Mieszkanka naszego powiatu w The Voice Senior! Trzymamy kciuki!

0

POWIAT Mieszkająca i prowadząca od wielu lat działalność muzyczną na terenie powiatu piaseczyńskiego Aleksandra Puacz-Markowska oczarowała zarówno publiczność, jak i jurorów w trzeciej edycji programu The Voice Senior, w którym – na dobry początek – brawurowo wykonała piosenkę z repertuaru Anny Jantar

Aleksandra Puacz-Markowska muzyką zajmuje się od dziecka. Najpierw było jej w życiu ognisko muzyczne, potem Państwowa Szkoła Muzyczna I st. w klasie wiolonczeli w Warszawie, następnie PSM II st im. J Elsnera w Warszawie – także na tym instrumencie. Dyplom w klasie wiolonczeli uzyskała w 1977 roku, a w międzyczasie rozpoczęła studia w Instytucie Muzykologii UW, a w 1985 roku – pracę w PAA Pagart. W latach 90. artystka zaczęła śpiewać w zespole wokalnym Ars Antiqua i jednocześnie uczyć się śpiewu. Pod koniec ubiegłego stulecia zrobiła eksternistycznie dyplom w klasie śpiewu prof. Teresy Mulawy w PSM II st. na Miodowej w Warszawie, a w 2004 założyła chór gospel „Grapa Gospel Choir” działający do 2018 roku w DK Konstancinie-Jeziornie. Od 2019 chór ten, choć w nieco innym składzie, działa przy GOK w Lesznowoli pod nazwą „Gospeltrain”.

– Jednocześnie śpiewałam solowo, realizując różnorodne programy muzyczne, głównie klasyczne, obejmujące, między innymi, pieśni kompozytorów rosyjskich, muzykę kompozytorów angielskich (XVI, XVII w.), standardy rozrywkowe (np. koncert gershwinowski) i przeboje musicalowe – wspomina Aleksandra Puacz-Markowska. – Współpracowałam też z big bandami i orkiestrami dętymi, m.in. z Warszawy, Konstancina-Jeziorny czy Sulejówka.

Obecnie wokalistka prowadzi działalność edukacyjną w Górze Kalwarii, ucząc śpiewu i prowadząc I Niepubliczną Szkołę Muzyczną I st. „Orfeusz”, działającą od 2013 roku.

Z sukcesem do Voice Senior

Pomysł na udział w Voice Senior narodził się w trakcie pandemii. Dwa lata temu artystka zaczęła, razem z mężem, nagrywać swoje wykonania różnych piosenek z podkładami w domowym studio i zamieszczać je na swoim kanale na You Tubie. Dwie z nich zostały wysłane w ubiegłym roku na casting do trzeciej edycji Voice Senior i… udało się dostać do programu. Na pierwszy ogień poszło wykonanie utworu słynnej wokalistki.

– Repertuar Anny Jantar był mi zawsze bardzo bliski – nie kryje Aleksandra Puacz-Markowska. – To była wspaniała artystka i każda jej piosenka to był wielki przebój. Pamiętam dzień kiedy zginęła. Trudno o tym zapomnieć… „Cygańska jesień” to moja ulubiona piosenka z jej repertuaru. Poza tym lubię klimat cygańskiej muzyki, mam do niej szczególny sentyment, tak jak do muzyki gospel, no i do muzyki dawnej, na której się wychowałam. Nie spodziewałam się takiej reakcji – zarówno publiczności, jak i jurorów. Było to dla mnie całkowitym zaskoczeniem, ale także bardzo miłym doświadczeniem.

Trafiła do drużyny Piotra Cugowskiego.

– Wybrałam pana Piotra, bo pierwszy się odwrócił, był zachwycony moim występem, i to spojrzenie! To zawsze działa – wspomina wokalistka. – Ale panią Alicję Majewską także bardzo lubię i cenię jako artystkę i osobę – niezwykle ciepłą i wrażliwą. Do niej także planowałam pójść, jednak los pokierował mnie inaczej.

Artystka podkreśla przy tym, że po programie nie spodziewa się wprawdzie wiele – miała nadzieję, że po prostu przejdzie dalej i tak się stało.

– To na czym mi najbardziej zależy, to dalsze losy Szkoły Muzycznej „Orfeusz”, która jest moim oczkiem w głowie i chciałabym, aby dzięki mojemu udziałowi w programie była bardziej rozpoznawalna i przetrwała te trudne czasy… – wyznaje.

Kolejny występ naszej reprezentantki to udział w przesłuchaniach półfinałowych „The Voice Senior”, którego emisja planowana jest na 29 stycznia w TVP 2. Wykonanie „Cygańskiej jesieni” ma już ponad 20 tysięcy odsłon na YT The voice of Poland.

– Atmosfera podczas nagrań i występów jest bardzo przyjazna uczestnikom – dodaje Aleksandra Puacz-Markowska. – Chciałabym podkreślić ogromny profesjonalizm organizatorów i dobry kontakt z nimi. Nie odczuwam stresu podczas występu, jedynie przed i po. No i to czekanie na występ, na wywiad… To jest najtrudniejsze.

Grzegorz Tylec/fot. The voice of Poland

Fot. Aleksandra Puacz-Markowska podczas wykonania „Cygańskiej jesieni”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię