Przystanek Książka to nie śmietnik. Niektórzy niestety o tym zapominają…

1

PIASECZNO Przystanek Książka przy al. Róż powstał po to, aby można było wymieniać się przeczytanymi książkami. Tego typu kioski są dziś bardzo popularne i można spotkać je także w innych miejscach. – Szkoda tylko, że ludzie często korzystają z takich miejsc niezgodnie z ich przeznaczeniem… – mówi pani Krystyna, nasza czytelniczka


Odwiedziliśmy dziś rano Przystanek Książka. Znaleźliśmy w nim kilka znanych pozycji, m.in. „Granicę” Zofii Nałkowskiej, ale też sporo rozpadających się specjalistycznych woluminów, które powinny raczej trafić na makulaturę.
– W takim miejscu powinno się zostawiać przeczytane książki, a nie te, które tak naprawdę powinny trafić na śmietnik – uważa nasza czytelniczka. – Ale to i tak pół biedy. Ostatnio w kiosku znalazłam rozsypane puzzle, dwie puszki po piwie, pusty karton i stare buty. Śmieci wyrzuciłam, zresztą nie pierwszy raz, ale ta budka powinna chyba służyć do czegoś innego…?
Kolejny problem jest taki, że osoby korzystające z kiosku często go nie zamykają lub nie domykają. Przez to do środka dostaje się woda, która niszczy książki.
– Apeluję, aby korzystać z tego miejsca odpowiedzialnie – dodaje pani Krystyna. – Mini „biblioteka” na świeżym powietrzu jest świetnym pomysłem, ale pod warunkiem, że będziemy o nią dbać i korzystać z niej zgodnie z przeznaczeniem.

TW

CZYTAJ TAKŻE:  Radni podnieśli sobie diety. Zachowali umiar, bo mogli pobierać więcej...

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię