Nauka ciekawsza od zabawy

KONSTANCIN-JEZIORNA W Szkole Amerykańskiej otwarto centrum projektowe. To nowoczesne i jedyne w naszym kraju szkolne biuro projektów połączone z warsztatem, w którym dzieci uczą się konstruowania i rozwiązywania praktycznych problemów


Szkoła Amerykańska
Uczniowie ucząc się konstruowania poznają tajniki inżynierii. Na zdjęciu próbne obciążenie modeli mostów

Uroczystość otwarcia Design Center – tak brzmi angielska nazwa tego wyjątkowego miejsca – odbyła się w poprzedni czwartek. Wstęgę oprócz sporej grupy uczniów przecinali dyrektor placówki Jon Zurfluh oraz projektant – Bartosz Romanowicz.

Poznają podstawy inżynierii

Szkolne centrum projektowania i konstruowania składa się z trzech pomieszczeń. W pierwszym nastolatki (od szóstej klasy szkoły podstawowej) przy użyciu najnowszych programów komputerowych do projektowania mogą m.in. tworzyć trójwymiarowe modele. Swoiste laboratorium wyposażono również w drukarki 3D oraz laserowe. W tym samym pomieszczeniu odbywają się też zajęcia z robotyki. W ostatnim czasie – z pomocą wykwalifikowanego nauczyciela – młodzież samodzielnie konstruowała robota na turniej w Czechach.

To jedyne tego typu miejsce na wchód od Amsterdamu – przyznaje Bartosz Romanowicz, autor projektu Centrum Designu

Głównym zadaniem urządzenia jest rzucanie piłkami na odpowiednią wysokość.
Z gotowymi projektami i pomysłami uczniowie przenoszą się do sąsiedniego warsztatu (nazywanego „makerspace”), w którym wykonują konstrukcje. W ubiegły czwartek pracowali nad modelami mostów z drewnianych kratownic i wykonywali ich próbne obciążenie. Przy pracy korzystali z bogatego zestawu nowoczesnych narzędzi oraz bezpiecznych maszyn – pilarek oraz szlifierek. Warsztat ma swój system wentylacji, jest wyposażony w przemysłowe odkurzacze, został również wygłuszony, aby hałas nie przeszkadzał uczniom z sąsiednich klas. – To jedyne tego typu miejsce w Polsce i według moich informacji, jedyne na wchód od Amsterdamu. Pracując nad jego projektem szukaliśmy podobnych szkolnych centrów, ale znaleźliśmy dopiero w Holandii – mówi Bartosz Romanowicz. On sam inicjatywą Szkoły Amerykańskiej jest zachwycony. – Dzieciaki pracują na programach projektowych, których nie mieliśmy podczas studiów na Politechnice. Zdobywają wiedzę, którą przekazywano mi na wykładach. To niesamowity start w przyszłość – komentuje. Młodzież spotyka się na zajęcia w Centrum Designu 2-3 razy w tygodniu.

Pomysły stają się rzeczywistością

W Centrum Designu młodzież buduje również roboty

Jednak zdaniem Ligity Stawarz, service learning director w placówce, najważniejsze jest to, że młodzież uczy się rozwiązywania konkretnych problemów. Jednym z zadań uczniów było wykonanie zabawek dla niewidomych dzieci. – Aby je wymyślić, musieli najpierw zastanowić się, jak bawią się niewidzące dzieci, jakich zmysłów używają. Podczas zajęć ważny jest sam proces myślenia i konstruowania, a nie wyłącznie produkt końcowy – tłumaczy pani Ligita. Obecnie młodzież ze Szkoły Amerykańskiej projektuje domki dla kaczek żyjących nad warszawskim Jeziorkiem Czerniakowskim. – Jest ono w środku miasta i ptaki mają coraz mniej miejsca na składanie jaj. W zajęciach nie chodzi zatem wyłącznie o zbudowanie domku na ocenę, ale polepszenie elementu otaczającej nas rzeczywistości. Uzyskane przez młodzież umiejętności przydadzą się jej w przyszłości i być może pomogą jej również wybrać drogę zawodową – mówi Ligita Stawarz.
Agnieszka Świetliczko, dyrektor marketingu w Szkole Amerykańskiej uzupełnia, że nauczyciele nie narzucają uczniom problemów do rozwiązania. – Muszą go samodzielnie dostrzec w otoczeniu i spróbować rozwiązać – argumentuje.  W ten sposób młodzież przeprojektowywała… wnętrze szkolnej kafejki, aby poprawić w niej obsługę klienta i zmniejszyć kolejki.

Piotr Chmielewski

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię