Popłynął łódką po złoto

PIASECZNO Michał Kozłowski, 21-letni modelarz z Piaseczna, w węgierskim Nagykanizsu, prowadząc zdalnie sterowany model ślizgu o napędzie elektrycznym, zdobył Mistrzostwo Świata w klasie Mini Mono


O Michale i jego juniorskich sukcesach pisaliśmy już wielokrotnie. Siedem lat temu, jeszcze jako 14-latek zdobył wicemistrzostwo świata w ślizgach elektrycznych w niemieckim Murrhardt. Później, również jako junior, zdobył Puchar Świata w Moskwie w klasach Mono 2 i Mini Mono. Cztery lata temu w belgijskiej Gandawie sięgnął po Mistrzostwo Świata w klasie Hydro, w której modele łodzi osiągają prędkość grubo powyżej 100 km/h (rekord Michała to 267 km/h). Dwa lata temu nie startował, bo zdawał maturę. Z kolei w ubiegłym roku w Nagykanizsu zdobył srebrny medal w klasie Mini Mono. – Był to pierwszy seniorski sukces Michała – mówi Maciej Kozłowski, jego ojciec, który konstruuje synowi ślizgi. – Wówczas nie sądziliśmy, że w tym roku uda nam się go poprawić.
Na Mistrzostwach Świata w Nagykanizsu, które odbywały się w drugiej połowie sierpnia, zjawiło się kilkuset zawodników z kilkudziesięciu państw. W klasie Michała startowało ich 30. W trakcie tygodniowych eliminacji do ścisłego finału zakwalifikowało się 6 modelarzy (Michał miał wśród nich najgorszy wynik). Bieg finałowy trwał 6 minut. W tym czasie ślizgi musiały okrążyć owalny akwen o boku 60 m jak najwięcej razy. Michałowi udało się zrobić 25 okrążeń, o jedno więcej od trzech najgroźniejszych rywali. – To był szok – nie potrafi powstrzymać swego wzruszenia Maciej Kozłowski. – W świecie modelarstwa to ogromny wyczyn.

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię