Słoneczny Hubertus. Uczniowie i konie zaprezentowali się znakomicie

PIASECZNO Dziś w południe, przy pięknej pogodzie w Rolniczym Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Cecylii Plater-Zyberkówny przy ulicy Chyliczkowskiej obchodzono Hubertusa, czyli doroczne święto myśliwych i jeźdźców


Osiem koni zatańczyło widowiskowego kadryla

Imprezę, jak co roku, rozpoczęła uroczysta parada konna, która przeszła ulicami Piaseczna i zmodernizowanym parkiem miejskim. Pod kościołem św. Anny odbyło się uroczyste poświęcenie koni, jeźdźców oraz szkolnej bryczki, którą jechała dyrekcja szkoły. Po okrążeniu kościoła, cała kawalkada wróciła na szkolny padok, gdzie odbyła się część artystyczna Hubertusa.

Konie „zatańczyły” kadryla

Oficjalna część uroczystości rozpoczęła się od przypomnienia genezy Hubertusa. Święto wzięło się od św. Huberta, który najwięcej czasu spędzał w lasach, polując na dziką zwierzynę. Dzień poświęcenia jego relikwii, przypadający 3 listopada, stał się świętem myśliwych, leśników, strzelców, sportowców, kuśnierzy, matematyków oraz właśnie jeźdźców. Tradycję Hubertusa zaczęto kultywować już w czasach drugiej Rzeczpospolitej. Przypominający historię święta uczniowie wspomnieli rok 1930, kiedy to w Spale odbyło się głośne polowanie z udziałem prezydenta Mościckiego.
Prezentację umiejętności uczniów technikum rozpoczął widowiskowy kadryl w wykonaniu uczennic klas trzecich. Osiem piaseczyńskich amazonek, przebranych za anioły i diablice, zaprezentowało ciekawy układ choreograficzny w rytm muzyki. Ten nietypowy pokaz ujeżdżania trwał kilka minut i zakończył się rzęsistymi brawami.

Otrzęsiny i pogoń za lisem

Obchodom Hubertusa, jak co roku, towarzyszyły otrzęsiny klas pierwszych Technikum Hodowli Koni, przygotowane przez ich starszych kolegów. Odbywały się one oczywiście na padoku i śmiechu było przy nich co niemiara. Dowcipne konkurencje rozbawiły do łez publiczność, a dla pierwszaków stanowiły prawdziwy chrzest bojowy. Kulminacyjnym punktem Hubertusa była tradycyjna gonitwa za lisem oraz runda honorowa po zakończeniu której konie i jeźdźcy zostali nagrodzeni kotylionami. Te niezwykle prestiżowe w świecie jeździeckim odznaczenia wręczała dyrektor szkoły, Małgorzata Król. Imprezę zwieńczył gorący bigos i kiełbaski z grilla.

Tomasz Wojciuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię