Jest odpowiedź PKP w sprawie rozładunku pociągów przy targowisku

10

PIASECZNO Kilka dni temu pisaliśmy o pociągu z kruszywem, który był rozładowywany na bocznicy przeładunkowej przylegającej do ul. Towarowej. Okazuje się, że podobne składy będą pojawiać się w tym miejscu częściej


Wcześniej takie transporty były rozładowywane na stacji Warszawa Główna Towarowa, piaseczyńska bocznica od przynajmniej kilku lat nie była wykorzystywana – zwracał uwagę pan Paweł, nasz czytelnik. – Z tego co wiem, takie transporty będą zatrzymywały się przy Towarowej częściej, być może nawet co kilka dni. Czy nasze wyremontowane ulice są przystosowane do ważących kilkadziesiąt ton samochodów? A co z korkami i możliwymi utrudnieniami w ruchu w tym rejonie, które mogą być uciążliwe zwłaszcza w dni targowe? – zastanawiał się. Do sprawy odniósł się burmistrz Daniel Putkiewicz, który poinformował, że gmina wyśle pismo do firmy prowadzącej rozładunek.
– Zapytamy, czy uzgadniali przejazd ciężkich samochodów naszymi drogami i czy takie operacje przeładunkowe będą się powtarzały – zapewnił. Tymczasem w poniedziałek PKP PLK poinformowały, że pod koniec sierpnia została zawarta umowa z firmą Budokrusz SA.
– Jest to umowa na wykorzystanie dwóch torów w Piasecznie dla potrzeb przeładunku kruszyw – wyjaśnia Martyn Janduła z zespołu prasowego PKP PLK. – Umowa została zawarta na czas nieokreślony. Pierwsze wykorzystanie torów odbyło się 15 września. Zgodnie z zapowiedziami najemcy tory będą wykorzystywane kilka razy w miesiącu.

TW

CZYTAJ TAKŻE:  Opóźnienia pociągów. Mieszkańcy marzną na peronie

10 KOMENTARZE

  1. Czyli co? Trzeba postawić ,,odpowiednie,, znaki drogowe i postawić patrole policji w chwili pojawienia się składów z kruszywem….. no chyba, że już ,,ktoś,, przytulił parę PLN za nierobienie problemów… zobaczymy wkrótce:)

    • Już się nie mogę doczekać na złote myśli Pana burmistrza Widza, który być może wytłumaczy nam wszystkim, że te rozładunki to dla naszego dobra i powinniśmy się z nich cieszyć.

    • Z jednej strony hasło „TIRy na tory”, a jak już transport dociera koleją do miejsca docelowego to wszystkim przeszkadza. Od czegoś ten tor wybudowany i częściowo utrzymywany z naszych podatków chyba powinien służyć, a nie być tylko wątpliwa dekoracją. Podejrzewam, że znaków nikt nie postawi nie dlatego, że ktoś wziął w łapę, tylko dlatego, że teraz będzie to jawne działanie na szkodę i PKP PLK, i Budokruszu i, przewoźnika kolejowego.

  2. Budokrusz ma siedzibę i betoniarnię zaraz za Auchan w kierunku stolicy.
    Jakby tam od tej bocznicy nie jechać, to będzie po nowych, ładnie wyszykowanych przez gminę drogach.
    Niedługo będą wyglądały gorzej od tych starych 🙂

  3. Zakaz wjazdu powyżej 10 ton z każdej strony, policja i po problemie. To są drogi gminne/powiatowe więc to Piaseczno decyduje o ograniczeniach. Tylko trzeba mieć jaja aby to zrobić.

  4. Była rampa (tzw. żwirownia) w Jeziorkach przez kilkadziesiąt lat, to zlikwidowali i zniszczyli. Teraz będzie przeładunek w środku Piaseczna. Genialnie!

  5. Wydaje mi się że ulica nie jest przystosowana do takiego obciążenia a PKP raczej nie dołożyło się do remontu ulicy. W takim razie należy postawić odpowiednie znaki.

  6. wszystkie studzienki na Towarowej już są zapadnięte, kwestia kilku takich rozładunków i na niedawno wyremontowanym odcinku tej drogi będzie tak samo jak przed remontem :/

  7. PLK to państwo w państwie PiS. Gmina trochę „pokpiła” sprawę, nie ustawiając wcześniej na tych ulicach ograniczeń masy dopuszczalnej. Jeśli zrobi to teraz, PLK powie, że Piaseczno rzuca im kłody pod nogi i „w rewanżu” może np. zamknie przejazd na Orężnej do czasu wybudowania tunelu (np. na 10 lat) i oczywiście w zupełnie innym miejscu, niż by chciała gmina. Każdy pamięta jak „sprawnie” szła im budowa wiaduktu nad torami, albo jak pół roku malowali przejazd nad Jeziorką, że nie wspomnę o remoncie dworca PKP na koszt gminy, czy blokadzie możliwości urządzenia parkingu wzdłuż torów. To ostatnie być może wiąże się z rozładunkami, bo skoro nie parking, to droga kolejarzom z oczywistych względów bardziej przypasowała. Sądzę, że burmistrz (przy całym szacunku) jest trochę „za cienki” na taką instytucję, no ale faktem jest, że te rozładunki to jedna z większych afer w ostatnim czasie i ciekaw jestem, jak to się skończy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię