Edyta Frączak żegna się z Powiatowym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego

7

POWIAT Powiatowa inspektor nadzoru budowlanego w Piasecznie Edyta Frączak zrezygnowała z pracy


W rozmowie z Kurierem Południowym pani inspektor tłumaczy, że jej odejście (nastąpi najpóźniej do końca lutego) jest podyktowane wyłącznie względami osobistymi.

– Nie ma to żadnego związku z funkcjonowaniem PINB ani współpracą z przełożonymi. Nie zostałam również odwołana ani w żaden sposób nie wymuszono na mnie złożenia rezygnacji – zawczasu dementuje pogłoski.

Edyta Frączak objęła stanowisko szefa PINB 7 października 2016 roku po odwołanym poprzedniku. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego już poszukuje kandydatów na jej miejsce (ogłoszenie).

O zmianach, które Edyta Frączak wprowadzała w PINB pisaliśmy tu:

 

7 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że odchodzi pani inspektor. Uporządkowała pracę PINB. Zaczęło być tam przyjemnie i normalnie. Myślę, że jej nikt nie pomógł zrezygnować?

  2. Panie Starosto Gut, trafił się ktoś na stanowisku Pinb profesjonalista wyjątkowy i uczciwy. Pognał to skorumpowane towarzystwo w Pinb, a Pan pozwala, aby Panią Frączak ktoś nam zabrał? Czyli wracamy do tego co było? No brawo Panie Starosto, brawo. Zaczął Pan źle i kontynuuje to dalej.

  3. Powyższe komentarze są tendencyjne, czyżby cała rodzina i znajomi zostali zatrudnieni do komentowania ? Do tego tak anonimowo. Tak poganała skorumpowane towarzystwo, że teraz podatnicy za to zapłacą, doprawdy wybitny profesjonalista. Zawczasu dementuje pogłoski skoro taka była świetna to skąd miałby się wziąć choćby pogłoski ? Dajcie sobie spokój z tym anonimowym słodzeniem po prawda jest zgoła inna.

    • A ty to nie anonim? Jaja sobie robisz? Pewnie jesteś z tych co ich pognała. Należało wam się. Myślę, że Gut ma trochę oleju w głowie i nie przewrócił was krętacze.

  4. No proszę, odezwał się pewno jeden z wywalonych z PINB na zbity pysk. Za to dałbym jej medal. Myślę, że starosta zastanowi się i nie wróci do poprzedniej szemranej “ekipy”.

  5. Cześć starej ekipy została wywalona na pysk, cześć odeszła sama. Choć zapewne nie z własnej woli… Sprzątnęła ten gnój po dawnym inspektorze Mirosławie S., i to jej cała zasługa. Fachowcem to ona nie była – ale w końcu było normalnie. A nie jak za S. – gdzie jego pracownicy w dzień wydawali decyzje, a wieczorami pisali ludziom odwołania od swych własnych decyzji… Nie za darmo oczywiście. Tak po prawdzie: większość ze starej ekipy powinna mieć zarzuty korupcyjne.

  6. Jakby nie była fachowcem, to nie byłoby normalnie. Ale uważam, że należy się jej szacun wielki za to co zrobiła i już. Nie dała się za straszyć starej ekipie. Życzyć sobie tylko dalej takiej normalności w PINB.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię