Szukając pracy warto poświęcić napisaniu Curriculum Vitae trochę więcej czasu. Pracodawcy też nie znoszą sztampy, a i my unikniemy później krępujących sytuacji podczas rozmowy kwalifikacyjnej


Znawcy tematu radzą, aby po przemyślanym przygotowaniu życiorysu… spojrzeć na CV ponownie i zastanowić się, co z niego wyrzucić, aby później nie wstydzić się za nie.

Chwal się z umiarem

Jednym z najczęstszych uchybień popełnianych przy pisaniu CV jest używanie wyświechtanych zwrotów, pustych słów i ogólników, które mogą być zinterpretowane na różne sposoby. Trzeba uważać szczególnie na używanie słowa „zarządzanie”. Bo jeśli kandydat na pracownika „zarządzał zespołem”, może być zrozumiane opacznie – że sam niewiele robił. Z kolei, jeśli „zarządzał konfliktami”, rekrutujący będzie się zastanawiał, kto i dlaczego doprowadził do kryzysowych sytuacji. Czy aby nie autor CV?
Eksperci zalecają również powściągliwość w chwaleniu się znajomością języków obcych. A już w ogóle lepiej nie wymieniać tych, w których mówimy niewiele. Najlepiej wspomnieć jedynie o językach, które znamy na poziomie co najmniej średnio zaawansowanym, czyli takim, który pozwoli nam na swobodne przeprowadzenie rozmowy z klientem.
Lepiej w to miejsce pochwalić się nietypowymi lub oryginalnymi zainteresowaniami, np. prowadzeniem bloga czy rekonstruowaniem starych aut w garażu.
Warto jednocześnie pamiętać, że CV to nie wypracowanie. Specjaliści od rekrutacji zalecają, aby nasz życiorys zmieścił się na nie więcej niż dwóch stronach. Bo w innym wypadku, pracodawca po prostu może nie doczytać go do końca. Lepiej zatem przy pisaniu poświęcić czas na dokonanie skrótów, szczególnie treści, która dotyczy naszych starszych zajęć. Jednak trzeba też zwrócić uwagę na to, czy CV nie wygląda na źle sformatowane. Zdarza się bowiem, że jeśli brakuje nam treści, skupiamy się nadmiernie nad marnotrawieniem przestrzeni, czyli powiększamy marginesy, odstępy między wersami albo zamieszczamy błahe informacje nie mające kompletnego znaczenia dla pracodawcy.
Pisząc CV należy zrezygnować też z używania popularnych wzorów czcionek i wybrać ładnie wyglądający krój liter, by przyciągnąć uwagę rekrutującego. Dodając do CV list motywacyjny, należy go identycznie sformatować graficznie. Jeżeli na coś chcemy zwrócić uwagę czytającego, należy to podkreślić.

Niewybaczalne błędy

Znawcy tematu zwracają też uwagę na to, by nie zatajać w CV przerw w zatrudnieniu. Każdemu może się tak zdarzyć, że na pewien czas straci pracę, dla odpoczynku wybierze się w podróż, uda się na dłuższe zwolnienie lekarskie lub zajmie się chorym bliskim. Pisanie o tym nie jest powodem do wstydu. Robiąc luki w życiorysie wzbudzimy podejrzliwość osoby prowadzącej rekrutację i zachęcimy go do zadawania pytań.
I rzecz podstawowa – nic nie usprawiedliwia błędów językowych w CV: gramatycznych, ortograficznych czy najzwyklejszych literówek. Nieusunięcie ich może narazić nas na zarzut , że nie szanujemy osoby, która życiorys przeczyta. Dlatego przed złożeniem CV najlepiej przeczytać je kilka razy lub poprosić o uwagi inną osobę. W internecie działają agencje, które za opłatą analizują przesłane CV i zwracają uwagę na błędy.
Tworząc CV warto pomyśleć o dołączeniu do niego zdjęcia. Trenerzy zawodowi radzą jednak, abyśmy raczej zrezygnowali z oficjalnej fotografii i załączyli kolorowe (to ważne!) zdjęcie, na którym korzystnie wyglądamy. Nie musi być ono wykonane przez zawodowego fotografa.

PC

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię