GÓRA KALWARIA Szpecąca ulicę Białka dawna wojskowa hydrofornia rok temu, po rozbudowie, miała otworzyć podwoje. Wygląda jednak na to, że na poprawę stanu budynku przyjdzie nam jeszcze poczekać


Sklep na parterze, biura i usługi na piętrze – takie są plany firmy MW Property Invest, która wydzierżawiła powojskowy, rozpadający się i odrapany z tynku budynek w 2016 roku za nieco ponad 20 tys. zł rocznego czynszu. Gorzej z realizacją. Zgodnie z podpisaną wówczas umową, inwestor miał przeprowadzić prace budowlane w ciągu 2 lat. W tym czasie jednak nawet ich nie zaczął. Jak to tłumaczy? Przeciągającymi się formalnościami, przede wszystkim uzgodnieniami z mazowieckim konserwatorem zabytków, który półtora roku wydawał zezwolenie na wycięcie 14 drzew kolidujących z inwestycją, a następnie m.in. koniecznością wykonania audytu energetycznego.

Idąc na rękę spółce, która poniosła już spore koszty, władze powiatu o rok przedłużyły jej termin realizacji robót, bo na to pozwalały zapisy umowy. Ten czas jednak mija (skończy się w marcu), a stan obiektu, ani terenu przy ul. Białka nie uległ żadnej zmianie.

– Zadaliśmy pytanie naszym prawnikom, czy po raz kolejny możemy przedłużyć dzierżawcy termin realizacji inwestycji, skoro cały czas deklaruje on jej rozpoczęcie i chęć dalszej współpracy z nami – mówi Zdzisław Lis, wicestarosta piaseczyński. – Wszystko jednak wskazuje na to, że umowa ze spółką z końcem marca wygaśnie i ogłosimy kolejny konkurs, w którym MW Property Invest będzie mogła wziąć udział. Mam nadzieję, że wówczas okaże się bardziej poważnym kontrahentem – dodaje.

Marek Litwiniec, prezes firmy dzierżawiącej dawną hydrofornię przekonuje, że na przełomie kwietnia i mają będzie gotowy rozpocząć prace przy ul. Białka.

– Kończymy obecnie inną inwestycję, a mamy jedną ekipę budowlaną – tłumaczy.

Na mało estetyczne sąsiedztwo krzywo patrzą właściciel położonego tuż obok Koszary Arche Hotelu. Umowę na wynajem zdewastowanych „koszarowców” podpisał on również w 2016 roku i udało mu się przeprowadzić wielomilionowy remont w terminie.

4 KOMENTARZE

  1. Nie rozmawiajcie z p.Litwińcem ,a z panem Markiem Ciborowskim (właścicielem spółki )
    Zresztą z nim też żadna rozmowa jest bezprzedmiotowa !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię