PIASECZNO Przełom marca i kwietnia mocno doświadczył kilka rodzin z powiatu piaseczyńskiego, które na skutek pożaru utraciły dach nad głową. Wśród poszkodowanych znalazła się rodzina z Piaseczna

– To wydarzyło się tak nagle, że zbyt wiele nie pamiętam. Pożar wybuchł w pokoju na piętrze. Ogień zajął wszystkie pomieszczenia i poddasze, a to co było na parterze zostało zalane podczas akcji gaśniczej – opowiada Michał Sawicki. – Niewiele rzeczy udało nam się uratować. Sąsiedzi pomogli nam się ewakuować. Niektórzy z nich doznali poparzeń wyprowadzając naszą córkę z domu. Ratowaliśmy siebie. Nikt nie myślał, aby ratować dobytek.
– Widok płomieni buchających przez okno rozdzierał nasze serca – opowiadają pogorzelscy. – Wszystko, co przez lata udało nam się zgromadzić ciężką pracą, w jednej chwili poszło z dymem. Gdyby nie najbliższa rodzina, nie mielibyśmy nawet gdzie mieszkać. Tylko dzięki nim i wsparciu sąsiadów radzimy sobie z tym, co nas spotkało. Mimo to, widok spalonego domu jest nie do zniesienia. Chcielibyśmy móc, jak najszybciej z powrotem tam wrócić, poczuć się bezpiecznie i razem – u siebie.
– Bez pomocy to nam się nie uda. Nie mamy takich oszczędności, aby móc odbudować nasz dom – przyznaje zrozpaczona rodzina. – Nie przestajemy jednak wierzyć, że tam wrócimy. Czujemy, ile dostajemy wsparcia od innych i to dodaje nam skrzydeł. Jeśli jeszcze do tego podarujecie nam choć złotówkę, to będziemy już o krok bliżej powrotu do domu.
Pomóc możemy tutaj.

CZYTAJ TAKŻE:  Aktualny komunikat sanepidu

AB



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię