Endorfina bez mocniejszych trunków. Gmina odmówiła właścicielowi wydania koncesji

14

PIASECZNO Ryszard Sitarski, prowadzący w centrum Piaseczna lokal Endorfina już przeszło pół roku stara się o koncesję na sprzedaż alkoholu powyżej 4,5 proc. Mężczyzna uważa, że gminni urzędnicy celowo uprzykrzają mu życie


Ryszard Sitarski nie rozumie, dlaczego gmina nie chce przyznać mu koncesji na sprzedaż wina i wódki

– Staram się na koncesję na sprzedaż mocniejszych alkoholi od stycznia – mówi Ryszard Sitarski. – Na początku roku złożyłem w tej sprawie do gminy podanie. Było trzecie w kolejce oczekujących. Wówczas zwolniło się 6 koncesji. Byłem pewien, że otrzymam jedną z nich, bo mój lokal spełnia wszelkie wymogi. Niestety, stało się inaczej…
Pan Ryszard tłumaczy, że gmina uzasadniła odmowę wydania koncesji tym, że w dniu zamknięcia postępowania w jego sprawie nie było wolnych pozwoleń na sprzedaż wysokoprocentowych trunków.
– Ale tak naprawdę w sprawie 6 koncesji, które się zwolniły, toczyło się postępowanie w Samorządowym Kolegium Odwoławczym – mówi nasz czytelnik. – Gmina miała obowiązek zawiesić moje postępowanie do czasu rozstrzygnięcia sprawy w SKO. A tymczasem wypadłem z gry, a przez to, że się dodatkowo odwołałem, trafiłem na koniec kolejki.
Gmina wyjaśnia, że w tej chwili limit punktów mogących sprzedawać i podawać mocniejsze alkohole jest wyczerpany.
– Nie ma listy oczekujących ani kolejki po zezwolenia na mocniejszy alkohol. W razie zwolnienia punktu sprzedaży w czasie trwania postępowania, o przydzieleniu limitu decyduje kolejność wpływu aktualnych wniosków – czytamy w wydanym przez urząd oświadczeniu.

Nie otrzymał też koncesji jednorazowej

Niedawno Ryszard Sitarski ubiegał się także o wydanie koncesji jednorazowej, obowiązującej przez dwa dni. Tu też spotkała go odmowa.
– Usłyszałem, że otrzymałbym ją gdybym robił imprezę w plenerze, a nie w lokalu zamkniętym – mówi. – Uważam, że to tylko wymówka. Ktoś w gminie czuje do mnie wyraźną niechęć i utrudnia mi prowadzenie interesu.
– Wydanie zezwolenia jednorazowego byłoby obejściem przepisów ustalających limity punktów sprzedaży, ponieważ działalność dyskoteki nie ma charakteru incydentalnego tylko stały – a na stałą sprzedaż limit został na chwilę obecną wyczerpany – czytamy w oświadczeniu wydanym przez gminny wydział ewidencji działalności gospodarczej.

Wystąpi o odszkodowanie

– Zaskarżyłem decyzję gminy do kolegium odwoławczego, w tej chwili trwa postępowanie – mówi Ryszard Sitarski. – Jeśli SKO przyzna mi rację, będę starał się o gigantyczne odszkodowanie. Utrzymanie lokalu w centrum miasta sporo mnie kosztuje i na razie, przez niekorzystne decyzje urzędników, ponoszę same straty.
Gmina twierdzi, że dyskoteka Endorfina działa w centrum miasta od października i od tego czasu… prowadzi sprzedaż alkoholu. Mieszkańcy okolicznych bloków rzekomo mieli się skarżyć burmistrzowi na zakłócanie ciszy nocnej. Z naszych informacji wynika, że w marcu w lokalu zjawiła się też policja. Wykryto sprzedawany bez koncesji alkohol i zarekwirowano kilka nielegalnych automatów do gry.
– Ten alkohol nie był sprzedawany, przynieśli go klienci lokalu. Nigdy nie miałem skarg na panujący w środku hałas – twierdzi właściciel Endorfiny. – Podkreślam, mój lokal spełnia wszelkie niezbędne wymogi. Dlatego decyzja gminy w sprawie koncesji jest tym bardziej niezrozumiała.

Tomasz Wojciuk

14 KOMENTARZE

  1. Ja pierd… Na odcinku niecałego kilometra, Powst.Warszawy-JPII, 5 punktów z alko, a klub w centrum miasta nie ma koncesji. Nie ma gdzie potańczyć, wypić drina. No cóż. Nadal numerem jeden pozostaje Park Zachodni ???

  2. Właściciel to niewychowany pajac, ale w tym wieku nie da się już nikogo nauczyć kultury. Bardzo dobrze że interes tego “pana” się nie kręci

  3. Ten niby pseudo klub bo żenada lipa tam nie idzie sie pobawic muza lipna dj bez szkoły chyba sami pijani nacpani brawo dla gminy aze koncesji nie daja

  4. Właściciel niech weźmie miotłę i sprząta SYF pozostawiamy wokół klubu po każdej weekendowej nocy.Ujebany i obrzygany teren do dla niego wizytówka?

  5. I bardzo dobrze, ten lokal powinien byc do zamkniecia. Jak mozna w srodku osiedla, pomiedzy blokami, ok 25 metrow urzadzac dyskoteke, ktora huczy i dudni i nie jest w zaden sposob wyciszona. Polecam sptawdzic natezenie hslasu. I jeszcze ten syf dookola, melina nie klub.

  6. Endorfina hmmm chyba jednak bardziej melina , właściciele niby prowadzą lokal od paru lat a wniosków a co za tym idzie rozwoju brak. Straty jakie lokal ponosi są wynikiem tylko słabego gospodarowania obiektem przez włascicieli , sprzedaż alko bez koncesji do tego nieletnim plus dragi hmm … ale z gówna chleba nie ulepisz , proste. Z daleka czuć tu lichwe ….

  7. Moze redakcja podejmie ten temat. To nieprawda, ze nie ma skarg wsrod mieszkancow osiedla na zaklocanie ciszy, prosze sprawdzic ile razy telefonowano na policje, ile razy sluzby podejmowaly interwncje, dzielnicowi tez sa w temacie. Podobno byly tez skargi pisemne do Burmistrza, niech redakcja sprawdzi ten temat. Mysle, ze to niedorzeczne aby taka dyskoteka zupelnie niewyciszona i niewyizolowana znajdowala sie miedzy blokami, co na to Sanepid i normy halasu po 22? Moze rzetelny dziennikarz zajmie sie sprawa.

Pozostaw odpowiedź Echh Anuluj odpowiedź

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię