LESZNOWOLA „Cypher Iwiczna” to cykliczna hip-hopowa impreza organizowane na skateparku w Nowej Iwicznej. Swoje miejsce znajdują na nim zarówno graficiarze, raperzy, miłośnicy koszykówki i generalnie wszystkie osoby, którym bliska jest kultura hip-hopu


Co to jest cypher? Słowo to oznacza, w kontekście wydarzenia w Nowej Iwicznej, pojedynki na rymy toczone w przyjacielskiej atmosferze, które służą nie tylko wspólnej zabawie, ale też wzajemnemu podnoszeniu umiejętności operowania słowem. Godnym podkreślenia jest fakt, że impreza organizowana jest z inicjatywy i przez młodych ludzi. Jej pomysłodawcami są NWiC i DJ Staszek, a całość odbywa się pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury Lesznowola.
– Celem Cypher Iwiczna jest tworzyć kulturę hip-hop czyli uprawiać cztery elementy (Rap, Graffiti Dj’ing i breakdance) – wyjaśnia DJ Staszek.

Piąta już edycja wydarzenia rozpoczęła się od Graffiti Jam, które malowali zaproszeni goście (tzw. Writers): Unicats (Beksa+Tempz+Nesh), Emas, Ader, Sayz, Moks, Choke i Oner. Następnie w pojedynkach na rymy (czyli Freestyle Battle), które poprowadzili wspólnie Rufin MC i DJ Staszek, wzięło udział 16 uczestników. Jak zwykle nie brakowało celnych i zabawnych sformułowań, a Rufin pilnował żeby całość przebiegała w odpowiednio kulturalnej atmosferze – bez nadmiernego używania wulgaryzmów. Dla wszystkich chętnych przewidziany był też wolny mikrofon, a z koncertami wystąpili tego wieczoru również Zen+Wron, Ajman i Majkel.

– Słucham takiej muzyki i obracam się w takim środowisku – mówi Wiktoria, która przyjechała do Nowej Iwicznej na imprezę z warszawskiego Mokotowa. – Jestem tu z przyjaciółką i uważam, że ta lokalizacja ma potencjał. Jest super, są leżaczki, można sobie posiedzieć i miło spędzić czas. Co można by jeszcze poprawić na przyszłe edycje? Przydałyby się jeszcze jakieś food tracki i trochę wody – zwłaszcza w taką pogodę.
Organizatorzy nie kryją, że mają już dość mocno skonkretyzowane pomysły na dalsze uatrakcyjnienie wydarzenia.

– W przyszłym roku postaramy się o budżet sołecki i chcemy zrobić większą imprezę – zapowiada DJ Staszek. – Wyrzucamy walki freestyle’owe dla ludzi z ulicy, bo psuje to wizerunek, pochłania dużo czasu, ale zbiera atencję. Zaprosimy ośmiu znanych, wyrafinowanych zawodników, którzy stoczą walki pokazowe. Reszta imprezy to będą zawody taneczne, występy czołowych hip- hopowych artystów, graffiti Jam, zawody deskorolkowe (best trick – najlepszy przejazd), a na koniec, po ciszy nocnej, odbędzie after party – silent disco (impreza taneczna w namiocie, każdy ma parę słuchawek bezprzewodowych, na których może wybrać jeden z trzech kanałów – trzech różnych Dj’s.)

Grzegorz Tylec

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię