Przy starej cegielni powstało królestwo bobrów

9

PIASECZNO W rejonie stawu przy dawnej cegielni w Gołkowie zadomowiła się rodzina bobrów. – Jak jeszcze trochę tam pomieszkają, w okolicy nie będzie ani jednego drzewa – alarmuje pan Jacek, nasz czytelnik


Byłem tam kilka razy i otoczenie stawu przypomina krajobraz po bitwie – wszędzie leżą powalone przez bobry drzewa – mówi mężczyzna. – To jest jakaś masakra, zaraz będzie tam zupełna pustynia. Czy nie można jakoś pozbyć się stamtąd tych powodujących szkody gryzoni?
Bobry można wprawdzie złapać i przewieźć w inne miejsce, ale jest to trudne ze względu na specyficzny tryb życia tych zwierząt.
Można je też ewentualnie odstrzelić, na co musi wydać jednak zgodę Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska – informuje Sławomir Fiedukowicz z Nadleśnictwa Chojnów. – My takich decyzji nie podejmujemy. Zatwierdzamy tylko plany łowieckie, a później kontrolujemy ich wykonanie.

TW

9 KOMENTARZE

  1. Fantastyczne. Jedyne pomysły jakie pojawiają się w artykule związane są z pozbyciem się zwierząt. Najlepszy jest ten o odstrzale. Zwierzęta chronione, ale do odstrzału. Ot i cała filozofia. Czy ludzi powodujących szkody też odstrzeliwujemy? Gdzie tam… Często otoczeni są szacunkiem i pełnią ważne funkcje.
    A może pomyśleć jak wykorzystać obecność bobrów w tym miejscu? Ale z otwartą głową!

  2. Jakie wszystkie lasy? Krzysztofie,gospodarka leśna to temat Ci obcy. To prosta sprawa. Jak w rolnictwie,rolnik zbóż opisanych nie marnuje. Drzewo jest wycinane,gdy osiąga tzw. Wiek rębności. W to miejsce sadzi się nowe drzewa.

  3. Może nadleśnictwo, które do najbiedniejszych nie należy zakupi w składzie budowlanym siatkę ogrodzeniową o małych oczkach, opaski zaciskowe i cęgi do cięcia drutu
    Dwa dni roboty i drzewa zabezpieczone i bobry żywe
    Można? Można

    • No to do roboty. Najlepiej jak weźmie się za to właściciel terenu. A Nadleśnictwo Chojnów nim nie jest. Właściciel może też wystąpić o odstrzał jeśli uzna, że to co się dzieje jest szkodnictwem. Bobry również rozkopują brzegi i groble. Przesiedlanych gryzoni nikt też nie chce do siebie wpuszczać.

Skomentuj Aryman Anuluj odpowiedź

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię