Jednak czekają nas drakońskie stawki za śmieci?

9

GÓRA KALWARIA Była nadzieja na niższe ceny odbioru odpadów, niż w pierwszym przetargu, ale ją pogrzebano. Dziś otwarto jedną ofertę, złożoną w ponownym przetargu. Nie jest wcale tańsza


Przypomnijmy, że pierwsze postępowanie zmierzające do wyboru przedsiębiorstwa wywozowego władze gminy unieważniły miesiąc temu. Ratusz poszukiwał firmy, która będzie świadczyła usługi od 1 kwietnia tego roku do końca marca 2021 roku. Samorząd zarezerwował na ten cel około 10 mln zł w budżecie. Tymczasem oferty dwóch spółek zainteresowane zawarciem kontraktu oscylowały w granicach 21-22 mln zł. Gdyby tańsza z tych ofert została przyjęta, każdy mieszkaniec musiałby zapłacić za odpady segregowane po około 36 zł miesięcznie!

Dlatego włodarze zdecydowali się unieważnić przetarg i ogłosić kolejny, ale na rok. Liczyli, że dzięki temu zmniejszy się ryzyko ponoszone przez przedsiębiorstwa i dzięki temu zaoferują niższą cenę.

Dziś okazało się, że te nadzieje były złudne. Ofertę w przetargu złożyła tylko jedna firma – Remondis (obecnie odbierająca odpady w gminie).

– Niestety, nie jest taniej. Po przeliczeniu na opłatę, którą mieliby wnosić mieszkańcy, jest to również około 36 zł za odpady segregowane – informuje wiceburmistrz Mateusz Baj.

Teraz władze będą zastanawiały się, co zrobić. Wszystko wskazuje jednak na to, że bez znacznej podwyżki tzw. opłaty śmieciowej się nie obejdzie. Bowiem zgodnie z przepisami gmina nie może dopłacać do gospodarki odpadami. Jej koszty muszą się równać wpływom z opłat wniesionych przez mieszkańców.

Podobna sytuacja panuje w sąsiednich gminach i reszcie kraju, tam też opłaty rosną lub lada moment będą rosły. Ceny wywozu odpadów w ostatnich miesiącach poszybowały do góry ze względu na rosnące koszty pracy, energii, podatków środowiskowych oraz poziomy odzysku surowców wtórnych. Znawcy branży mówią, że to nie koniec podwyżek.

9 KOMENTARZE

  1. To skoro ceny wzrosną to niech te śmieci odbierają częściej.
    Nie może być tak, że pół kotłowni mam zawalone żółtymi worami bo plastiki raczą odbierać raz na 4 tygodnie. To samo z papierami. Szkło raz na dwa miesiące. Litości… My jako mieszkańcy pytamy gdzie mamy to trzymać przy takiej częstotliwości odbierania śmieci? Wyrzucać to przed posesję i niech się gmina martwi o wygląd tego syfu który powstanie… Panowie włodarze gminy apel do was – Pomyślcie i dokonajcie jakiejś zmiany aby śmiecie brali częściej. Dziękuję.

  2. Chyba nie można tego nazwać inaczej jak zmową cenową – monopolem lub po prostu mafią śmieciową, żeby aż tak zdrożały śmiecie. Jedna albo dwie firmy startują ustalają cenę wcześniej podział terenu kto gdzie wygrywa przetarg i ta lala, trzeba by tym zainteresować odpowiednie służby. Bo to na odległość pachnie ustawianiem przetargów.

  3. To są zaniedbania wieloletnie. Gminy udawały ,że robią łaskę firmą, które chciały działać na ich terenie.Nie wspomagały ich rozwoju. Wręcz wspierały tzw lokalne ekologiczne protesty, które skutecznie blokowały ich funkcjonowanie.

    • Dlatego, że większość naszego narodu nie szanuje odpadów i nigdy nie wiadomo co znajdzie odbiorca śmieci w żółtym czy niebieskim worku, dlatego zawartość ląduje na taśmie i jest rozdzielana na poszczególne frakcje.
      Inaczej jest w krajach “cywilizowanych” jak np. Szwecja, Norwegia, Szwajcaria, gdzie obywatel od dziecka ma wpojone (wytłumaczone) dlaczego się segreguje i nie śmie wrzucić szkła do papieru lub pampersów do żółtych worków

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię