PIASECZNO W niedzielę po raz kolejny Piaseczno włączyło się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Znakomity koncert dała Margaret, a humory wszystkim obecnym poprawiła jeszcze informacja o zebranej kwocie 206 670 zł, która jest absolutnym rekordem miejscowego sztabu WOŚP!

    Piaseczyński finał przebiegł bardzo sprawnie. Zbieranie pieniędzy rozpoczęto już w piątek, kiedy to w sali miejscowego Domu Kultury odbył się koncert zespołu Helroth i rodzimej grupy Łysa Góra. Następnego dnia w tym samym miejscu obejrzeć było można z kolei spektakl w reżyserii Anny Kolanowskiej „Mały Książe” teatru Expoart, a w niedzielę dużym zainteresowaniem publiczności cieszyły się również  spektakle w Klubie Kultury w Józefosławiu – „Świąteczny eksperyment” w wykonaniu aktorów teatru Małolart oraz spektakl teatru Świat Bajek „Calineczka”.

Mówili: „Owsiak to największy złodziej!”

    Przez cały dzień pieniądze na szczytny cel zbierało około 150 wolontariuszy. I choć mieszkańcy gminy Piaseczno okazali w tym roku rekordową hojność, to jednak nie zawsze było, niestety, miło i sympatycznie.
– Niektóre osoby, które nie chciały nam dać pieniędzy, bardzo nas obrażały – relacjonuje Kacper Stańczyk, 15-letni wolontariusz z Prażmowa, który kwestował razem ze swoją dziewczyną Natalią. – Oprócz rzucania wulgaryzmami mówili na przykład, że Owsiak to największy złodziej, że on tym dzieciom nie pomaga, a kradnie te wszystkie pieniądze. Wydaję mi się, że z roku na rok wolontariusze spotykają się coraz częściej z podobnymi reakcjami. Dla mnie i mojej dziewczyny ważne jest jednak to, że możemy pomóc innym. W przyszłym roku też będziemy w sztabie WOŚP.

Gwiazda nie zawiodła

    W oczekiwaniu na Margaret wolontariuszom i wszystkim wspierającym Orkiestrę podziękowała ze sceny Katarzyna Biernadska-Hernik z Centrum Kultury w Piasecznie. – Dzisiaj miałam okazję liczyć pieniądze w sztabie – powiedziała. – To fantastyczna robota. W puszce, którą przyniesiono spod kościoła św. Anny było aż 5 tys. zł. Wolontariuszka, która zebrała te pieniądze jest naprawdę wielkim człowiekiem. Wprawdzie nie organizujemy Sylwestra, ale za to organizujemy zawsze najpiękniejszy koncert w środku zimy, którym jest finał WOŚP.
Długo oczekiwany występ gwiazdy wieczoru spotkał się z gorącym przyjęciem ze strony – w większości młodej – publiczności. Piosenkarka rodem ze Stargardu Szczecińskiego dała dynamiczny show, a jedna z młodych mieszkanek miasta (ośmioletnia Kaja) miała nawet okazję zaśpiewać z nią wspólnie na scenie.

Dobro do nas wraca

    Przed tradycyjnym „światełkiem do nieba” (czyli widowiskowymi fajerwerkami) raz jeszcze były podziękowania dla wolontariuszy i osób zaangażowanych w przygotowanie imprezy – tym razem ze strony przedstawicieli sztabu WOŚP, dyrektor Centrum Kultury Magdaleny Wolak i wiceburmistrzów Daniela Putkiewicza i Hanny Kułakowskiej-Michalak.
– Pamiętajmy, że gramy od nas dla nas – podkreśliła z kolei Karolina Hofman, szefowa sztabu piaseczyńskiego WOŚP. – To dobro do nas wraca. Gramy 25 lat i od 25 lat jest sztab w Piasecznie.
Następnie wręczone zostały drobne upominki od sztabu w podziękowaniu za wieloletnie wsparcie – dla dyrektor Centrum Kultury i nieżyjącego już Jerzego Chmielewskiego (dla którego medal odebrała jego rodzina).
To jednak nie był koniec imprezy. Kiedy zgasły ostatnie sztuczne ognie, Margaret zagrała jeszcze na bis, po czym cierpliwie rozdawała autografy i pozowała do zdjęć.

Grzegorz Tylec

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię