Nowe rozdanie na kolejce. Czy do Piaseczna wróci parowóz?

PIASECZNO W piątek odbyło się walne zgromadzenie członków stowarzyszenia zawiadującego piaseczyńską wąskotorówką. Podczas spotkania wybrano nowego prezesa i wiceprezesa, którzy opowiedzieli nam o swoich planach


Jednym z priorytetów odświeżonego zarządu stowarzyszenia jest sprowadzenie do Piaseczna parowozu, który był wizytówką wąskotorówki

Podczas spotkania z pełnionej funkcji zrezygnował dotychczasowy prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej Jerzy Walasek.
– Złożyłem rezygnację z przyczyn osobistych – mówi były prezes. – Cały czas jestem jednak członkiem stowarzyszenia. Nie wiem jednak, co będę w nim dalej robił. Czas pokaże.
Jerzy Walasek nie ukrywa, że od pewnego czasu był skonfliktowany z innymi członkami stowarzyszenia, w tym członkami zarządu.
– Mam do niektórych osób żal – mówi wprost.

Dwóch nowych prezesów

12 stycznia członkowie stowarzyszenia podjęli uchwałę o uzupełnieniu zarządu, w którym nadal zasiadają Wilhelm Józef Maksa, Zdzisław Gosk i Tadeusz Warsza, o dwie nowe osoby. Nowym prezesem został Piotr Nowicki, twórca modelarni, związany z piaseczyńską wąskotorówką od 10 lat, zaś wiceprezesem – Michał Duraj, wcześniej zajmujący się m.in. drezyniarnią. Obydwaj na członków zarządu zostali wybrani jednogłośnie. I obydwaj tryskają optymizmem oraz pomysłami na ożywienie terenu stacji i przywrócenie wąskotorówce należnego, ważnego miejsca w historii Piaseczna.
Dwa lata temu firma PDV Architekci przygotowała na zlecenie gminy koncepcję zagospodarowania terenu stacji wąskotorówki. Architekci zaproponowali m.in. wybudowanie tam dużej hali teatralno-widowiskowej. Teraz inna firma pracuje nad projektem wykonawczym inwestycji, która może pochłonąć nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Nowi prezesi jednak na razie o dużych inwestycjach, na które gmina będzie chciała pozyskać unijne dotacje, mówić nie chcą.
– Na pewno trzeba zrobić remont torów i taboru, co może kosztować nawet kilka milionów złotych – ocenia Piotr Nowicki. – Na tym etapie jest jednak za wcześnie na konkrety.

Chcą zadbać o wizerunek wąskotorówki

Teraz Piotr Nowicki i Michał Duraj chcieliby przede wszystkim pobudzić do życia teren kolejki i udostępnić go mieszkańcom.
– Chcemy zaistnieć w świadomości społecznej – mówi Piotr Nowicki. – Zamierzamy w sezonie organizować pikniki i pokazywać się na stacjach, nie tylko w powiecie piaseczyńskim, ale także grójeckim. Kolejka musi zaznaczyć swoją obecność. Jak to się stanie, szlak kolejowy przestanie być degradowany. Będziemy do tego dążyć, na inwestycje przyjdzie czas później.
Jednym z ciekawszych pomysłów jest stworzenie na stacji w Piasecznie ścieżki historycznej, która byłaby uzupełnieniem oferty przejazdów turystycznych wąskotorówką. Nowi członkowie zarządu stowarzyszenia planują też zainteresować kolejnictwem młodzież z piaseczyńskich szkół, zwłaszcza technicznych.
– Myślimy o organizowaniu na stacji warsztatów. Chodzi o zarażenie innych naszą pasją – mówi Michał Duraj. – Przy pomocy wolontariuszy moglibyśmy także uruchomić stare, nieużywane maszyny jak tokarkę do zestawów kołowych czy dłutownicę. Pracujemy też nad przygotowaniem oferty edukacyjnej dla młodzieży. Nie chcemy, żeby kolejka kojarzyła się tylko z przejazdem pociągiem. To miejsce ma żyć.
Cały czas niezrealizowanym marzeniem towarzystwa jest zakup parowozu, który kiedyś stanowił wizytówkę piaseczyńskiej wąskotorówki.
– To nasz wizerunkowy priorytet – mówi Piotr Nowicki. – Niestety, kupno i remont parowozu to koszt około 1 mln zł. Póki co nas na taki wydatek nie stać.
Nowemu zarządowi kibicuje wiceburmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz (gmina na 68 proc. udziałów w majątku wąskotorówki).
– Liczymy, że towarzystwo będzie aktywnie wspierało nas w zakresie rewitalizacji kolejki – mówi wiceburmistrz Putkiewicz. – Ale spodziewamy się, że nowy zarząd będzie też proponował własne pomysły. Czekają nas nowe wyzwania związane z przejęciem majątku wąskotorówki. Myślę tu o inwestycjach, na które będziemy się starali pozyskać środki zewnętrzne.

Tomasz Wojciuk

1 KOMENTARZ

  1. Nowym władzą gratuluję.
    Kibicowanie przez burmistrza Putkiewicza jest wyjątkowo śmiesznym działaniem. Nic oprócz koncepcji i PR-u nie zrobiono. A na dodatek nie ma winy na kogo zgonić.
    Żenada

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię