Na obwodnicę Lesznowoli trzeba będzie jeszcze poczekać…

7

LESZNOWOLA/PIASECZNO Główną drogą dojazdową do węzła Lesznowola na trasie S7 miała być wojewódzka 721 bis, która cały czas jest w powijakach. W najlepszym razie zostanie ona oddana do użytku pod koniec 2026 roku. Czy termin ten jest realny?


O drodze 721 bis, łączącej Piaseczno z Sękocinem Starym, którą Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich nazywa obwodnicą Lesznowoli, mówi się od 15 lat. W międzyczasie pojawiało się wiele komplikacji, które przeciągnęły w czasie jej budowę. Niestety, po otwarciu pierwszego odcinka trasy S7 do wjazdu na nią tworzą się gigantyczne korki, a samochody – zwłaszcza w godzinach porannych – blokują lokalne drogi: Słoneczną, Postępu, Leśną, Mazowiecką, Krasickiego. Nie lepiej jest na Puławskiej, którą S7 (zwana też Puławską Bis) miała odciążyć. Tu jednak problemem jest buspas, który został uruchomiony na początku października i skutecznie zablokował ruch na tej jakże ważnej arterii łączącej Piaseczno z Warszawą. Efekt jest taki, że 721 bis potrzebna jest na już. Niestety, nie dość że jej budowa i odbiory potrwają minimum trzy lata, to Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich nie ma jeszcze kompletu dokumentów, umożliwiających rozpoczęcie tej inwestycji.
Ostatni raz o postępach w budowie drogi 721 bis pisaliśmy w lipcu i od tego czasu… niewiele się zmieniło. Jest już zaktualizowany projekt zagospodarowania terenu i mapa do celów projektowych. A co ze ZRID-em, o który MZDW miał wystąpić do wojewody?
W tym roku na pewno o niego wystąpimy, bo kompletowanie dokumentacji jest na finiszu – zapewnia Tomasz Dąbrowski, p.o. z-cy dyr. ds. inwestycji.
Zanim jednak 721 bis powstanie, trzeba będzie wykupić pod nią grunty. MZDW jest na etapie analiz linii rozgraniczających i wydzielania działek pod nową drogę. Tomasz Dąbrowski zapewnia, że ZRID powinien zostać wydany w połowie przyszłego roku. Wówczas rozpoczną się wykupy gruntów.
– Jeśli nie będzie odwołań mieszkańców, budowę będzie można rozpocząć w sezonie letnim – dodaje Tomasz Dąbrowski. Gorzej jak takie odwołania wpłyną. Wówczas inwestycja może zostać zablokowana na kolejne lata. Skupmy się jednak na wariancie optymistycznym, który podobno jest realny. Budowa trasy, od momentu wbicia pierwszej łopaty do zakończenia odbiorów powinna potrwać trzy lata. Wynika z tego, że droga 721 bis zostanie oddana do użytku najwcześniej pod koniec 2026 roku.

CZYTAJ TAKŻE:  Etapowanie 721 bis. Pomysł dobry, jest tylko jedno ale...

TW

7 KOMENTARZE

  1. Popis arogancji i niekompetencji naszych władz. Na wszystko mają czas. Żałosne. To może wojsko zbuduje tą trasę w trzy miesiące?

    • To jest jakiś żart urzedasów ciągle coś im przeszkadza a ludzie stoją w korkach ciekawe czyja działka koliduje z nowym śladem drogi 721 Panowie Kania ,Kandyba i wielu jeszcze szanownych decydentów weźcie się do roboty !!!!!!

  2. jaki wykup gruntów. niby wstrzymuje budowe…? czy to piszą niewyedukowani redaktorzy czy urzędnicy?specustawa na którą się powołują w artykule czyli decyzja ZRID już w momencie jej wydania zatwierdza podziały gruntów i już na jej podstawie można budować gdyż grunty te przechodzę na JST lub skarb Państwa na nic nie trzeba czekać…! ZRId wszczyna co prawdę nowe postępowania w srawie odszkodowań ale niczego to nie blokuje w budowie nowej drogi i wlasicielenoc nie mogą już zrobić ewentualnie kłócić się o wysokość odszkodowania warto to wiedzieć mieszkańcy żeby nikt wam kitu nie wciskal

  3. Problem budowy wiaduktu kolejowego i drogi 721bis ciągnie się od 2007 roku a może i dłużej. Od tego czasu nie udało się wyznaczyć tej drogi ani wykupić gruntów. Po co było czekać na otwarcie S7-trzeba było działać wcześniej, tak aby obie drogi były oddane do użytku jednocześnie. Ręce opadają!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię