Komendant policji w ogniu pytań. Padły cierpkie słowa dotyczące wydarzeń na skwerze Kisiela

0

PIASECZNO To był trudny początek znajomości nowego Komendanta Powiatowego Policji z lokalnym samorządem. Podczas posiedzenia komisji prawa, handlu i porządku publicznego radni dali upust swojemu niezadowoleniu z działań policji na skwerze Kisiela, które miały miejsce po pogrzebie 16-letniej Kornelii


Od początku dało się wyczuć, że wydarzenia z 18 maja zdominują dyskusję komendanta z radnymi.
– Chcielibyśmy wiedzieć, jakie stawia pan przed sobą wyzwania i czego oczekuje od gminnego samorządu – zagaił radny Michał Rosa. – Chcielibyśmy też poznać pana zdanie na temat interwencji policji na skwerze Kisiela.
Podinspektor Paweł Krauz poinformował radnych, że zależy mu na dialogu z lokalną społecznością.
– Chcemy współpracować z samorządem i obywatelami oraz szanować ich uprawnienia – dodał. – Zależy nam na eliminowaniu uciążliwych społecznie przestępstw i ograniczaniu przestępczości jako takiej.
Komendant odniósł się także do interwencji policji w centrum miasta, o której informowały nawet ogólnopolskie media.
– Pojawiły się liczne głosy krytykujące pracę funkcjonariuszy w sprawie zaginionej dziewczynki. Nie wiedzieliśmy, kto przyjdzie na demonstrację i w jakim celu. Musieliśmy być gotowi na różne scenariusze – argumentował. – Organizatorzy wiedzieli o pandemii i zakazie zgromadzeń. A nawet pokojowy protest może wymknąć się czasem spod kontroli, jak było to w 2015 roku w Legionowie czy w 2016 roku w Ełku. Uważam, że nasze działania były adekwatne do sytuacji. Nikt nie złożył skargi na pracę policji, nasi zwierzchnicy również nie mieli do nas zastrzeżeń.

Radni widzieli to inaczej

Radna Izabella Górzyńska zarzuciła policji, że od początku obserwując wydarzenia, nie powinna wysyłać tylu funkcjonariuszy na skwer Kisiela.
– Zastosowane środki mogły wzbudzać grozę i były nieadekwatne do sytuacji – dodała. – Tam nie powinno być tyle policji.
Podinsp. Krauz podkreślił, że policja musi być gotowa na różne ewentualności, a mundurowi nie są po to, aby się ich bać.
Z kolei radny Michał Rosa miał pretensje, że policjanci osaczali osoby stojące osobno, z których większość stanowili młodzi ludzie.
– Przecież oni nie robili nic złego, stosowali się do przepisów prawa, byli w maskach – dziwił się. – Policja nie powinna zachowywać się opresyjnie w stosunku do osób, które nie są agresywne. Budzi to mój sprzeciw, bo to było pokojowe zgromadzenie. 

Bardziej niebezpieczny drift i nielegalne salony gier

Radna Magdalena Woźniak podkreśliła, że policja powinna dbać o swój wizerunek.
– Mamy zastrzeżenia co do skuteczności działań policji – ciągnęła. – W Piasecznie działają nielegalne salony gier, z którymi funkcjonariusze od lat nic nie robią. Ale pan mi się podoba, chcę dać panu kredyt zaufania – dodała, zwracając się do nowego komendanta. Problem nielegalnego hazardu podniósł również radny Piotr Sędziak, zaznaczając, że dysponuje ciekawym materiałem zdjęciowym. Z kolei kwestię driftowania w centrum miasta naświetlili radna Katarzyna Wypych oraz radny powiatowy Krzysztof Kasprzycki.
– Z tym trzeba wreszcie skończyć, czeka pana dużo pracy. Mam nadzieję, że przyniesie ona efekty – podsumowała radna Wypych.

CZYTAJ TAKŻE:  Policjanci pobiegli w XXVIII Biegu Niepodległości

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię