorat patrzy tylko na to aby PIS nie doszedł do władzy i nie rozliczają burmistrza czy starostę z wyników ich pracy. Podobna sytuacja byłaby gdyby rządził PIS.
    Sądzę, że jedynym rozwiązaniem jest pozbawienie ogólnopolskich komitetów partyjnych udziału w wyborach a postawienie wyłącznie na inicjatywy lokalne.

    • Masz rację !! Zmiana organizacji ruchu na skrzyżowaniu Kościuszki z Nadarzyńską kwalifikuje się do nagrody Darwina. Ale jakby, szanowny Burmistrz zamiast co dzień do roboty rowerkiem popylać, jechałby autem to by zrozumiał.

  3. poznałem Radnego Muchę osobiście i moim zdaniem to jeden z niewielu rozsądnych lokalnych polityków. Teraz również słusznie zdiagnozował, że dopóki DK79 będzie zakorkowana, to ruch będzie przez centrum. Tak nawet pokazuje nawigacja.
    Kto jest temu winny? Ano geniusz co przerobił skrzyżowanie DK79 z Chyliczkowską.

  4. Dzięki tej przeróbce Pan Starosta zapewne ma łatwiejszy dojazd do urzędu. Radny Mucha nie startował z list partyjnych i dlatego chce coś zrobić. Następne światła na DK79 sparaliżują obwodnice całkowicie. Zapewne w okolicy Żeromskiego mieszka ktoś ważny i trzeba mu ułatwić wyjazd.
    Radni z partyjnego klucza to bezmyślne automaty do głosowania. Co wymyśli KC tak głosują.

  5. Dodatkowo, włodarze nie informując mieszkańców Gminy Piaseczno naliczają do podatku rolnego jako nie użytek-ROWY. No cóż rów firma “skosi” raz w roku, a mieszkańcy teraz muszą za to zapłacić i doliczone mają do podatku rolnego. Z tych rowów nie korzystają, nie sieją buraków??? Jakby nie patrzeć rowy są potrzebne. Taka niespodzianka z nowym rokiem 2021.

  6. 1. Rada Miejska w Piasecznie sprowadza się faktycznie do maszynki do głosowania, gdzie większość stanowią “klakiery” pana burmistrza Putkiewicza. Pis jest za słabe, zresztą w poprzedniej kadencji rady miejskiej był pakt o nieagresji między PO a PIS. Teraz może 3 radnych z Pis-u jest aktywna i działa jako opozycja.
    2. Konsultacje społeczne to też kolejna fikcja, ponieważ w protokole powinny być podane jakie propozycje padły i dlaczego zostały odrzucone. Obawiam się, że z góry już wszystko jest ustalone i całe konsultacje to dupochron dla burmistrza.
    3. Faktycznie Piasecznu przydałby się porządne obwodnice. DK79 (Armii Krajowej) i Wojska Polskiego nie dają rady.
    4. Dobrze aby Zbigniew Mucha wrócił do Rady Miejskiej przy najbliższych wyborach.

  7. Czy kiedy Pan był radnym Gminy Piaseczno, i gmina pod Pana zarządem wydawała taśmowo pozwolenia na budowę nowych osiedli to Pan wtedy myslał że skoro te osiedla nie są przy Pana ulicy, w najstarszej i najspokojniejszej części, to nie jest Pana problem?
    Protestował Pan? Nie pamiętam, a pamięć mam dobrą.
    A teraz jest Pan zdziwiony że to jednak Pana problem?
    I teraz Pan uważa że należy mu się specjalne traktowanie bo Pan jest tutaj od zawsze i na zawsze,
    a inni są od niedawna i tylko na chwilę?

    Miał Pan okazję żeby siedzieć cicho. Zmarnował ją Pan.

  8. 1. Rada Miejska w Piasecznie sprowadza się faktycznie do maszynki do głosowania, gdzie większość stanowią radni pana burmistrza Putkiewicza. Pis jest za słabe, zresztą w poprzedniej kadencji rady miejskiej był pakt o nieagresji między PO a PIS. Teraz może 3 radnych z Pis-u jest aktywna i działa jako opozycja.
    2. Konsultacje społeczne to też kolejna fikcja, ponieważ w protokole powinny być podane jakie propozycje padły i dlaczego zostały odrzucone. Obawiam się, że z góry już wszystko jest ustalone i całe konsultacje to dupochron dla burmistrza.
    3. Faktycznie Piasecznu przydałby się porządne obwodnice. DK79 (Armii Krajowej) i Wojska Polskiego nie dają rady.
    4. Dobrze aby Zbigniew Mucha wrócił do Rady Miejskiej przy najbliższych wyborach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię