Mieszkańcy domagają się kanalizacji

3

GÓRA KALWARIA – Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich zaczął remontować ulicę Warszawską w Czersku, która ma mieć nową nawierzchnię – informuje pan Mieczysław, nasz czytelnik. – Szkopuł w tym, że wcześniej gmina miała ułożyć w tej drodze kanalizację. Teraz albo trzeba będzie kuć nowy asfalt, albo odłożyć projekt kanalizacji na półkę…


Do tej pory byliśmy przekonani, że zanim MZDW wyremontuje drogę na odcinku od szkoły do rynku, wcześniej gmina ułoży tu kanalizację – mówi pan Mieczysław. – Teraz gmina umywa ręce. Jak powstanie nowa droga, a prace już ruszyły, urząd na pewno nie spełni swojej obietnicy. Nikt nie będzie rozgrzebywał nowej ulicy, na którą jest gwarancja…
Udało nam się potwierdzić, że do gminy faktycznie zgłosili się mieszkańcy Czerska, prosząc o wybudowanie około 300-metrowego odcinka kanalizacji w ulicy Warszawskiej. Okazuje się jednak, że inwestycja nie zostanie zrealizowana. Po pierwsze wykonawca już przejął plac budowy i nie ma możliwości zatrzymania robót na nieustalony, dłuższy czas. Drugi powód jest taki, że zadania nie ma w tegorocznym budżecie gminy.
– Ponadto radni i sołtys Czerska nie wnioskowali wcześniej, aby w budżecie znalazła się ta inwestycja – informuje Piotr Chmielewski, rzecznik ratusza. – Mieszkańcy zabiegają natomiast, abyśmy wybudowali im kanalizację w rynku i w ulicy Przyborowie. Gdybyśmy nawet zbudowali w tej chwili kolektor ściekowy we wspomnianym odcinku ul. Warszawskiej, nie miałby on połączenia z istniejącą w Czersku siecią kanalizacyjną – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE:  Na zamku zabrzmi muzyka

TW

3 KOMENTARZE

  1. Jak wiadomo nie od dzisiaj ,by zarobić trzeba tę robotę robić dwa razy, tak to niestety działa.
    Przykładów mnóstwo.
    Tymczasem gmina zmusza by mieszkańcy przyłączali posesje gdzie jeszcze kanalizacji nie ma ,albo jest dużo poniżej poziomu terenu !

  2. Plan kanalizacji na Warszawskiej był robiony już ponad 10 lat temu!! Dlaczego ciągle nie chcą go zrealizować, a wnioskują o budowę w bocznej uliczce?! Wystrczy popatrzyć kto tam mieszka… A efekt końcowy będzie jak w Górze Kalwarii, gdzie boczne uliczki mają kanalizację od lat, a na głównej ulicy kładli na szybko w ubiegłym roku po naciskach mieszkańców. Wiadomo przecież, że nowej drogi nie ruszą przynajmniej przez 10 lat…

  3. Mieszkańcy wypowiedzieliby się wcześniej gdyby znali zakres robót. Podano go do wiadomości już po uzgodnieniach z wykonawcą więc zasłanianie się tym argumentem jest pozbawione sensu. Pozostaje jeszcze kwestia rozmówienia się z Sołtys… bo widać, że polityka już weszła pod skórę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię