Kobieta próbowała zatrzymać pijanego kierowcę. Uszkodził jej auto i uciekł

Wczoraj ok. godziny 23.30 na ul. Puławskiej przy salonie Subaru (ul. Sporna) doszło do kolizji. – Prowadzący auto był pijany i jechał szlaczkiem po całej ulicy – opowiada nasza Czytelniczka, która bezskutecznie próbowała zatrzymać kierowcę stwarzającego zagrożenie.

Próba zatrzymania pijanego kierowcy skończyła się uszkodzeniem samochodu

– Zajechałam mu drogę aby nie jechał dalej włączyłam światła awaryjne, a ten z całym impetem uderzył mnie w tył i zwiał – opowiada kobietę. – Auto miał czarne i w combi, jechał szlaczkiem po Puławskiej w stronę Piaseczna. Wiele kierowców to widziało. Nie udało mi się spisać numerów ani dostrzec marki samochodu bo dzwoniłam na policję.
– Błagam może ktoś widział podobne auto poruszające się od pasa do pasa – apeluje nasza Czytelniczka do świadków zdarzenia. – Wyraźnie było widać, że z tym kierowcą jest coś nie tak. Ja prowadziłam czarne audi a3. Teraz mam zniszczone auto.
W samochodzie został uszkodzony zderzak, a klapa bagażnika się nie otwiera.
– Policja powiedziała, że nic nie zrobią bo mają słabe kamery i nie widać ani marki ani tablic – poinformowała nas dziś poszkodowana. Jedyna nadzieja w tym, że ktoś z innych uczestników ruchu dysponuje informacjami, które pomogą ustalić tożsamość kierowcy czarnego combi.
Jako, że do zdarzenia doszło w granicach administracyjnych Warszawy sprawą zajmie się Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.

AB

1 KOMENTARZ

  1. Typowa kobieta: w swoim rozemocjonowaniu nie pomyslala o podstawowych rzeczach (numery rej, marka) tylko probowala go zatrzynac i jednoczesnie dzwonila na policje bo pewnoe liczyla ze przyjada od razu jak na filmach…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię