Poszukiwani świadkowie dramatycznego wypadku!

21

PIASECZNO W ubiegły piątek po południu w Pilawie tir zderzył się ze skodą fabią. W wypadku ucierpiała jadąca osobówką 42-latka, która z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Teraz kobieta szuka świadków zdarzenia, bo kierowca ciężarówki nie chce przyznać się do jego spowodowania


Do wypadku doszło na skrzyżowaniu drogi krajowej 79 z drogą wojewódzką 873.
– Jechałam od strony Zalesia Górnego i na skrzyżowaniu chciałam skręcić w kierunku Piaseczna – opowiada pani Marta. – Przede mną na światłach stał jeszcze jeden samochód. Kiedy zapaliło się zielone – ruszyliśmy. Jadące przede mną auto skręciło w lewo, a ja poczułam nagle silny wstrząs – relacjonuje kobieta.
Jej skoda wylądowała w rowie, a pani Marta została poważnie ranna.
– To w ogóle cud, że uszłam z życiem – mówi. – Miałam wstrząs mózgu, rany twarzy i nóg. Dobrze, że noszę okulary, bo odłamki szkła mogły pociąć mi oczy. Wyszłam już ze szpitala, ale jestem strasznie obolała i cały czas dochodzę do siebie – opowiada.
Kobieta prosi o kontakt z policją wszystkich świadków zdarzenia, bo kierowca tira nie przyznał się do spowodowania wypadku.
– Ewidentnie wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, mógł mnie zabić – twierdzi 42-latka. – Na miejscu było sporo osób, bo na tym skrzyżowaniu panuje duży ruch. Wierzę, że ktoś widział zdarzenie i uda się na policję, aby szczegółowo i obiektywnie je zrelacjonować.

TW

CZYTAJ TAKŻE:  Wypadek na 79. Droga zablokowana

21 KOMENTARZE

  1. Znam kierowcę tira i miał on zielone światło. Jest kierowcą zawodowym od 35 lat. A może pani zobaczyła, że samochód z prawej strony skręca w prawo bo była luka i ta pani wtedy ruszyła mając czerwone światło prosto pod tira.

    • Czy to, że Pan go zna oznacza, że miał zielone światło…? 35 lat zupełnie o niczym nie świadczy..no może o przemęczeniu. Poza tym nie od dziś wiadomo, że niejednokrotnie zawodowi kierowcy zatrudniają się w kilku firmach i ilość wyjezdzonych godzin jest znacznie ponad normę, czego skutkiem są ciągłe wypadki z udziałem tirów. Samochód przed panią skręcał w lewo na zielonym z lewego pasa, a ta pani za nim.

      • Mało pani wie o transporcie i o tym ile kierowca może jeździć. W samochodzie jest coś takiego jak tachograf ale pani pewnie nie wie co to takiego.

        Samochód przed ta panią pojechał ale w prawo w stronę góry kalwarii a nie na Piaseczno.

      • Samochód skręcał w prawo i ta pani na pewno zasugerowała się, że może pojechać. Było bystre słońce, oślepiło jej widoczność na sygnalizator. I stało się. A gdyby ten pan jechał mniejszym autem i zginął by przez nią? Jestem pewny, że tak to wyglądało.

    • Weź mnie nie rozśmieszaj, a o czymś takim jak “rutyna” to słyszał? A może gość się zagapił? A może kierująca skodą się zagapiła? nie nam to rozsądzać ale ta droga jest tak ruchliwa, że pewnie kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt osób widziało to zdarzenie.

    • Chyba niekoniecznie. Z tej drogi nie skręca się w prawo. Dla skręcających w prawo jest oddzielna droga oddzielona wysepką. Bzdury Pan wymyśla

      • Nie napisałem, że skręcał z lewego pasa w prawo tylko że skręcał w prawo. Przed fabia nie było żadnego auta. Fabia stała jako pierwsza do skrętu w lewo. A samochód z prawego pasa pojechał w prawo gdy była luka. Wtedy fabia ruszyła i bummmm…

  2. Proszę się odezwać byłam osobą która wezwała karetkę. I jako pierwsza stałam da czerwonym świetle na przeciwko tego zdarzenia.

  3. Pani kasiu skoro pani była widziała i odjechała może ma pani cos do ukrycia?? Może %%%??

    Artykuł 162 Kodeksu Karnego

    Paragraf 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażania siebie, albo innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

  4. Myli się Pan, mnóstwo ludzi w tym Pani Kasia pomagały mi, bym przeżyła ten wypadek. Gdy na chwilę odzyskałam przytomność bardzo dużo ludzi było zaangażowane w pomoc, aż do momentu przejęcia mnie przez strażaków, a później ratowników medycznych.
    Kochani z całego serca Wam dziękuję za pomoc i opiekę, wierzę iż są dobrzy ludzie wokół dobrych ludzi. Mi także nie obojętne jest kogoś innego nieszczęście, i zawsze bym pomogła w takiej sytuacji.
    Jeszcze raz serdecznie dziękuję Kochani Wam wszystkim za pomoc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię