Koniec z darmowym parkowaniem w mieście

50

PIASECZNO Podczas wczorajszego spotkania Live z mieszkańcami burmistrz Daniel Putkiewicz nie pozostawił wątpliwości: – Nie będzie możliwości parkowania bezpłatnie – zapowiedział.

Podczas wczorajszego spotkania z mieszkańcami burmistrz mówił o opłatach parkingowych w mieście. Wciąż będzie można pozostawił auto na parkingu w pasie drogowym nie płacąc za pierwsze 45 minut. To ma wymusić rotację aut i sprawić, że mocno zredukowana w ostatnim czasie liczba miejsc parkingowych obsłuży więcej samochodów.
Alternatywą będą parkingi (za sądem, przy ul. Zgoda, ul. Sierakowskiego). Na nich nie przewiduje się pierwszych bezpłatnych 45 minut, a opłata za jedną czy dwie godziny postoju będzie wyższa. Tak naprawdę pozostawienie samochodu na parkingu będzie kalkulowało się tylko tym kierowcom, którzy będą chcieli pozostawić auto na dłużej. Będzie możliwość także wykupienia miesięcznego abonamentu (80 zł dla mieszkańców, 100 złotych dla pozostałych). Co otrzymają kierowcy za tę kwotę? Nadzieje na znalezienie miejsca na parkingu i prawo do pozostawienia na nim samochodu. Pewności czy taki miejsca zawsze się znajdzie już niestety nie będzie.

– Gdzie będą parkować mieszkańcy ulicy Fabrycznej, Szkolnej czy Ludowej, gdy zostanie rozszerzona strefa płatnego parkowania? – dopytywała jedna z mieszkanek.
– Nie będzie możliwości parkowania bezpłatnie – oznajmił burmistrz, dodając że właściciele mieszkań, domów jednorodzinnych czy segmentów, by zapewnić sobie miejsce parkingowe również płacą. – Nie jesteśmy w stanie jako miasto zapewnić bezpłatnych miejsc parkingowych, np. dla osiedla Słowicza, ul. Bema, Nadarzyńskiej, Grochowskiego. Te miejsca parkingowe są dostępne na rynku i korzystanie z nich w ten czy inny sposób jest płatne. Trudno spodziewać się, że miasto zapewni bezpłatne miejsca parkingowe.

Mieszkańcy, którzy dotychczas parkowali bezpłatnie wkrótce będą musieli płacić. Możliwe będzie wykupienie rocznego abonamentu w cenie 120 zł.
– Dlaczego tak drogo? W Warszawie jest taniej – podnosili mieszkańcy.
Burmistrz odpowiedział, że taką stawkę przyjęła rada miejska i można się spodziewać, że w Warszawie również cena wkrótce wzrośnie.

– Mam nadzieję, że powoli przekonacie się państwo do tego, że staramy się uporządkować centrum miasta – mówił burmistrz Putkiewicz. – Nie zasilamy miejskiej kasy z parkometrów. To nie jest źródło dochodów. To się bilansuje, a zyskiem jest rotacja samochodów – przekonywał oskarżany o sięganie do kieszeni mieszkańców w celu podreperowania budżetu.

Oprócz likwidacji miejsc parkingowych i wprowadzenia opłat na pozostałe, władze gminy wyznaczają także miejsca bezpłatne. Takie powstały przy ulicy Zgoda, która na odcinku od Młynarskiej do Chyliczkowskiej stała się niedawno jednokierunkowa. Działania gminy budzą duże kontrowersje. Wielu kierowców jest niezadowolonych z proponowanych rozwiązań. Część mieszkańców jednak popiera kierunek polityki władz miasta, uznając, że dzięki zmianom Piaseczno zyska nowocześniejszą, bardziej estetyczną i bezpieczną przestrzeń miejską, sprzyjającą pieszym i rowerzystom. A jakie jest Wasze zdanie?

50 KOMENTARZE

  1. To może jak Pana Burmistrza napadną to Policja nie przyjedzie bo akurat będzie szukać miejsca do parkowania!Jak można zarabiać na ludziach,którzy obsługują miasto i Powiat ,zwykłe złodziejstwo i brak wyobraźni.

    • Ale jakie złodziejstwo? Zarabiasz? Dojeżdżasz samochodem? To zapłać za to że miasto wydało pieniądze na to miejsce parkingowe. Mieszkasz w pobliżu? To też zapłać, miasto ma fundować części mieszkańcom darmowe miejsca? To ja też bym chciał niech mi pod domem wybudują.

  2. Cytat wypowiedzi z tyłka: “Trudno spodziewać się, że miasto zapewni bezpłatne miejsca parkingowe”, 2020-1945=75 czyli od wojny przez 75 lat mogło nie pobierać opłat i nie zabierać miejsc parkingowych. Ci ludzie nie nadają się nawet do zarządzania podupadłym tartakiem w Bobrowcu.

      • To jest problem całego cywilizowanego świata niestety i nikt nie potrafi temu zaradzić.. Trzeba by zmienić całą politykę zagospodarowania przestrzeni umów z deweloperami itp itd…
        I marudy są wszędzie na całym świecie jak i tu.

      • trudno się nie zgodzić , aczkolwiek mialam wrazenie, ze ostatnie prace (wprowadzenie parkometrów na niektórych ulicach + budowa kilku parkingów) przyniosly wymierne efekty. Miejsca są, a oferta sklepów w mieście była niemalże tak samo dost epna). Ja nie potrzebuej parkowac pod samym sklepem, moge sie przejść z Sierakowskiego do sklepow na Kosciuszki, ale osoby starsze? pytanie czy beda chcialy niemalze codziennie bulic za parkowanie zeby kupić chleb czy leki. ja bym sie martwila na miejscu lokalnych sprzedawcow . rozumiem, ze samochody to smród i smog ale większym problemem są piece mieszkanców . pytanie wiec czy warto “mordowac” lokalnych uslugodawców i sprzedawców jak w miescie i tak będzie smród z kominow?te dzialania jakos od du…y strony… większym problemem jest to, czym ludzie palą
        od bałaganu jeszcze nikt nie umarl, a od smogu owszem

  3. To jest jedno wielkie sku…..two i okradanie ludzi. Zabrać kilkanaście miejsc parkingowych a za pozostałe kazać płacić. Głosowaliśmy na was a wy niczym nie różnicie się od pazernych pisowców.

  4. “Nie zasilamy miejskiej kasy z parkometrów. To nie jest źródło dochodów.” większość odbiera to zupełnie odwrotnie .” Jest to źródło dochodów zasilające w znacznym stopniu miejską kasę .

  5. Jest to bardzo przykre że ludzie nie mają możliwości zaparkowania nawet pod własnym blokiem a już hitem jest wręczanie mandatu przed przychodnią , gdzie nie można nijak zaparkować a do lekarza trzeba wejść np z przeziebionym dzieckiem, skoro trzeba za wszystko płacić to niech chociaż te ulice bēda czyste, niech nie walajà się na nich butelki, szkło i puszki, bo to też jest problem ogromny

    • To wystąpicie do dewelopera czy spółdzielni żeby wam miejsca pod blokiem zapewniło. Dlaczego także z moich pieniędzy mają budować wam prywatne miejsca parkingowe? Ja też jeżdżę samochodem i w pełni popieram władze Piaseczna. Wydłużył bym tylko darmowe parkowanie do godziny

  6. A co z interesantami w urzędzie. Przecież wystarczy że urzędnicy będą się ociągać, dłużej kawę pić, a parkomaty zarobią więcej. Gratuluję. Opodatkujcie też pieszych. Wielu spotyka znajomych i gada ,tarasując chodniki. Ludzie chyba w wyborach powiedzą co o tym myślą.

    • A interesant niech zapłaci za godzinę i się nie stresuje. Albo niech przyjedzie za darmo rowerem czy pieszo. A jak samochodem to niestety ale trzeba zapłacić

  7. Jak to się bilansuje? Dwóch panów chodzących i sprawdzających ,czy są bileciki tyle kosztuje? W Piasecznie widać betonozę. Aż oczy bolą. Skwer Kisiela,kiedyś zielony. Plac przy fontannie? Patelnia.

    • Jakich dwóch. Dochodzi jeszcze zapewne kierownik, zmiennicy bo wszak biedaczki nie mogą chodzić tyle godzin. Ktoś musi konserwować urządzenia. Dochodzi jeszcze amortyzacja. Ciekawe czy parkometry są własnością gminy czy czyjegoś szwagra. Dobrze by było aby burmistrz przedstawił bilans finansowy przedsięwzięcia. Oczywiście tego nie zrobi bo zapewne uważa, ze nie musi

  8. Ulica Urbanistów przy blokach.
    Pan mieszkający w domkach ńaprzeciwko bloków mając garaż i miejsce przed garażem parkuje!!!!
    Pozostałe dwa samochody na ulicy.
    Bo jednym jeżdzi drugi stoi przed garażem (a garaż wolny) a dwa w tym jeden złom okryty szmatą i folią stoją na ulicy. Ale nie przed domem właściciela tylko po stronie bloków. Bo mieszkancy bloków to patologia wg tego pana.

  9. Rozumiem, że burmistrzowie i wszyscy pracownicy Urzędu Gminy dadzą przykład i także zrezygnują ze swoich darmowych miejsc do parkowania i będą płacić za postój samochodów tak jak zwykli obywatele? Jak koniec darmowego parkowania to koniec.

    • Nie wiem jak Burmistrzowie, bo oni mają osobny darmowy parking za budynkiem urzędu, ale urzędnicy, czyli “zwykli obywatele,” jak ich Pani nazwała, od dawna korzystają z parkingów na takiej samej zasadzie, jak interesanci i przyjeżdżając do pracy autem staną wkrótce przed takim samym problemem płatnego parkowania, jak reszta mieszkańców… I nikt im o takich warunkach pracy nie mówił przy zatrudnianiu i nikt im nie proponuje w tej chwili żadnych profitów z racji pracy w urzędzie. Nawet jak mieszkają poza gminą! Pracownicy urzędu nie mają osobnego parkingu tylko dla siebie… i m.in. tym różnią się od zarządu gminy!

      • Tyle, że burmistrz deklarował, że parking za urzędem tez będzie dostępny w ramach strefy parkowania, bo wszyscy są równi. Ciekawe czy dotrzyma słowa?? burmistrzowie tez są pracownikami urzędu, więc czemu mieliby mieć “profity” i tak zarabiają więcej od zwykłego pracownika, powinni płacić.

  10. Bezpieczniej będzie jak powstanie prawdziwa obwodnica, którą można ominąć miasto bez zatrzymania. Teraz światła na Chyliczkowskiej i nowe na Żeromskiego powodują że mimo pokracznego podporządkowania Kościuszki z Nadarzyńską szybciej się jedzie przez miasto.

    Czy to nie miasto opracowuje MPZP gdzie można przewidzieć zwiększającą się liczbę pojazdów a tym samym miejsc do postoju. Nie tłumaczy fakt że deweloper ma zapewnić wymagane ilości jak chcemy być innowacyji musimy w tym iść krok do przodu np. parkingi wielopoziomowe w ciągach kamienic, pod skwerami, budynkami urzędów

    • Jaka obwodnica. Zapewne nie jest ona potrzebna żadnemu z decydentów. Światła przy Żeromskiego budują bo zapewne mieszka tam jakiś ważny towarzysz, który miał kłopoty z wyjazdem na obwodnice

  11. Alternatywą będą parkingi (za sądem, przy ul. Zgoda, ul. Sierakowskiego). Na nich nie przewiduje się pierwszych bezpłatnych 45 minut, a opłata za jedną czy dwie godziny postoju będzie wyższa.

    Proszę redakcję o potwierdzenie tej informacji, bo podobno jednak będzie 45min za darmoszke na parkingach po za pasem ulic

  12. Podstawowym zadaniem miasta, w szczególności powiatowego jest zapewnienie swobodnego dostępu do szeroko rozumianych ośrodków władzy (np gmina, powiat, sąd, policja, a nawet poczta) i sklepów. Nie są one przeznaczone tylko dla wąskiej grupy ludzi mieszkających w okolicy. W swoim zacietrzewieniu burmistrz o tym fakcie zapomina, myląc miasto z osiedlem mieszkaniowym. Ciekaw jestem jak egzekwuje swoje pomysły od deweloperów budujących osiedla, bo nieraz słyszałem, że oczywiście nie może. To niech przynajmniej wyprowadzi w/w urzędy poza miasto, tam gdzie będzie można swobodnie dojechać i zaparkować.

    • @az – w pełni popieram:)
      Tak samo jest z Warszawą, gdzie urzędy centralne czy parlament znajdują się w “strefie płatnego parkowania”. Nie wszyscy mogą jeździć rowerkami albo komunikacją zbiorową, ale – przecież takie podejście jest “niepoprawne politycznie”, a opcja z P-na i z W-wy tego nie zrozumie i będzie ciągnąć kasę od parkujących pod płaszczykiem ekologii…. Obłuda:(

        • Nie podjadą i nie podejdą osoby starsze, niedołężne, łatwo zapadające na zdrowiu, a pośród młodszych: przewożące różne przedmioty (np. laptopy), które biorą ze sobą na czas wizyty (np. tzw. biznesmeni potrzebujący załatwić coś w urzędach, sklepach obok itp.). A wogóle – komunikacja nie wszędzie dociera. L-39 jeździ co 30 min i wystarczy, aby wypadł jeden kurs i trzeba by czekać 60 min. Nikt z moich okolic (Julianów tuż przy Kierszku) nie będzie jeździć komunikacją zbiorową, a korzystamy z urzędów, podwozimy dzieci na lekcje do szkół np. na język angielski, podjeżdżamy w różnych innych celach (sklepy/usługi itp, itd).

        • np. osoby starsze, chore itp…, które podwiezione pod drzwi przychodni mają problem z przejściem korytarzem pod gabinet czy matka z małym chorym dzieckiem, trudno aby tłukła się komunikacją miejską w czasie listopadowej ulewy i wichury. Przykłady można mnożyć.

    • No więc jeśli jako mieszkaniec centrum zaparkuje sobie wieczorkiem pod sądem za darmo to Ty już nie zaparkujesz. Jeśli zaparkuję z dala od sądu (z uwagi na opłaty) to będziesz mógł zaparkować, załatwić swoje sprawy i zrobić wypad na swoją wieś. I tak to dzięki opłatom masz zapewnienie swobodnego dostępu do szeroko rozumianych ośrodków władzy.

  13. Tyło jedno ciśnie się na usta “zapomniał wół jak cielęciem był” zamiast pod pretekstem dosadzania zieleni zawężac ulice i kasowac miejsca parkingowe za ciężkie pieniądze może zróbcie parkingi wielopoziomowe i podziemne. Bo jak się wyprowadziło za miasto, mając na to pieniążki, nie trzeba już szukać miejsc do zaparkowania, bo dzieci już do przedszkola nie trzeba wozić. Więc Ci co mają te problemy są gorsi, bo my ich nie mamy więc robimy po swojemu. Ale Piaseczno to nie centrum Warszawy czy Gdańska, może wreszcie czas pogodzić się z tym że to tylko albo aż sypialnia Warszawy. A jak się ma miejsce pod urzędem zawsze zapewnione i bezpłatne to co za problem przyjechać samochodem, wyciągnąć rower z bagażnika i lansować się na nim po mieście.

  14. Najlepiej niech zapłacą mieszkańcy powiatu którzy są tacy bogaci nie wiedzą co robić z pieniędzmi, aby utrzymać tą armię ludzi w gminie i starostwie. Panie Burmistrzu pan chyba się calkowicie pogubił, co innego pan mówi i co innego robi, ale na szczęście ludzie własny rozum i będą wiedzieć jak mają zagłosować w najbliższych wyborach.

  15. Jaka władza takie POmysły…pan burmistrz w swoim amoku zatracił się bez reszty.Swoją drogą ciekaw jestem gdzie szanowny burmistrz parkuje swoje żelazo i ile za parkowanie płaci?Za pewne jak co rano czeka na niego wychuchana miejscówka na zapleczu urzędu i niech by ktoś się odważył ją zająć…a reszta wyborców…no cóż…bujać się!

    • Arogancja burmistrza wynika, ze doskonale wie iż wierny antypisowski elektorat go nie opuści bez względu na to co zrobi w mieście. Natomiast burmistrz boi się partyjnej zwierzchności. Stad to małpowanie Trzaskowskiego w utrudnianiu życia zmotoryzowanym i hołubieniu cyklistów. To co się dzieje w Piasecznie przypomina mi dawne czasy, kiedy podstawa doboru kadr było MBW (mierny, bierny ale wierny) oraz stosowanie dekretu cara Piotra I stanowiącego, ze podwładny nie może być mądrzejszy od przełożonego

  16. A może zamiast wprowadzać opłaty za parkowanie i tłumaczyć się że to koniecznie aby zredukować ilość samochodów przestańcie sprzedawać grunty pod kolejne blokowiska i zredukujcie tym samym ilość mieszkańców i aut. Piaseczno i tak już jest dość przeludnione. Obok mamy Konstancin, ładny zielony itp… czy ktoś widział zeby tam w ostatnich 10 latach stanęło tyle bloków?

  17. Szczytem bezczelności jest ustawienie parkometrów pod cmentarzem. Niestety burmistrz obawia się tylko partyjnej zwierzchności, wyborców nie musi. Naśladowanie Trzaskowskiego może zaowocować awansem, może nawet do sejmu

    • To nie jest szczyt bezczelności. To jest po prostu dogadanie się z prywatną firmą. Nie po to wyremontowała parking by na tym nie zarobić.

    • Szczytem bezczelności to jest zajmowanie przez mieszkańców miejsc przy cmentarzu. Miasto wybudowało miejsca dla cmentarza a nie dewelopera

  18. Piaseczno rozwija się dzięki przeprowadzce ludzi z Warszawy. Jeśli ma być jak w Warszawie to po co się przeprowadzać? Jakie inne źródła dochodu pozostają prócz rzemiosła? Od 20 lat trwają prace nad sprawnym połączeniem kolejowym z Warszawą i nic się nie poprawia w skostniałej KM. Bilet do W-wy kosztuje 8zl, a nie masz pewności czy pociąg będzie ma czas. Inwestycja w ścieżki rowerowe? Od pół roku nie można wybudować ścieżki wzdłuż dopiero remontowanej ul. Jana Pawła przy targowisku. Interwencje pozostają bez odpowiedzi. Panie burmistrzu. Ma Pan typowe objawy choroby władzy- Pan wie lepiej. Możemy się rozliczyć przy wyborach.
    TS

  19. Panie Putkiewicz, stosując kryterium mniejszego zła, głosowałem na Pana podczas ostatnich wyborów na burmistrza Piaseczna. Teraz patrząc na to szaleństwo parkingowe wokół bloków Szkolna i Fabryczna, podobnie jak kilku moich sąsiadów uważam to był ogromny błąd. Pan musi nas Piaseczynian naprawdę bardzo nie lubić. Ale do rzeczy. Najpierw na skutek niezrozumiałej koncepcji równoległego parkowania zlikwidowano minimum 5 miejsc parkingowych u zbiegu Szkolnej i Puławskiej. Dwa miejsca zostały przeznaczone dla niepełnosprawnych kierowców. Do tego jedno miejsce zajął na stałe właściciel warzywniaka. Teraz zlikwidował Pan nam kolejnych kilkanaście miejsc przy Puławskiej, gdzie parkowaliśmy z powodu braku miejsc przy Szkolnej. Dalszy ciąg tego szaleństwa, przy czym szaleństwa to daleko posunięty eufemizm, to wprowadzenie płatnej strefy parkowania . Mieszkam tu długo, bo od ponad 45 lat i podobnego idiotyzmu nigdy bym się nie spodziewał. Podsumowując to draństwo pozbawił nas Pan kilkunastu miejsc parkingowych w sąsiedztwie naszego zamieszkania. Utrudnił dostęp do instytucji i sklepów w tym rejonie przyjezdnym. Zmniejszając przepustowość Puławskiej całkowicie zakorkował Kusocińskiego. A na koniec najlepsze…nawet wykupienie abonamentu nie gwarantuje możliwości zaparkowania przy swoim domu. Czyli płać, płacz i nie pytaj dlaczego tak jest !!! Takie postępowanie żywcem wyjęte z Białorusi czy Ukrainy dalekie jest od standardów postępowania w Europie.

  20. Przyjmując, że burmistrz powiedział prawdę, że opłaty z parkometrów nie zasilają kasy gminy, zaś opowiadanie o rotacji miejsc jest typową partyjna nowomową. Należy zadać pytanie dlaczego wprowadzono strefę płatnego parkowania. Można przyjąć, że chyba nie miało to celowo wnerwić mieszkańców. To co pozostaje. Tam gdzie niewiadoma o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze. Jedyne logiczne wytłumaczenie to to, ze parkometry nie są własnością gminy i ktos na tym zarabia

  21. Oczywiste jest, że z parkingów przy Zgoda i za sądem korzystają pracownicy sądu, policji,gminy oraz pracownicy lokalnych sklepów biur itd.
    Przecież mieszkaniec nie przyjeżdża na cały dzień do centrum miasta bo po co. Przyjeżdża na krótko i przeważnie darmowe 45 minut w strefie parkowania wystarcza (zobaczymy jak długo pozostanie bezpłatne).
    Płatne parkingi w centrum uderzają głównie w pracowników którzy pracują w tych okolicach.
    Nic na tym miasto nie zyska (nie licząc kasy, która wg nich nie jest celem) a stracą pracownicy bo będą musieli płacić 100 albo 80zł(jak są mieszkańcami) miesięcznie.

  22. Cóż. Ja tego pana nie wybieralem. Ale mam nadzieję że przy najbliższych wyborach mieszkańcy pójdą po rozum do głowy……

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię