Historia piaseczyńskiego hokeja, łyżwiarstwa i narciarstwa

0

Choć początki hokeja w gminie należy wiązać z istnieniem naturalnych lodowisk, które każdego roku powstawały na miejscowych zbiornikach wodnych, to symboliczny wymiar ma w tym przypadku konfrontacja reprezentacji Piaseczna, która tuż po wojnie pokonała minimalnie w Chyliczkach, przy asyście licznie zgromadzonej publiczności, reprezentację Zalesia Dolnego

Po meczu oba zespoły zdecydowały się połączyć siły i stworzyć drużynę pod kierunkiem Klubu Sportowego Ruch Kolejarz. Na wspaniały rozwój hokeja w Piasecznie z pewnością wpływ miał również fakt, że po Powstaniu Warszawskim trafił tutaj Zenon Paruszewski – wielki pasjonat sportu; przedwojenny nauczyciel wychowania fizycznego w wielu warszawskich gimnazjach; instruktor hokeja i gier sportowych w młodzieżowym centrum sportu stolicy – w Parku Szkolnym im. Jana III Sobieskiego.

Przy budowaniu drużyny bardzo ważna okazała się również wiedza i kontakty w stolicy jej najbardziej wówczas doświadczonego zawodnika – Tadeusza Rudnickiego, dzięki któremu udało się, między innymi, pozyskać środki do zakupu sprzętu do gry oraz terenu, na którym powstało pierwsze sztuczne piaseczyńskie lodowisko – na placu obok dawnej kolejki, gdzie szatnia była w… wagonie Pulmana. Co ciekawe, choć było na nim sztuczne oświetlenie, to brakowało trybun, wobec czego ludzie przychodzili na mecze z drabinami. Pierwsze spotkanie KKS Kolejarz Piaseczno rozegrał z drużyną z Góry Kalwarii, a po jakimś czasie piaseczyńscy hokeiści uzyskali również możliwość trenowania na warszawskim Torwarze. Pod wodzą grającego trenera Rudnickiego zespół awansował wkrótce z B klasy, przez A klasę, do Ligi Okręgowej, gdzie – po początkowych wysokich porażkach – piasecznianie zaczęli stopniowo prezentować coraz wyższy poziom.

W roku 1955 roku zespół wzmocnił repatriant z Mandżurii Stanisław Antuszewicz, który po jakimś czasie przejął również trenowanie drużyny piaseczyńskiej. Najczęściej przeciwnikami Ruchu były wówczas drużyny z Siedlec, Pruszkowa, Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego i Płocka. Ze względu na fakt, że patronat nad klubem objęła kolej, nie było kłopotu z transportem – dla zawodników był on darmowy. Kolejne lata były jednak dla klubu trudne. W skutek trudności kadrowych zespół spadł do A klasy, ale po objęciu drużyny przez Tadeusza Warszę – udało się powrócić do III ligi (okręgowej). Niestety, w 1960 roku – ze względu na trudności finansowe – zespół został rozwiązany. Pomimo ogromnej popularności hokeja w Piasecznie i posiadania własnego lodowiska nie udało się już nigdy potem osiągnąć dawnych sukcesów.

CZYTAJ TAKŻE:  Parkuj i Jedź, nowy parking już otwarty

Obecnie kierownikiem piaseczyńskiego lodowiska jest Łukasz Sibiński – były zawodnik RKS Marymont (łyżwiarstwo figurowe) i KS Damis Warszawa (hokej na lodzie). Przy współpracy z firmą Piruet i wsparciu gminy Piaseczno powstała drużyna hokejowa KS Strefa Lodu. Z obiektu korzysta również Szkółka Łyżwiarska Lutz prowadzona przez Natalię Rowińską, organizowane są turnieje hokeja na lodzie (między innymi Otwarte Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w Hokeju na Lodzie czy Mistrzostwa o Puchar Burmistrza Piaseczna) oraz komercyjne ślizgawki dla mieszkańców miasta.

Opr. na podstawie książki Agnieszki Cubały „Sportowe dzieje Piaseczna”

Tadeusz Warsza, zawodnik i trener KS Ruch Kolejarz Piaseczno

Zaczęło się od meczy rozgrywanych na zamarzniętych rozlewiskach Jeziorki. Były inne zimy niż teraz, mroźne. Jeziorka wylewała, potem to zamarzało, a myśmy robili kije z leszczyny i graliśmy.

Łukasz Sibiński, prezes i trener Skating Academy (zajęcia z hokeja na lodzie, jazdy figurowej na łyżwach i jazdy na rolkach)

Uprawianie hokeja na lodzie poprawia kondycję, wzmacnia serce i mięśnie, rozładowuje stres i polepsza nastrój. Sport ten uczy współpracy z grupą, rywalizacji, dyscypliny oraz umiejętności poświęcenia pewnych rzeczy dla osiągnięcia ostatecznego sukcesu.

Łyżwiarstwo figurowe

Po wojnie wspaniałe sukcesy w łyżwiarstwie figurowym odnosiła, związana z Chyliczkami i Warszawą, Anna Linderowa-Bursche, która w latach 1949-1953 zdobyła pięć razy z rzędu tytuł Mistrzyni Polski w jeździe indywidualnej. Dziś te chlubne tradycyjne mają w gminie Piaseczno swoich kontynuatorów

Po sukcesach indywidualnych Anna Linderowa-Bursche postanowiła wykorzystać swoje doświadczenie w konkurencji par sportowych. Razem z Leonem Osadnikiem zdobywała tytuły mistrzowskie w latach 1954-1956, dokładając do tego złoty medal w Mistrzostwach Polski w 1956 i 1957 roku w kategorii par tanecznych.
– Dla mnie tytuł wywalczony w tańcach, w 1957 roku, był dziesiątym – wspominała Anna Linderowa-Bursche. – By zabłysnąć jako gwiazda nie wystarczy perfekcyjnie opanować technikę i być utalentowanym. Trzeba posiadać indywidualność i być innym niż inni.
Obecnie w Piasecznie w okresie zimowym wszyscy fani jazdy figurowej na lodzie mogą szkolić swoje umiejętności w Szkółce Łyżwiarskiej Lutz Piaseczno, działającej od 2014 roku. Powstała ona w wyniku połączenia pasji i zamiłowania do łyżwiarstwa figurowego oraz tradycji rodzinnych Natalii Rowińskiej – wnuczki Elżbiety Kościk-Koczyby (siedmiokrotnej Mistrzyni Polski w tańcach na lodzie) oraz Emanuela Koczyby (czterokrotnego Mistrza Polski w tańcach na lodzie).
– Pomimo niepełnowymiarowego lodowiska, jakie jest w Piasecznie, trenerzy i zawodniczki są w stanie przygotować się do zawodów i konkurować ze sportowcami, którzy na co dzień mają możliwość trenowania na pełnowymiarowym obiekcie.
Opr. na podstawie książki Agnieszki Cubały „Sportowe dzieje Piaseczna”

CZYTAJ TAKŻE:  Donald Tusk w Piasecznie [Aktualizacja]

 

Narciarstwo

Po zakończeniu drugiej wojny światowej w Piasecznie, a zwłaszcza w Zalesiu Dolnym i Górnym, bardzo popularne stało się narciarstwo, przede wszystkim biegowe

W latach 1947-1952, w marcu („na św. Józefa”), nauczyciele ze słynnej „Platerówki” organizowali cykliczny bieg na trasie Zalesie Dolne – Górki Szymona – Zalesie Górne – Zalesie Dolne. Zawody te przyciągały wielu narciarzy z najbliższej okolicy, ale i z Warszawy oraz rzesze kibiców. Wśród młodzieży i miłośników białego szaleństwa szczególnym powodzeniem cieszyły się zwłaszcza Górki Szymona.

– Po lekcjach zakładało się na nogi deski i dopóki było jasno szaleliśmy na Górkach Szymona – wspomina Tadeusz Rudnicki z KKS Ruch Piaseczno. – W tamtych czasach Górki były o dobre pięć metrów wyższe i nie takie płaskie jak dzisiaj. Dostałem od kolegów przydomek Toni, bo stwierdzili, że jeżdżę na nartach jak bardzo dobry austriacki zawodnik Toni Zajler.

W 1955 roku Tadeusz Rudnicki wygrał konkurs skoków narciarskich na Agrykoli, a tuż za nim był, także reprezentujący barwy Piaseczna, Andrzej Zamoyski. Późniejsze treningi w Tatrach i z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu zaowocowały świetnymi wynikami w mistrzostwach województwa mazowieckiego.

Współcześnie mieszkańcy Piaseczna także osiągają wspaniałe rezultaty w sportach zimowych, zwłaszcza w jeździe na snowboardzie. W 2009 roku Marcin Bocian zdobył srebrny medal w snowboard crossie podczas Uniwersjady w Chinach. Kolejni zdolni snowboardziści z Piaseczna to Maja i Filip Orlik, którzy w ostatnich latach przywozili medale z Mistrzostw Polski Młodzików, Juniorów i Seniorów we freestyle snowboardingu w konkurencjach: Big Air, Slopestyle oraz Snowboardcrossie.

Opr. na podstawie książki Agnieszki Cubały „Sportowe dzieje Piaseczna”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię