Nie chcą nowego mostu i szerszych dróg

0

PIASECZNO W ubiegły piątek w szkole w Złotokłosie odbyło się spotkanie, podczas którego omawiano m.in. projekt planu miejscowego dla części Henrykowa-Urocza oraz pomysł budowy mostu przez Jeziorkę, który miałby połączyć Henryków z Bogatkami


Obawy mieszkańców przedstawił Piotr Pilkiewicz

Na spotkanie przybyli mieszkańcy Henrykowa-Urocza i Złotokłosu, którzy obawiają się planów gminy związanych z – jak mówią – planowanym poszerzeniem do 20 m trzech dróg: Mrokowskiej, 3 Maja i Społecznej oraz budową mostu przez Jeziorkę, który miałby w przyszłości połączyć Henryków-Urocze z Bogatkami. Ostatnio tak duże wzburzenie mieszkańców tych miejscowości wywołały plany firmy Las Palm, która chciała rzekomo (firma od początku była niewiarygodna) wybudować w Złotokłosie park wodny. Było to jednak siedem lat temu, a i sytuacja była wówczas nieco inna, bo zarówno gmina, jak i mieszkańcy mówili jednym głosem.

Boją się tranzytu przez spokojne miejscowości

Spotkanie, w którym oprócz mieszkańców wzięli udział przedstawiciele gminy, poprowadzili Michał Pilkiewicz i Paweł Smyka związani z reaktywowanym portalem miejscovi.pl.
– Jesteśmy jak najbardziej za budową drogi S7, która poprawi sytuację komunikacyjną na naszym terenie i doprowadzi do wzrostu wartości gruntów – mówił Michał Pilkiewicz. – Popieramy też dalsze inwestycje gminy, związane z budową dróg, chodników czy kanalizacji. Ale sprzeciwiamy się zapisom w nowym planie miejscowym, które umożliwiają budowę mostu na Jeziorce oraz drogi tranzytowej o szerokości 20 m przez nasze miejscowości. Chcemy pokazać jakie te zmiany będą miały dla naszej wsi skutki.
Michał Pilkiewicz i Paweł Smyka zwrócili uwagę na fakt, że plany gminy są szkodliwe zarówno dla mieszkańców, jak i środowiska. Największe oburzenie i poruszenie wśród obecnych na sali ludzi wzbudziły plany budowy nowego mostu (w 2014 roku został on wpisany w studium, jednak nie do końca wiadomo, kto o to wnioskował).
– Dlaczego na odcinku 4,5 km gmina chce mieć aż tyle mostów, przecinających cenne przyrodniczo tereny? – pytali mieszkańcy. Kolejną kontrowersję wzbudził projekt planu miejscowego dla Henrykowa-Urocza, zakładający poszerzenie kilku ulic, w tym Społecznej do 20 m. Na końcu sprecyzowano oczekiwania w stosunku do gminy. Zaproponowano, aby oceniła ona zasadność budowy mostu i pociągnięcia drogi o szerokości 20 m do węzła „Złotokłos”. Ponadto poproszono o wprowadzenie zmian z planie miejscowym, uniemożliwiających, puszczenie przez Henryków ruchu tranzytowego (chodziło o zachowanie szerokości ulic nie większej niż 12 m). Kolejnym postulatem było wprowadzenie powyższych zmian do przyjętych jakiś czas temu planów miejscowych dla Szczak i Złotokłosu. Argumentowano że poszerzenie w przyszłości ul. 3 Maja zabije lokalny handel i usługi oraz zaszkodzi mieszkańcom.
– W celu reprezentowania naszych interesów została wynajęta kancelaria prawna – dodał na zakończenie prezentacji Michał Pilkiewicz. – Osoby chcące wesprzeć naszą inicjatywę prosimy o wpłacanie darowizn na konto Stowarzyszenia Miejscovi.

Starosta Wojciech Ołdakowski (z prawej) przyznał, że w jego ocenie kolejny most przez Jeziorkę nie jest w tej części gminy potrzebny

Poszerzanie dróg to wymóg konieczny

Do wszystkich pytań, wątpliwości oraz oczekiwań przybyłych na spotkanie mieszkańców odnieśli się reprezentanci gminy Piaseczno z wydziału urbanistyki i architektury oraz starosta Wojciech Ołdakowski.
– Ulica 3 Maja jest wykonana, my jako powiat nie będziemy nic tu zmieniać, nie planujemy poszerzania istniejących dróg, potrzebujemy tylko pasa na odwodnienie i chodnik – przekonywał starosta. – Ale pana następca może mieć inne zdanie, chcemy się przed tym zabezpieczyć – zabrał głos jeden z mieszkańców. – A co sądzi pan o pomyśle budowy mostu? – Uważam, że ten most nie jest tu konieczny – przyznał Wojciech Ołdakowski.
Nieco inna sytuacja jest z szerokością dróg. Naczelnik wydziału urbanistyki Anna Pakulińska-Attia poinformowała obecnych na spotkaniu, że mogą składać swoje uwagi do planu miejscowego dla Henrykowa do 2 kwietnia.

Piotr Kalbarczyk starał się wyjaśnić mieszkańcom plany gminy

– Nie chcemy robić przez państwa miejscowości drogi tranzytowej, taką drogą będzie S7 – mówił Piotr Kalbarczyk z gminy. – Szerokość jezdni na ul. 3 Maja czy Społecznej pozostanie bez zmian i nadal będzie wynosiła 6 lub 7 m. Chodzi o pas drogowy, w którym chcemy zmieścić m.in. systemy odwodnienia w postaci odkrytych rowów i ciągi pieszo-rowerowe. W Henrykowie część ogrodzeń będzie znajdowało się w tym pasie, co najwyraźniej niepokoi mieszkańców. W Złotokłosie w rejonie ul. 3 Maja sytuacja jest inna, bo istniejący podział został zaproponowany już w 1928 roku. Proszę zwrócić uwagę, że posesje są tam odsunięte od drogi. Dlatego straszenie ludzi ruchem tranzytowym jest w mojej ocenie dużym nadużyciem. Chcemy po prostu uniknąć takiej sytuacji jaka panuje w Józefosławiu i zarezerwować miejsce pod niezbędną infrastrukturę. Mieszkańcy powinni mieć też świadomość, że w Henrykowie-Uroczu i Złotokłosie mieszka około 3 tys. osób, a docelowo może być ich nawet 25 tysięcy. Trzeba zawczasu przygotować pod to infrastrukturę.
– Planów nie robi się na złość mieszkańcom, ale w celu poprawy jakości i wygody ich życia – komentuje całą sytuację wiceburmistrz Daniel Putkiewicz. – Dlatego nie możemy popełniać błędów polegających na dopuszczeniu zabudowy bez zapewnienia właściwej obsługi komunikacyjnej. Zdaję sobie sprawę z obaw właścicieli działek przy ul. Społecznej, warto jednak podkreślić, że pas zarezerwowany pod drogę to nie tylko jezdnia, ale także miejsce na chodniki, ścieżki rowerowe, odwodnienie, oświetlenie i pozostałą infrastrukturę. Szczegółowo przeanalizujemy każdy z tych przypadków. Mamy już sporo doświadczenia w pracy nad trudnymi i wymagającymi planami miejscowymi, dlatego rozumiem niepokój mieszkańców związany z ruchem tranzytowym. Jesteśmy otwarci na wszelkie uwagi do projektu planu. Zapewniam, że będziemy je szczegółowo omawiali.

Tomasz Wojciuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię