Niewygodne pytania o hale Panattoni. Wiele wyjaśni się w przyszłym tygodniu

0

LESZNOWOLA Podczas wtorkowej sesji rady gminy wójt Maria Jolanta Batycka-Wąsik przedstawiła raport o stanie gminy za 2019 rok. Potem rozpoczęła się gorąca dyskusja. Podczas niej wróciła sprawa budowy hal magazynowych firmy Panattoni w Zgorzale. – Dlaczego nic na ten temat nie było w raporcie? – pytał jeden z mieszkańców


O budowie hal magazynowych, które firma Panattoni Europe chce postawić na styku Zamienia i Zgorzały pisaliśmy na początku roku. Inwestycja, ku przerażeniu okolicznych mieszkańców, miałaby objąć obszar około 11 ha.
– Będziemy oddychać spalinami, tiry rozjeżdżą nam drogi, a nasze nieruchomości stracą na wartości – podnosili w lutym niezadowoleni ludzie, którzy głośno domagali się od gminy wsparcia w działaniach mających na celu wstrzymanie inwestycji.
– Plan dopuszczający w tym miejscu przemysł i usługi obowiązuje w zasadzie od 2002 roku – tłumaczył wówczas wicewójt Marcin Kania. – W 2013 i 2019 roku wprowadziliśmy w nim pewne modyfikacje, ale zasadnicze przeznaczenie tych gruntów nie zmieniło się. A więc już 18 lat wiadomo, co może tu powstać – zaznaczył.
To jednak nie przekonało mieszkańców, którzy postanowili oprotestować inwestycję. Tymczasem firma Panattoni opracowała raport o oddziaływaniu planowanego przedsięwzięcia na środowisko. Do 20 lutego mieszkańcy mogli składać do niego swoje uwagi. Z tej możliwości skorzystało około 260 osób. Uwagi do raportu złożyła również gmina.
We wtorek temat powrócił podczas dyskusji nad raportem o stanie gminy za ubiegły rok.
– Jaki jest etap prac nad tą inwestycją – pytał Mirosław Długołęcki. Z kolei Robert Tyszek podnosił, że mieszkańcy zamienia nie chcą być wciśnięci między pola, hale Panattonii, firmę Action i trasę S7.
To może zakończyć się degradacją miejscowości – przestrzegał. Jeszcze dalej posunął się Piotr Tokarski, który zauważył, że wiele wskazuje na to jakoby miejscowy plan zagospodarowania świadomie został przygotowany pod firmę Panattonii.
Do uwag zaniepokojonych mieszkańców odniosła się wójt Maria Jolanta Batycka-Wąsik. – Nie wiem dlaczego jesteście państwo przekonani, że wydamy pozytywną decyzję środowiskową dla tej inwestycji – zauważyła. – Ten teren od lat przeznaczony jest pod przemysł i usługi, zmiana planu nie dotyczyła zmiany jego funkcji. Nie wiem skąd wziął się pomysł, że plan miejscowy został uchwalony pod firmę Panattoni. Bez względu na to czy nam się ta inwestycja podoba czy nie, musimy przeprocedować wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Do uwag gminy inwestor się ustosunkował, uwagi mieszkańców zignorował – poinformowała wójt dodając, że na wydanie (lub nie) decyzji środowiskowej, na podstawie której inwestor może starać się o pozwolenie na budowę, gmina ma czas do 20 czerwca.

CZYTAJ TAKŻE:  Panattoni nie odpuszcza. Chce pobudować hale po sąsiedzku

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię