Na parkingu przy Biedronce sterczy wygięty słupek. Dwóch kierowców już się na niego nadziało!

2

LESZNOWOLA Słupek straszy kierowców przed sklepem Biedronki przy ul. Nowej 9 w Starej Iwicznej. – W poniedziałek po południu wjechałem na niego i nie byłem w stanie kontynuować jazdy – relacjonuje pan Leszek, nasz czytelnik. – Chciałbym ostrzec przed tym miejscem innych kierowców


Pan Leszek nadział się na słupek w poniedziałek po południu

Wygięty metalowy słupek znajduje się tuż przy wjeździe na parking od strony ul. Jarząbka. Aby był lepiej widoczny, ktoś ustawił obok niego wózek na zakupy.
Wcześniej tego wózka nie było – opowiada pan Leszek. – Kiedy próbowałem wyjechać z parkingu nagle poczułem, że mój samochód się unosi. Próbowałem się ratować i cofnąć, ale auto ani drgnęło. Zawisłem na tej rurze na amen, całe szczęście, że mój pojazd bardzo nie ucierpiał…


Nasz czytelnik twierdzi, że zgłosił incydent kierownikowi sklepu.
Ten pan powiedział jednak, że to nie jego sprawa, bo parkingiem zajmuje się zewnętrzna firma. Nie chciał jednak podać do niej namiarów – mówi pan Leszek. – Dobrze, że to miejsce zostało oznaczone. Boję się tylko, że ktoś przepchnie wózek i znów dojdzie do niebezpiecznej sytuacji, bo po zmroku ta rura jest praktycznie niewidoczna. Jak byłem na miejscu i walczyłem z samochodem dowiedziałem się, że nie tylko ja na nią wjechałem. Podobno przed świętami ktoś poważnie uszkodził sobie na tym słupku chłodnicę…

TW

CZYTAJ TAKŻE:  Pechowy parking przy Biedronce

2 KOMENTARZE

  1. Dziwne, ale jakby nie patrzeć: „Ślepa babka w karty nie gra”. To teren prywatny zapewne więc nie ma komu się poskarżyć, bo i po co, skoro to sprawa właściciela czy na swojej ziemi stawia sobie słupki i gdzie. Jeśli komuś to przeszkadza to nie musi tam przyjeżdżać. Nikt nie zmusza przecież. Jest to dziwne ale nie takie odchyły ludzie mają 😉 Przed sklepem zwanym „Pod Dębem” w Zalesiu Dolnym też na środku parkingu stoi słup od wielu lat i nikomu to nie przeszkadza, bo niby dlaczego. Może to kolejna pułapka dla „zabójczych parkingowych drifterów” siejących taki postrach w naszym mieście taki, że starsze osoby boją się o północy o lasce lub z balkonikiem na targowisko chodzić. Ci, którym to przeszkadza powinni być zadowoleni, a i i nie wiadomo czy poszkodowany Pan nie szedł akurat bokiem pełnym ogniem 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię