W Piasecznie powstał pierwszy sklep z komiksami. Wyróżnia się nie tylko asortymentem, ale i dość nietypową lokalizacją. W historyjki obrazkowe i pięści graficzne można się bowiem zaopatrzyć w Gminnym Ośrodku Sportu i Rekreacji przy wejściu na pływalnię


Niewielki sklepik przy wejściu na miejską pływalnię przez dłuższy czas stał pusty. Wcześniej można było tam kupić czepki, okulary do pływania czy kąpielówki. Nie cieszył się jednak dużym powodzeniem i wkrótce został zamknięty.

Komiksy wypierają czepki

Sklep z komiksami w Piasecznie
Sklep z komiksami powstał przy wejściu na miejską pływalnię

– Pomysł otwarcia sklepu z komiksami zrodził się podczas ostatniego łódzkiego Międzynarodowego Festiwalu Komików i Gier – mówi współwłaściciel sklepiku Przemysław Wąsowski. – Niezwykłe zainteresowanie i wciąż powiększająca się oferta komiksowego rynku naprawdę miło mnie zaskoczyły. Spontanicznie postanowiliśmy wystartować ze sklepem komiksowym w naszym mieście. To jest właściwie filia internetowego sklepu, który znajduje się we Wrocławiu.

Dyrektor GOSiR-u zgodził się na sklep z komiksami, pod warunkiem, że będzie w nim asortyment niezbędny do korzystania z pływalni.

– Mamy całe pudło, ale nikt nie pyta o takie rzeczy – mówi Przemysław Wąsowski. – Ludzie na pływalnie przychodzą przygotowani i niczego im nie brakuje. Bardzo ciepło jednak przyjęli sklep z komiksami.

CZYTAJ TAKŻE:  Nasi mali i waleczni na Mistrzostwach Europy

Magiczna siła sentymentu

Aktualnie rynek komiksowy w Polsce ma się lepiej niż kiedykolwiek – mnogość serii wydawniczych i bogata oferta poszczególnych wydawnictw mogę przyprawić o zawrót głowy nawet najbardziej wymagających czytelników. Mało kto wie, że Piaseczno może pochwalić się dwoma wydawnictwami komiksowymi. Od lat działa renomowane wydawnictwo komiksowe Taurus Media. Komiksy wydaje także zarejestrowane w Zalesiu Dolnym wydawnictwo Widnokrąg.

– Zaczęliśmy w dobrym przedświątecznym czasie, więc trudno powiedzieć o skali zainteresowania komiksami w naszym mieście – mówi Przemysław Wąsowski. – Najlepiej sprzedają się nowe wydania starych komików, które dzisiejsi trzydziesto i czterdziestolatkowie pamiętają z czasów dzieciństwa, a więc: „Tytus Romek i A’tomek”, „Kajko i Kokosz”, „Przygody Jonka, Jonki i Kleksa” czy „Thorgal”.

Siła polskiego komiksu

W ostatnich latach polski rynek przeżywa prawdziwy bum komiksowy. Bywają miesiące, w których wychodzi ponad pięćdziesiąt nowych tytułów. Giganci wydawniczy wciąż wydają nowe serie, powstają nowe małe wydawnictwa specjalizujące się w określonej tematyce czy autorach.

– Świetne rzeczy tworzą także Polacy – uważa Przemysław Wąsowski. – Wychodzą tytuły, które niczym nie ustępują tym, które tworzą cenieni twórcy z państw, w których komiks ma dużo większe tradycje.

Przez wiele lat komiks w Polsce nie był należycie doceniany. W czasach PRL-u dużą popularnością cieszyły się głównie komiksy dla dzieci i młodzieży. Wykorzystywano także komiksy do celów propagandowych. Wraz z transformacją ustrojową zaczęły do nas coraz śmielej docierać komiksy amerykańskie. Jednak wydawnictwo TM-Semic, które wprowadziło na nasz rynek Spidermana, The Punishera czy X-menów nie przetrwało i na przełomie wieków superbohaterskie zeszyty zniknęły z kiosków.

CZYTAJ TAKŻE:  Siedem goli na start

Komiks nie jedno ma imię

Teraz superbohaterowie triumfalnie powracają – w efektownych wydaniach, wypasionych tomiskach wydrukowanych na dobrym papierze i w twardej oprawie. Być może to zasługa superprodukcji hollywoodzkich, które przybliżyły polskiemu odbiorcy świat Marvela i DC Comics.

Aktualnie obok komiksów dla dzieci i młodzieży wydawnictwa proponują wiele tytułów dla dorosłych – także takie, które stanowią ambitną lekturą łączącą sztukę plastyczną z literaturą. Krzywdzący stereotyp infantylnego i niewyrobionego czytelnika komiksów odchodzi do lamusa.

– Miejsce jest fajne, ale malutkie – przyznaje Przemysław Wąsowski. – Mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się przenieść do większego lokum, poszerzyć asortyment i przyczynić się do promocji kultury obrazkowej i rozwoju czytelnictwa w naszym mieście.

Adam Braciszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię