Rozmawiamy z Magdaleną Dudek, trenerką piaseczyńskich piłkarek

0

PIASECZNO PIŁKA NOŻNA Z Magdaleną Dudek, trenerką KS Gosirki Piaseczno, rozmawia Grzegorz Tylec

Jak wygląda sytuacja w klubie po tragicznych wydarzeniach z grudnia? Co się w nim ostatnio zmieniło? Czy rozważałyście w ogóle wycofanie się z rozgrywek?

Śmierć Tomka jest dla nas wszystkich trudnym przeżyciem. Dla zawodniczek, trenerów, zarządu i całego sportowego środowiska, nie tylko w Piasecznie. Dla mnie to szczególnie trudna sytuacja, bo to mój ukochany brat, którego nikt już i nigdy mi nie zastąpi. Jeżeli chodzi o klub to powoli staramy się funkcjonować. Musiało dojść do kilku zmian i roszad na stanowiskach. Tomek pełnił rolę nie tylko trenera, ale odpowiadał też za wszystkie sprawy organizacyjne. Od nowego roku zaczęliśmy też współpracę z Jednością Żabieniec. Mamy wspólny pomysł i projekt na to by dziewczynek trenujących piłkę było jeszcze więcej. Mam nadzieję, że dzięki tej współpracy osiągniemy jeszcze lepsze wyniki i że skorzystają na tym zarówno Jedność, jak i Gosirki. Wycofania z rozgrywek ligowych nie zakładaliśmy nawet przez chwilę. Ta sytuacja jeszcze bardziej zbliżyła do siebie zawodniczki i trenerów. Chcemy więc kontynuować pracę Tomka, zawsze z pamięcią o Nim.

Jak zareagowały zawodniczki na śmierć swojego trenera, który dla wielu był kimś znaczenie więcej niż tylko szkoleniowcem? Czy korzystają teraz z dodatkowej pomocy?

CZYTAJ TAKŻE:  Siedem goli na start

Dziewczyny bardzo przeżywały już samą chorobę i pobyt Tomka w szpitalu. Dla każdej z nich jego odejście to niemałe przeżycie. To nie tylko ich trener, ale przede wszystkim przyjaciel – uśmiechnięty, żartujący, oddany. Trudno będzie go zastąpić. W grudniu, jako klub, zorganizowaliśmy zawodniczkom spotkanie z psychologiem. Odbyły zajęcia i rozmowę, bo same tego chciały i potrzebowały. Wiedzą i mogą być pewne, że jeżeli będzie taka potrzeba, ta pomoc psychologiczna będzie nadal kontynuowana.

Kto poprowadzi zespół w rundzie wiosennej?

Tak naprawdę od początku wiedziałam, że nie powinniśmy zatrudniać teraz nowego trenera. O osobę szkoleniowca drużyny seniorek zapytaliśmy też same dziewczyny, które są częścią Gosirkowej rodziny. Dlatego w rundzie wiosennej to ja poprowadzę drużynę seniorek, a pomagać mi będzie Kaja Ożgo, która mimo innych obowiązków, jest drugim trenerem oraz trenerem bramkarek.

Jakie są wasze sportowe cele w tym sezonie?

Przede wszystkim chcemy teraz zadbać o nasze relacje, o lepsze samopoczucie i komfort psychiczny. Dla nas każde pomieszczenie, każdy sprzęt sportowy, piłka czy kawałek trawy na boisku to wspomnienie i nawiązanie do Tomka. Postaramy się jednak o dobre wyniki i grę, która będzie sprawiała nam przyjemność i przyniesie punkty w ligowej tabeli.

CZYTAJ TAKŻE:  Siedem goli na start

Czy planujecie w jakiś sposób uhonorować zmarłego trenera w kolejnej rundzie?

Mam wrażenie, że zawodniczki już to zrobiły. To jak pożegnały Tomka podczas mszy pogrzebowej czy to jak licznie odwiedzają Jego grób świadczy o tym, że był nie tylko ich trenerem.
Wszystkie mecze rudny wiosennej dziewczyny rozegrają z czarną, żałobną opaską na ramieniu. Na rozgrzewce występować będą w koszulkach upamiętniających Tomka. To ich decyzje, które my będziemy realizować. W planach mamy również organizację cyklicznych rozgrywek turniejowych na trawie oraz na hali, które będą nosiły imię zmarłego Trenera.

Jak wyglądają wasze przygotowania w czasie przerwy zimowej?

Rozpoczęliśmy już przygotowania do kolejnej rundy. Treningi wprowadzające już za nami, kolejny etap przygotowań to praca nad wydolnością, następnie mocą i siłą. W okresie przygotowawczym czeka nas też kilka gier kontrolnych, między innymi z Legią Warszawa, KS Raszyn czy AP Green oraz Mistrzostwa Mazowsza rozgrywane w hali.

Czy planujesz jeszcze powrót na ligowe boiska i pomóc młodym zawodniczkom w grze?

Ciężko mi teraz jednoznacznie określić. Pewnie bym chciała, ale muszę być na to gotowa – nie tylko pod względem fizycznym.

 

czytaj też: 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię