Kobiety, które próbowały zabić psa dziś stanęły przed sądem

3

GÓRA KALWARIA Dziś w Sądzie Rejonowym w Piasecznie ruszyła sprawa przeciwko Janinie i Indze H. z Góry Kalwarii. Rok temu matka z córką próbowały zabić psa. Spakowały go do worka, skopały i usiłowały utopić.


Sprawa ta zbulwersowała całą Polskę. 15 sierpnia ubiegłego roku przed południem spacerująca kobieta zauważyła dwie panie, kopiące w foliowy worek. Z worka dochodził skowyt psa. Kiedy oprawczynie usłyszały krzyk przerażonej kobiety wrzuciły worek do wody, wsiadły do samochodu i szybko odjechały. Jak się okazało, w wyciągniętym z jeziorka pakunku był… duży kamień i zakrwawiony, kilkumiesięczny szczeniak z łapami skrępowanymi taśmą. Pies był pobity i opuchnięty. Niedługo potem obydwie kobiety, Janina H. i Inga H., zostały zatrzymane. Początkowo usłyszały zarzut usiłowania uśmiercenia zwierzęcia, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie jednak decyzją prokuratury zmieniono kwalifikację prawną czynu na surowszą.
61-latka i 23-latka odpowiadają za usiłowanie zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
W tej sprawie jako pokrzywdzony i oskarżyciel posiłkowy występuje fundacja Animal Rescue Polska, która zapewniła psu opiekę.

Przedstawiciele Fundacji Animal Rescue Polska występują w sprawie jako oskarżyciele posiłkowi

Podczas dzisiejszej rozprawy Inga H. przyznała się do winy, ale zaznaczyła, że pies nie był kopany (wcześniej zeznała, że kopała w worek, w którym znajdowało się zwierzę).
Działałam pod presją swojej mamy – powiedziała Inga H. zapytana dlaczego chciała zabić psa. – Mama podjęła decyzję by psa się pozbyć, a ja się zgodziłam. Usłyszałam od matki, że jeśli nie pozbędę się psa, to ona dłużej nie pociągnie, bo musi się zajmować swoją matką. Kazała mi się psa pozbyć i to ona włożyła go do worka – mówiła kobieta z płaczem. – O tym co zrobimy z psem dowiedziałam się w trakcie drogi do Moczydłowa.
Spętałam psu łapy taśmą, włożyłyśmy go wo worka i wrzuciłyśmy go do wody – potwierdziła Inga H.
Podkreśliła, że w czasie gdy doszło do zdarzenia przechodziła depresję z powodu relacji ze swoją matką.
Bardzo tego żałuję, teraz już bym tego nie zrobiła – mówiła ze skruchą Janina H. , matka Ingi H. – Miałam chorą matkę, którą zajmowałam się 24 godziny na dobę. Psem trzeba było się zajmować, musiałam po nim sprzątać. Podjęłam decyzję by pozbyć się psa.

Prokurator dla Ingi H. domaga się kary pozbawienia wolności na rok w zawieszeniu na trzy lata, obowiązku informowania sądu o przebiegu próby oraz podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Dodatkowo Inga H. miałaby zapłacić tysiąc złotych nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt, a jej matka 3 tys. złotych na ten sam cel. Obie kobiety nie mogłyby posiadać zwierząt przez najbliższe trzy lata oraz musiałyby pokryć koszty postępowania sądowego.
Adwokat Michał Rosa reprezentujący fundację złożył wniosek by nawiązki finansowe zostały przekazane na rzecz fundacji Animal Rescue Polska. Podkreślił bestialstwo oskarżonych. Gdy spłoszone kobiety uciekły znad stawu pozostawiając pobitego psa, zwierzęciem zajęła się fundacja Animal Rescue Polska. Dała ogłoszenie o znalezionym psie, a jego oprawczynie zgłosiły się by go odzyskać.
– Zgłosiły się bo chciały dokończyć swój haniebny czyn – mówił adwokat Michał Rosa.
– Nie możemy mówić o szczególnym okrucieństwie – odpierał pełnomocnik oskarżonych. – Pies nie był podpalany czy torturowany. Możemy najwyżej mówić o nieudolnej próbie zabicia psa.

Sąd zrobił przerwę w rozprawie. Wyrok ma zostać ogłoszony o godzinie 12.30.

Adam Braciszewski/fot. Animal Rescue Polska

3 KOMENTARZE

  1. Skąd się tacy ludzie biorą? Jak można się tak znęcać nad niewinnym zwierzęciem?!
    I tekst obrońcy, że “Pies nie był podpalany czy torturowany”!!! Co to za wytłumaczenie?
    Niektórzy już zeszli na psy…
    “poznasz człowieka po tym, jak traktuje zwierzęta”

    • 100/100
      w głowie się nie mieści, podłe istoty. Wierzę ,że zły los do nich wróci i będą miały na co zasłużyły-obie.W 21 wieku-kurczę!!!!!-można oddać do schroniska, innym ludziom,jak takie sprytne to było dać ogłoszenie w gazecie e wskazaniem złej sytuacji materialnej -bestie ,podłe istoty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię