Mieszkanka: Na publicznych miejscach sąsiad parkuje samochody na sprzedaż

5

PIASECZNO – Na ogólnodostępnych parkingach przy ul. Kniaziewicza 45 i Wojska Polskiego 28 sąsiad o miesięcy parkuje smarty, którymi handluje – skarży się pani Justyna, nasza czytelniczka. – W tej chwili stoi tam pięć aut. Czy straż miejska lub policja naprawdę nie mogą nic z tym zrobić?

W moim odczuciu publiczny parking powinien służyć gościom, mieszkańcom oraz klientom lokali usługowych – mówi pani Justyna. – Tymczasem pewien pan wykorzystuje te miejsca, których jest raptem kilkanaście, do prowadzenia działalności gospodarczej. Niektóre smarty stoją tam od wakacji. Zamierzamy zainteresować sprawą gminę, bo straż miejska nie reaguje na nasze zgłoszenia…
Tymczasem straż miejska usuwa z terenu Piaseczno i okolic auta porzucone, uszkodzone lub bez tablic rejestracyjnych. Tego typu działania strażników opisywaliśmy wielokrotnie. W przypadku samochodów, które nie wyglądają na porzucone i są zarejestrowane strażnicy mają związane ręce. Mogą wprawdzie, podobnie zresztą jak i dzielnicowy, skontaktować się z właścicielem pojazdów i poprosić o ich przestawienie. Jednak czy właściciel to zrobi, zależy tak naprawdę tylko od jego dobrej woli.

TW

5 KOMENTARZE

  1. To samo jest ostatnio, na parkingu przy Księcia Janusza Starego, gdzie znajdują się trzy przedszkola, parking jest na drodze jednokierunkowej, wiec wszyskie samochody wjeżdżają przodem, te „z komisu” są stawiane odwrotnie żeby pięknie się prezentować. W szczytowym momencie stały trzy obok siebie, wszystkie z numerem kontaktowym 601 235 200.
    Część miejsc zajmują mieszkańcy osiedla z pod numeru 13 A-H, ktorym niechce się wjeżdżać na teren osiedla, oraz pan który prowadzi jakąś produkcje reklam i w zaparkowany dostawczaku WPI 85058 ma zewnętrzny magazyn…
    Stoi tam też porzucony zielony Nissan Micra WPI 99334 wokół którego zaczyna już rosnąć mech…
    Dodatkowo osoby które przyjeżdżają z poza miasta, parkują, wyciągają hulajnogi i jadą do pracy w centrum…
    To wszystko powoduje że rodzice którzy próbują dowieźć lub odebrać dzieci z jednego z trzech przedszkoli, krążą w kółko, stają na podjazdach, na przystankach, na chodnikach w dużo mniej bezpiecznych dla dzieci miejscach, niż te zaklepane przez cwaniaków…

  2. podobne problemy są wszędzie. w Górze Kalwarii obok przedszkola mechanik parkuje samochody klientów, zajmując połowę miejsc. Przy Pijarskiej dwóch handlarzy ma w stałej ofercie ponad 30 aut, a mieszkańcy szukają wolnych miejsc. Parking przy lidlu w nocy w połowie zajęty, kto tam parkuje?

  3. Jeżeli parkowanie nie narusza przepisów, to takie dyskusje, że ktoś ma dostawczaka i prowadzi działalność gospodarczą świadczą tylko o zawiści, że ktoś coś robi, albo ma. Pytanie do Administratora serwisu, czy bierze odpowiedzialność za udostępnione w tym wątku wrażliwe dane?

    • Ale gdzie są te wrażliwe dane? Numer telefonu?
      Ogólnodostępne, bezpłatne miejsca parkingowe nie powinny być zawłaszczane do prowadzenia działalności gospodarczej.
      Jedyna rada to abonament dla mieszkańców i parkomaty.

  4. Sprawa jest prosta jak drut. Musi powstać regulamin parkingu. Właściciel ustala kto może parkować i ile to kosztuje. Jak pod Biedronką czy innych miejscach. Można przecież określić także opłaty za przekroczenie regulaminu. ITD. Jeśli to wspólnoty lub spółdzielni to ona określa wszystko. Jeśli do Miasta to zwróćcie sie o ustanowienie płatnych miejsc i parkomatów. Ale tutaj wszyscy by dostali po kieszeni. Ad. Np. w górach są tabliczki godz. postoju 200zł !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię