Niezadowoleni mieszkańcy protestowali w urzędzie. Burmistrz poszedł im na rękę

1

KONSTANCIN-JEZIORNA Podczas dzisiejszej sesji rady miejskiej grupa mieszkańców z osiedla Elsam protestowała przeciwko projektowi planu miejscowego dla położonej po sąsiedzku gminnej nieruchomości, którą samorząd docelowo planuje sprzedać


Tak naprawdę dyskusja dotycząca gminnej działki o powierzchni około 5 ha położonej przy ul. Wilanowskiej zaczęła się pod koniec maja. Podczas poprzedniej sesji rady miejskiej do porządku obrad trafił projekt uchwały w sprawie zmiany dla tego terenu planu miejscowego. Chodziło o to, aby uczynić działkę bardziej atrakcyjną dla potencjalnego inwestora i dobrze sprzedać.

Projekt nowego planu wzbudził kontrowersje

W myśl zapisów nowego planu nieruchomość przy Wilanowskiej miałaby zostać przeznaczona pod zabudowę jednorodzinną i usługi. Przygotowano projekt planu, który w 2016 roku był konsultowany z mieszkańcami. Wielkość działki pod zabudowę jednorodzinną określono na 600 m kw., zaś bliźniaczą i szeregową – 400 m kw. Maksymalną wysokość budynków zaplanowano na 12 m. Znajdująca się nieopodal ul. Tuwima miałaby zostać natomiast poszerzona z 5 do 10 m.
Zaproponowana wielkość działek nie przypadła do gustu części radnych, którzy uznali że są one zbyt małe i nie pasują do charakteru uzdrowiska mimo, że na osiedlu Elsam działki są jeszcze mniejsze.
– Spójrzmy na sprawę inaczej. Elsam wycisnął z tego gruntu, ile było można. My musimy dbać o uzdrowiskowy charakter Konstancina. Nie idźmy w tym kierunku – przestrzegał radny Włodzimierz Wojdak.
– Jeśli chcemy zwiększyć wartość tej nieruchomości, to musimy zwiększyć gęstość zabudowy – wyraził swoją opinię Arkadiusz Zewar. Podobne zdanie miał Andrzej Cieślawski.
– Powinniśmy potraktować tę działkę jako towar, który należy dobrze sprzedać – dodał. Dyskusja zakończyła się wnioskiem radnego Arka Głowackiego, który zaproponował, aby działki miały minimum 600 m kw. dla zabudowy jednorodzinnej i 800 m kw. dla zabudowy bliźniaczej.
Wówczas głos zabrał burmistrz Kazimierz Jańczuk, który zauważył że teren od kilkudziesięciu lat leży odłogiem i nie pracuje na rzecz gminy.
– Nasz plan jest bardziej rygorystyczny niż osiedla po prawej i lewej stronie – mówił. – Namawiam państwa do zaakceptowania planu. 10 sołectw nie ma kanalizacji. To koszt kilkudziesięciu milionów złotych. Pieniądze ze sprzedaży tej działki pójdą na inwestycje. Jeśli przyjmiecie państwo wniosek radnego Głowackiego, plan idzie do kosza i rozpoczynamy od zera.
Mimo to wniosek uzyskał większość, a zaraz potem projekt uchwały został zdjęty przez burmistrza z porządku obrad.

CZYTAJ TAKŻE:  Gmina sprzeda działkę w centrum wsi. Nie wszystkim to się jednak podoba

Temat powrócił jak bumerang

Okazało się, że nie jest to jeszcze koniec, bo projekt uchwały znalazł się również w porządku obrad dzisiejszej sesji. Tym razem jednak burmistrz wycofał go jeszcze szybciej, ponieważ na posiedzenie przybyli niezadowoleni mieszkańcy osiedla Elsam, którzy przynieśli ze sobą transparenty. Mimo wycofania uchwały, przedstawiciel mieszkańców odczytał oświadczenie, w którym zauważył że projekt planu trzeba napisać od nowa i skonsultować go z okolicznymi mieszkańcami.
– Protestujemy przeciwko skomunikowaniu tego terenu za pomocą wewnętrznych dróg osiedla Cegielnia Oborska – mówił przedstawiciel niezadowolonej społeczności. – Nasze drogi nie są przystosowane do większego ruchu. Wjazd na nowe osiedle musi być z drogi 724. Prosimy przemyśleć też gęstość zabudowy na gminnej działce. Nie mamy nic przeciwko nowemu planowi, ale niech to będzie plan rozsądny.

TW

1 KOMENTARZ

  1. Przede wszystkim trzeba pójść po rozum do głowy i zastanowić się jak wyprowadzić ruch z uzdrowiska – czyli wybudować obwodnicę 724, a potem snuć plany jak dogodzić kolejnemu deweloperowi, który utka domy z dziesiątkami samochodów.
    Gmina jest w dobrej kondycji finansowej i na pewno na kanalizację sołectw pieniądze się znajdą.
    Może trzeba głębiej sięgnąć po fundusze UE, nie koniecznie bezpośrednio na kanalizacje, ale te które pozwolą zmniejszyć wydatki gminy na inne przedsięwzięcia.
    Według rankingu GUS na 2478 gmin w Polsce, które realizowały w połowie ubiegłego rok projekty współfinansowane ze środków unijnych, gmina Konstancin-Jeziorna zajmuje 926 miejsce. Dla porównania – Góra Kalwaria zajęła 462.miejsce, Józefów 137., Otwock 80.
    więcej: https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/fundusze-unijne-inwestycyjny-ranking-gmin-w-polsce,911017.html

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię