Nie taki poniedziałek straszny…

Około 40 proc. mieszkańców Mazowsza uważa poniedziałek za najbardziej stresujący dzień, a trzy czwarte z nich opisuje samopoczucie w tym dniu jako przeciętne, słabe lub złe. Jak temu zapobiec?

Długotrwałe zmęczenie, kłopoty z koncentracją czy nadmierne łaknienie – takie negatywne skutki stresu, przynajmniej raz w miesiącu, dostrzega u siebie co trzeci mieszkaniec naszego kraju. Choć z badań GFK Polonia „Polacy a stres” wynika, że 61 proc. z nas uważa, że stres może działać mobilizująco, tylko co ósma osoba dobrze lub bardzo dobrze ocenia swoje umiejętności radzenia sobie z napięciem w życiu. W porównaniu z innymi regionami, mieszkańcy Mazowsza dają sobie radę ze stresem odrobinę lepiej – około 16 proc. deklaruje, że potrafi obrócić go na swoją korzyść. Co jednak robić, kiedy codzienny stres pozostaje wyzwaniem?

Jak stres przekuć w sukces

    – Kiedy dopada nas stres, do naszej krwi wyrzucane zostają hormony: adrenalina, noradrenalina i kortyzol. Sprawiają one, że mamy więcej energii, siły i mocy, aby stawiać czoło trudnym sytuacjom pojawiającym się w pracy czy w życiu prywatnym – tłumaczy dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog motywacji. – To od nas w znacznej mierze zależy to, co będzie dalej, co zrobimy z naszą energią i napięciem. Jedną z opcji jest wykorzystanie stresu na swoją korzyść – dodaje.

Specjalistka wskazuje, że stres możemy przekuć w mobilizację i większą efektywność. Bo stresu przy ważnych zadaniach nie unikniemy, ponieważ obawiamy się niepowodzenia. W takich sytuacjach odpowiednio pokierowany stres i idący za nim podwyższony stan gotowości organizmu może być kluczem do sukcesu.
Stres możemy na również obrócić w aktywność fizyczną – to najlepszy sposób, aby po ciężkim dniu przerwać rozpamiętywanie stresujących momentów. Bieganie, zumba lub gra w piłkę już po kilku treningach poprawia kondycje i samopoczucie, ponieważ  w trakcie wysiłku fizycznego w naszym organizmie wydzielają się endorfiny – hormony szczęścia.
Innym sposobem na pozbycie się stresu, gdy nasze myśli wciąż krążą wokół spraw zawodowych, jest spędzanie czasu z najbliższymi. Pomagają wspólne gotowanie, długi spacer, czy gry planszowe.
Dr Ewa Jarczewska-Gerc przekonuje również, że stres można zamienić na lepsze planowanie czasu i zadań. Przyklejanie karteczek z przypomnieniem o niewykonanych jeszcze obowiązkach lub zakup kalendarza, w którym zapisuje się zadania, to bardzo dobry sposób, aby łatwiej wyznaczać priorytety.

Stresu nie oszukasz

A jak Polacy samodzielnie radzą sobie ze stresem? Ponad połowa respondentów odpowiada, że walcząc z nim: „idzie spać”, „udaje, że nie ma problemu”, „stara się nie myśleć o zaistniałej sytuacji”.

– Stres ma „wielkie oczy”, a odsuwanie go od siebie tylko kumuluje napięcie, w rezultacie i tak trzeba stawić mu czoło. Kiedy świadomie będziemy patrzeć na stresujące sytuacje, zdecydowanie łatwiej sobie z nimi poradzimy. Zmiana spojrzenia na stres, dostrzeżenie w nim pozytywnych aspektów, pomoże obrócić stres w działanie – podkreśla dr Jarczewska-Gerc.

Zatem, podstawowa umiejętność radzenia sobie ze stresem, to obracanie go w działanie. Pierwszym krokiem ku stresozaradności jest odpowiedni stosunek do trudnych sytuacji, które możemy postrzegać na dwa sposoby: jako wyzwanie lub jako zagrożenie. Czujemy wyzwanie wówczas, gdy mamy przekonanie, że mimo trudności poradzimy sobie z sytuacją, że jesteśmy w stanie jej sprostać. Gdy odczuwamy zagrożenie mamy poczucie, że to sytuacja rządzi, a my nie jesteśmy w stanie stawić jej czoła.
Od czego zależy czy postrzegamy daną sytuację jako wyzwanie czy jako zagrożenie? W znacznej mierze od nas samych. Osoba stresozaradna stara się podchodzić do problemów zadaniowo – na bieżąco je rozwiązywać. To buduje poczucie własnej skuteczności i kontroli nad życiem i otoczeniem.
Swoją postawę wobec stresu można określić wykonując krótki test – Barometr Stresozaradności na stronie http://stresozaradni.pl.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię